Ofiara dla Boga... Na ile mnie stać?

Przeczytaj dzisiejszą Ewangelię Łk 21,1-4. Zajrzyj też Dn 1,1-6.8-20

[20:59] <ksiadz_na_czacie11>: niech będzie pochwalony Jezus Chrystus :)
[20:59] <langusta_>: na wieki wieków, amen
[20:59] <aprylka>: na wieki wieków amen :)
[20:59] <opik17>: na wieki wieków amen
[20:59] <Lukasz555>: na wieki wiekow Amen
[21:00] <secesja>: na wieki wieków Amen :))
[21:00] <skrzacik>: na wieki wieków :)
[21:00] <grzegorz890>: amen
[21:00] <ola61>: na wieki wieków amen
[21:00] <adzia1989>: na wieki wieków amen
[21:00] <ksiadz_na_czacie11>: zaczynamy :)
[21:01] <ksiadz_na_czacie11>: zapraszam do rozmowy o czymś, o czym trudno nam myśleć czy mówić, a nawet chyba nie bardzo lubimy to...
[21:01] <ksiadz_na_czacie11>: mianowicie o naszej ofierze dla Pana Boga
[21:01] <ksiadz_na_czacie11>: zacznijmy tak: czy w ogóle Pan Bóg potrzebuje jakichś naszych ofiar?
[21:02] <Joda>: nie, bo to wszystko Jego
[21:02] <elasawi>: nie
[21:02] <grzegorz890>: Skoro jest wszech wszech... we wszystkich sprawach, to raczej nie...
[21:02] <Joda>: ale liczy się gest człowieka
[21:02] <secesja>: a właśnie, że tak........
[21:02] <ola61>: ja myąlę, że tak
[21:02] <adzia1989>: ja też jestem za tak
[21:02] <ksiadz_na_czacie11>: no to dlaczego mówi się jednak o tym, by składać Bogu ofiary?
[21:03] <ksiadz_na_czacie11>: oo:) potrzebuje?
[21:03] <langusta_>: bo to zmienia nas, uczy
[21:03] <medzik1>: pewnie, że tak, każdy potrzebuje, tzn. myśląc ofiara, myślę o dowodzie na to, że Go miłujemy i jesteśmy zdolni do wyrzeczeń np.
[21:03] <kuronuma>: bo czasami gada się głupoty
[21:03] <elasawi>: to o nasze wyrzeczenia chodzi
[21:03] <Nika023>: bo tym oddajemu Mu hołd, miłość...
[21:03] <secesja>: a dlatego, żeby okazywać Mu szacunek ...i to, że wciąż jesteśmy Mu oddani...
[21:03] <adzia1989>: a oddawanie hołdu to też jest ofiara
[21:03] <ksiadz_na_czacie11>: w jakim sensie sądzicie, że Bóg potrzebuje naszych ofiar?
[21:03] <langusta_>: z ofiarą jak z modlitwą, jest potrzebniejsza nam, nie Panu Bogu ;)
[21:04] <wrocus>: zależy, jak rozumiemy skadanie ofiary
[21:04] <wrocus>: generalnie epoka ofiar jest chyba miniona
[21:04] <medzik1>: On potrzebuje uczynków
[21:04] <langusta_>: potrzebuje?
[21:04] <ksiadz_na_czacie11>: bardziej raczej ofiara potrzebna jest nam
[21:04] <wrocus>: ja bym tu nie mówił o ofierze
[21:04] <grzegorz890>: okazywanie szacunku nie równa się składaniu ofiary... przecież można szanować myślą, słowem...
[21:04] <wrocus>: jak się kogoś kocha, szanuje, to się zachowuje w określony sposób
[21:05] <wrocus>: trudno to nazwać ofiarą
[21:05] <wrocus>: to jakby kupowanie żonie kwiatka było ofiarą
[21:05] <elasawi>: mamy Mu dawać siebie, pozbywając się pychy
[21:05] <secesja>: langusta, owszem ...ale często ofiarą dla Boga może być ofiara dla drugiego człowieka
[21:05] <langusta_>: sec, owszem, ale nie w wymiarze, że to Bóg potrzebuje
[21:05] <wandarek>: bo ofiary, wyrzeczenia są dowodem miłości
[21:05] <ola61>: ale całe życie nasze ofiarujemy Panu Bogu, wszystkie troski i radości
[21:05] <ksiadz_na_czacie11>: tzn. jest to tak, że składając Bogu ofiarę, składamy Mu nasz hołd i oznakę służby (oddania), ale też sami znajdujemy nasze właściwe miejsce wobec Boga
[21:05] <ksiadz_na_czacie11>: powiedzmy raczej: są TAKŻE wyrazem miłości i hołdu
[21:05] <elasawi>: mamy zaufać Bogu, we wszystkim
[21:06] <elasawi>: nie zostawiać przestrzeni zarezerwowanych tylko dla siebie
[21:06] <elasawi>: przestrzeni, w których Boga nie chcemy...
[21:06] <elasawi>: wdowa oddała wszystko, całą siebie... i zaufała
[21:06] <elasawi>: to trudne...
[21:06] <wrocus>: nie wiem, ja tam jednak widzę relację z Bogiem bardziej w kontekście Ojciec - dziecko niż Pan i sługa
[21:06] <wrocus>: trudno mówić o tym, że dziecko składa tacie ofiarę, jak chce zrobić coś tak, żeby tato się ucieszył lub gdy chce naśladować tatę
[21:06] <ksiadz_na_czacie11>: bo przede wszystkim chodzi jednak o postawę człowieka wobec Boga
[21:07] <ksiadz_na_czacie11>: a jaki jest warunek, bez którego ofiara w ogóle nie zaistnieje?
[21:08] <wrocus>: no tak, ale śmiem twierdzić, że Bóg nie wymaga postawy człowieka Pan-sługa
[21:08] <langusta_>: intencja
[21:08] <ksiadz_na_czacie11>: jaka intencja?
[21:08] <Joda>: wolność i miłość
[21:08] <wandarek>: szczerosc serca
[21:08] <elasawi>: czystość intencji, bezinteresowność...
[21:08] <ksiadz_na_czacie11>: o właśnie
[21:09] <ksiadz_na_czacie11>: a zatem: cokolwiek byśmy oddawali Bogu, jeśli czynimy to w wolności i z miłości, to jest nasza dla Niego Ofiara
[21:09] <medzik1>: żeby składać komuś ofiarę, to trzeba Go czcić
[21:09] <Lukasz555>: całkowite poddanie i pogoddzenie się z tym
[21:09] <ksiadz_na_czacie11>: powtarzam to: cokolwiek
[21:10] <ksiadz_na_czacie11>: a dlaczego?
[21:10] <grzegorz890>: knc11, a co mogę oddać Bogu w ofierze?
[21:10] <Joda>: grzegorz - wszystko
[21:10] <wrocus>: ofaira jest tu w takim razie jakimś nieszczęśliwym słowem
[21:10] <wrocus>: przynajmniej mi kojarzy się co najmniej starotestamentowo, że trzeba jakiegoś byczka czy barnaka zabić
[21:10] <wrocus>: za grzechy i przewinienia
[21:11] <ksiadz_na_czacie11>: właśnie, nie lubimy jakoś tego określenia, bo sobie mylnie go kojarzymy, pod pojęciem "ofiara" wcale nie ma tego, co nam się wydaje
[21:11] <elasawi>: my cały czas liczymy
[21:11] <elasawi>: Boże pomóż, a ja w to miejsce...
[21:11] <wrocus>: ja skłonny jestem twierdzić, że epoka ofiar skończyła się wraz ze śmiercią i zmartwychwstaniem Jezusa, toć chyba taki był sens tego, żeby już więcej nie musieć składać ofiar
[21:11] <ksiadz_na_czacie11>: oddawać coś, co nas wcale nie kosztuje nie jest problemem
[21:12] <medzik1>: ja lubię to określenie, chociaż wiem dokładnie, że nie ofiaruję Bogu tyle, ile bym mogła
[21:12] <medzik1>: zawsze ponad siły... jest coś trudno zrobić, przełamać się
[21:12] <langusta_>: "wrzucali z tego, co im zbywało"
[21:12] <ksiadz_na_czacie11>: Wrocus, ale odczep się od pojmowania ofiary w sensie przedmiotowym, dla nas ofiara przenosi się na nieco wyższy, duchowy poziom
[21:13] <ksiadz_na_czacie11>: ofiara właśnie polega na tym, że oddaję dobrowolnie to, co mnie kosztuje
[21:13] <ola61>: myślę, że czas, którego nam wciąż brak
[21:13] <grzegorz890>: najdroższy dla mnie jest czas
[21:13] <elasawi>: myślę, że mamy zaufać, że wszystko, co nas spotyka jest dobre dlas nas
[21:13] <elasawi>: choć się buntujemy
[21:13] <medzik1>: tak, ale kosztowanie też może być różne, coś mnie kosztuje więcej, a coś mniej
[21:13] <ksiadz_na_czacie11>: ...że muszę/powinienem z czegoś zrezygnować.....
[21:14] <ola61>: więc kontynuuję z przyjemności na rzecz modlitwy
[21:14] <wrocus>: ale to dalej tworzy jakiś zły odbiór, ja coś robię, bo chcę tak robić, nie dlatego, że muszę; dlatego, że wiem, że to ma dobre skutki i będzie miało dobre skutki i wręcz cieszę się, że mogę czasem się utemperować lub pozornie czegoś sobie odmówić
[21:14] <ksiadz_na_czacie11>: Wrocus, a chodzi o to, by oddawać z miłości i nie po to, by szukać jakichś interesów w tym
[21:15] <elasawi>: myślimy, jak wpadniemy na kilka minut do kościoła i wrzucimy Bogu nasze problemy
[21:15] <elasawi>: będzie ok...
[21:15] <elasawi>: jesteśmy dobrymi katolikami
[21:15] <karolina1x>: ofiarą może być przeciez nasz czas dla innych, ból, choroba, łzy ...to wszystko kosztuje człowieka
[21:15] <karolina1x>: ofiarą może być czas księdza na czacie, bo musi się z nami użerać, a mógłby np. poczytać gazetę w tym czasie ;)
[21:15] <ola61>: karolina, to też
[21:16] <wrocus>: ks, no tak, co nie zmienia faktu, że jak robisz pewne rzeczy tak, jak powiedział Bóg, masz z tego profity, czy chcesz czy nie
[21:16] <ksiadz_na_czacie11>: zobaczcie tę wdowę z dzisiejszej Ewangelii - "oddała wszystko, co miała"... i w ofiarowaniu Bogu czegoś chodzi właśnie o zaufanie, że jak oddaję, to nie tracę
[21:16] <ksiadz_na_czacie11>: Wrocus, ale zrozum, że nie po to się składa ofiary Bogu, żeby coś z tego mieć, jeśli jest taka intencja, to ofiara przestaje mieć sens
[21:16] <medzik1>: najtrudniej jest, gdy nas dotykają złe rzeczy, np. choroba najbliższych, wtedy to ciężko powiedzieć: Tobie, Panie, w ofierze składam mój ból i ufam, że cokolwiek się stanie, przyjmę to, bo będzie pochodziło od Ciebie
[21:16] <elasawi>: a my wciąż liczymy...
[21:17] <ksiadz_na_czacie11>: zatem ofiarować Bogu można wszystko?
[21:17] <karolina1x>: mam nadzieję, że tak:)
[21:18] <aprylka>: wszystko, czyli siebie :)
[21:18] <elasawi>: całą przestrzeń życiową
[21:18] <medzik1>: wszystko, jeśli ma się dobre intencje
[21:18] <ksiadz_na_czacie11>: a grzechy?
[21:18] <ola61>: całe życie swoje
[21:18] <elasawi>: wszystko, co nas spotyka jest dobre
[21:18] <Joda>: wszystko, nawet swoją nicość, biedę, nieudacznictwo można ofiarować
[21:18] <karolina1x>: a grzechy też... przecież nie zatrzymamy ich sobie, no i oczywiscie szczerą chęć poprawy
[21:18] <Nika023>: myślę, że też, bo On nam je odpuszcza
[21:19] <Monika_cw>: ale co Bogu po tym, jak ofiarujemy, co złe?
[21:19] <elasawi>: bez Boga nie uczynimy postępu duchowego, więc grzechy też
[21:19] <langusta_>: skoro wszystko, to naszą własność, tj. grzech - też
[21:19] <karolina1x>: Monika, a co chcesz sama zrobić z grzechami?
[21:19] <Monika_cw>: no nie wiem
[21:19] <karolina1x>: odpuścisz je sobie?
[21:19] <ola61>: no nie chciałabym grzechu Panu Bogu ofiarować, wolałabym czystą duszę, ale cóż i taka ofiara Bogu miła
[21:19] <Monika_cw>: raczej nie...
[21:19] <wrocus>: znaczy chyba brak grzechów..... to pojęcie ofiary jest naprawdę nieszczęśliwe
[21:19] <karolina1x>: o własnych siłach będziesz z nimi walczyć?
[21:20] <karolina1x>: ola, czyli chciałabyś być doskonała ;)
[21:20] <elasawi>: nie da rady
[21:20] <elasawi>: możemy tylko dążyć do świętości
[21:21] <ola61>: tak, chciałabym, ale niestety jestem "marnym"człowiekiem, choć stworzonym na podobieństwo, nie będę doskonała
[21:19] <ksiadz_na_czacie11>: i słusznie:) grzechy też oddawać możemy, On nas chce wyzwolić i dać nam w to miejsce Swoją Miłość
[21:20] <medzik1>: ja Bogu grzechy wyznaję, ale nie myślę, żeby On je kolekcjonował
[21:20] <ksiadz_na_czacie11>: "wziął na Siebie nasze grzechy i dźwigał nasze słabości".................. to coś znaczy przecież
[21:21] <Monika_cw>: ale tak naprawdę to po co Bogu mamy ofiarować, co złe, jak On nam to przebaczy??
[21:21] <karolina1x>: monika, żeby przebaczył
[21:21] <Monika_cw>: przebaczy i co?
[21:21] <ksiadz_na_czacie11>: wciąż popełniamy grzechy, codziennie, więc mamy co oddawać
[21:21] <ksiadz_na_czacie11>: codziennie
[21:22] <Lukasz555>: co tydzień spowiedź...
[21:22] <grzegorz890>: ...mi się trochę tych ofiar nazbierało
[21:22] <elasawi>: chodzi o to, by pewnych dziedzin życia nie zostawiać bez Boga, bo to nie Jego sprawa

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie