Wierność i wytrwałość

[21:00] <ksiadz_na_czacie2>: Szczęść Boże, witam na czacie Wiara.pl
[21:00] <ksiadz_na_czacie2>: Dużo nas dzisiaj, ale mam nadzieję, że się nie pogubimu i nie zakrzyczymy nawzajem :)
[21:01] <ksiadz_na_czacie2>: Zawsze mnie intrygowało, że Pismo św. nie mówi: byłeś święty, dam ci wieniec życia
[21:01] <ksiadz_na_czacie2>: Nie mówi: byłeś doskonały, masz nagrodę
[21:01] <ksiadz_na_czacie2>: W Apokalipsie czytamy: Bądź wierny aż do śmierci a dam ci wieniec życia
[21:01] <ksiadz_na_czacie2>: A w innym miejscu czytamy: wytrwałością ocalicie dusze wasze
[21:02] <ksiadz_na_czacie2>: Zatem pytamy:
[21:02] <ksiadz_na_czacie2>: Jak być wiernym w świecie, ceniącym niekonsekwencję?
[21:02] <ksiadz_na_czacie2>: Jak być wytrwałym, gdy ilodem jest zwykły, rozbabrany mięczak?
[21:02] <ksiadz_na_czacie2>: Jak pielęgnować wierność i wytrwałość?
[21:02] <ksiadz_na_czacie2>: Jeśli asceza, to jaka?
[21:02] <ksiadz_na_czacie2>: Zapraszam do rozmowy :)
[21:03] <martyna1804>: to ja mam mądry przykład
[21:03] <ksiadz_na_czacie2>: dawaj
[21:03] <paczka_dropsow>: czyli nie być z tego świata
[21:03] <paczka_dropsow>: takim nieziemskim... kimś;)
[21:03] <elasawi>: czy nie zawsze świat taki był?
[21:03] <martyna1804>: no więc jest impra w piątek i nie idę
[21:03] <martyna1804>: bo miało być w inny dzień, ale "potem jest weekend i się napić idzie"
[21:04] <martyna1804>: takie gadanie
[21:04] <martyna1804>: i wiecie, co odpowiedzieli na to: katoliczka się znalazła
[21:04] <paczka_dropsow>: wierność i wytrwałość ćwiczy się na rzeczach małych...
[21:04] <paczka_dropsow>: np. na kończeniu tego, co się zaczęło...
[21:04] <paczka_dropsow>: nawet, jak się nie chce
[21:04] <ksiadz_na_czacie2>: elasawi, gdyby zawsze był taki, nie mielibyśmy tylu świętych i bohaterów
[21:05] <ksiadz_na_czacie2>: Byłeś wierny w drobnych sprawach, nad wieloma cię postawię?
[21:05] <elasawi>: wybrać trzeba i wiedzieć, dlaczego?
[21:05] <kluseczka>: ks, a jak wyjdzie z tego takie starodawne bmw?
[21:05] <kluseczka>: Bóg chce bmw?
[21:05] <paczka_dropsow>: ks2, no coś w ten deseń:)
[21:05] <magdalena_maria>: wierność wiąże się z samodyscypliną
[21:05] <magdalena_maria>: nie każdy ją ma
[21:05] <paczka_dropsow>: ale no właśnie... najpierw trzeba odkryć - po co?
[21:05] <ksiadz_na_czacie2>: bmw nie kojarzy mi się z wytrwałością, zrobię wszystko, byle się przypodobać, nawet przeciw sobie......
[21:05] <paczka_dropsow>: bo jesli nie widać sensu, przynajmniej czasami, to wierność jest pustym słowem
[21:05] <paczka_dropsow>: albo ćwiczeniem dla ćwiczenia
[21:05] <martyna1804>: a jeszcze jest taki drugi przykład, mądrzejszy, bo biblijny
[21:06] <martyna1804>: „Nie mów: «Pan sprawił, że zgrzeszyłem», czego On nienawidzi, tego On nie będzie czynił. Nie mów: «On mnie w błąd wprowadził», albowiem On nie potrzebuje grzesznika. Pan nienawidzi wszystkiego, co wstrętne, i nie pozwala, by ci, którzy się Go boją, mieli z tym styczność. On na początku stworzył człowieka i zostawił go własnej mocy rozstrzygania. Jeżeli zechcesz, zachowasz przykazania: a dochować wierności jest Jego upodobaniem. Położył przed tobą ogień i wodę, co zechcesz, po to wyciągniesz rękę. Przed ludźmi życie i śmierć, co ci się podoba, to będzie ci dane. Ponieważ wielka jest mądrość Pana, potężny jest władzą i widzi wszystko. Oczy Jego patrzą na bojących się Go - On sam poznaje każdy czyn człowieka. Nikomu On nie przykazał być bezbożnym i nikomu nie zezwolił grzeszyć.”
[21:07] <ksiadz_na_czacie2>: A te ćwiczenia dla ćwiczenia nie są czasem potrzebne?
[21:07] <elasawi>: zawsze można wybrać, zło i blichtr pociąga
[21:08] <elasawi>: dobro kosztuje
[21:08] <Artoforion>: zło też nie jest tanie
[21:08] <elasawi>: ale niewinnie często zaczyna się
[21:08] <paczka_dropsow>: ks2, czasem tak, ale nie tylko i wyłącznie
[21:08] <ksiadz_na_czacie2>: Trochę jak w wojsku, wyrabiają dyscyplinę...
[21:08] <KaJa>: niektórym, Ks.
[21:08] <paczka_dropsow>: ks2, no jasne... ale koniec końców służą czemuś więcej, a nie tylko, żeby być doskonałym w dyscyplinie
[21:09] <martyna1804>: u nas na rekolekcjach ks zrobił taki numer i dał Pismo Święte i kto chciał mógł podejść i dać rękę i powiedzieć: ślubuję wierność Chrystusowi
[21:09] <ksiadz_na_czacie2>: Przecież Małysz nie zaczynał od Wielkiej Krokwi i od mistrzostw świata
[21:10] <KaJa>: Jezus też nie w świątyni się narodził, tylko w stajence
[21:10] <Joda>: wybierając raz Chrystusa świadomie w swoim życiu, ciągle na nowo w drobniejszych sytuacjach wybierać musimy i tu chyba jest ta wierność i konsekwencja
[21:10] <elasawi>: zaczynać od niewielkich, maleńkich kroczków i nie schodzić z drogi
[21:10] <martyna1804>: a teraz będzie taki fajny okres i jak mawiał mój ulubiony autor... to można ćwiczyć się w umartwieniach, albo se wziąć i postanowić coś
[21:10] <martyna1804>: ale tak serio serio
[21:10] <kluseczka>: ks chce wielkiej, żmudnej roboty, jak mrowka, kiedy nawet Pismo Św. pokazuje, że liczy się fart (dobry łotr, ten od talentów...)
[21:11] <kluseczka>: syn dobry dostał "po łapach"
[21:12] <kluseczka>: ja sobie siądę i poczekam na tę słynna łaskę
[21:12] <ksiadz_na_czacie2>: Joda, sugerujesz, że początkiem nie jest ćwiczenie, ale wybór?
[21:12] <Joda>: tak
[21:12] <elasawi>: najpierw wybór...
[21:12] <Joda>: świadomy wybór
[21:12] <ksiadz_na_czacie2>: klusia, a nie jest łaską szansa dokonania wyboru?
[21:12] <ksiadz_na_czacie2>: Łaska wybierze za mnie?
[21:12] <elasawi>: wybieram sama
[21:12] <kluseczka>: kiedy za zły wybór pójdę do piekła
[21:12] <kluseczka>: to gdzie ta łaska
[21:13] <Joda>: człowiek daje krok od siebie, ale Bóg daje 2 karoki (w tym łaskę) ;)
[21:13] <kluseczka>: kiedy z góry wiadomo "co ma wybrać"
[21:13] <martyna1804>: w dzisiejszych czasach to "geny wybierają" :P - że se tak zacytuję
[21:13] <ksiadz_na_czacie2>: hmmm, geny zamiast rozumu?
[21:13] <elasawi>: geny?
[21:13] <elasawi>: geny determinują
[21:13] <Joda>: nie sądzę
[21:13] <Joda>: genów bym tu nie mieszała
[21:13] <antek>: a jaka jest Twoja teza, ks2?
[21:13] <kluseczka>: co do wyboru, to chyba oczywiste, że żeby być wiernym, to trzeba wiedzieć, komu lub czemu
[21:14] <ksiadz_na_czacie2>: hmmm, mistrz świata wyłącznie dzięki genom, bez treningu?
[21:14] <elasawi>: my wybieramy, a potem już tylko pod górkę
[21:14] <martyna1804>: no to tak, jak mówił mój prof. od filozofii, że ludzie zeszli od wolnego wyboru do tego, że geny decydują, więc "co kto za to może"...
[21:14] <martyna1804>: że niby taka ironia
[21:15] <antek>: pewnie geny w znacznym stopniu, a reszta to ciężka, mozolna praca...
[21:15] <elasawi>: geny dają tylko zdolności, predyspozycje, reszta to praca i wybory
[21:15] <kluseczka>: tzn. że naukwoo udowadnia się dziś przyczynę postępowania
[21:15] <antek>: tylko predyspozycje...?
[21:15] <elasawi>: geny to nasza część biologiczna
[21:15] <antek>: bez takich predyspozycji nie byłoby Einsteina, da Vinci, Mozarta... etc.
[21:15] <ola61>: tak, wolą wszystko zwalić na geny, boją się własnej odpowiedzialności
[21:15] <ksiadz_na_czacie2>: tia, naukowo udowadnia się, że a kwadrat plus b kwadrat=płeć mózgu jest żeńska
[21:15] <ksiadz_na_czacie2>: Może to śmieszne, ale znalazłem gdzieś taki "dowód"
[21:15] <antek>: no ale jest nieczytelny...
[21:15] <ksiadz_na_czacie2>: Wiem, antek
[21:15] <Gabi_K>: ksiadz... dowód w samej rzeczy ;)
[21:15] <Gabi_K>: dla mnie czytelny... :D
[21:15] <martyna1804>: kwadraturę koła też chcą udowodnić
[21:15] <paczka_dropsow>: no trzeba być czujnym... jeśli chodzi o wierność... często radyklanym... a żeby być radykalnym, to szczerym ze sobą... kiedy np. szukam wymówek, by porzucić wierność ;)
[21:16] <kluseczka>: to łączy się z rozmywaneim odpowiedzialności - skoro ma genetyczną wredotę, to po co się wysilać, z genami nie wygrasz (jak mawia Gregory Haus)
[21:17] <elasawi>: mówi się, że powodzenie to 10% geny, reszta to praca
[21:17] <antek>: no ale to jest oczywiste ...że geny determinują... i nie ma w zasadzie, o co się sprzeczać
[21:17] <ksiadz_na_czacie2>: No dobra, ale to już wątek poboczny
[21:17] <elasawi>: praca - to wytwałość
[21:18] <ola61>: na pewno część to talent, ale wszystko wymaga uczenia się i to w mozole
[21:18] <martyna1804>: albo takie coś, że jak sobie postanowię coś tam zrobić, a mi się nie uda, to nie od razu Wawel zbudowano, tylko jeszcze raz, jeszcze raz aż się uda
[21:18] <ksiadz_na_czacie2>: No dobra, ale od czego zacząć?
[21:19] <martyna1804>: od aktu woli
[21:19] <paczka_dropsow>: no moim zdaniem od sprecyzowania celu
[21:19] <paczka_dropsow>: co chcę zrobić ;)
[21:19] <ola61>: trzeba kształtować charakter i to jest możliwe, jeśli się dobrze myśli i postępuje
[21:19] <ksiadz_na_czacie2>: a potem?
[21:19] <martyna1804>: a potem sobie plan przygotować
[21:19] <martyna1804>: strategiczny^^
[21:19] <ksiadz_na_czacie2>: to pisz, paczka, plan
[21:19] <elasawi>: jak chcemy wdrapać się do Nieba, to trzeba wiedzieć - jak, a potem wytrwale pracować
[21:19] <elasawi>: i oglądać się za siebie, czy to ta dgoga
[21:19] <elasawi>: po drodze będą nam przeszkadzać
[21:19] <martyna1804>: jak ktoś mówi, że będzie się modlił za coś tam, to niech sobie porę ustali, i nie, że wieczorem, bo wieczór jest długi, a spać też się chce
[21:20] <martyna1804>: albo niech sobie taką kartkę zrobi i plusy, i minusy daje
[21:20] <ksiadz_na_czacie2>: samokontrola?
[21:20] <martyna1804>: też
[21:20] <Gabi_K>: owszem - martyna - to dobry sposób
[21:20] <paczka_dropsow>: no jak w górach - chcę zdobyć Rysy... to szukam gdzie to, patrzę na szlak... a potem wytrwale w górę
[21:20] <dezetka>: i stajesz w połowie na Rysy ledwie zipiąc :D
[21:20] <paczka_dropsow>: dz, oj tam - jakoś dam radę :P
[21:20] <ksiadz_na_czacie2>: tia, już w połowie drogi do Czarnego Stawu ;)
[21:20] <dezetka>: eee, to zależy od wieku i kondycji :P
[21:20] <paczka_dropsow>: oczywiście Rysy jako trening przed Mont Everestem :D
[21:20] <ola61>: dobrze jest mieć kogoś mądrego, kto poprowadzi - wskaże drogę
[21:20] <elasawi>: samokontrola bardzo ważna
[21:20] <martyna1804>: samo- nieee... bo siebie można oszukać, można komuś dać do oceny, bo my raczej subiektywnie oceniamy
[21:20] <martyna1804>: ale też nie wszystko
[21:21] <elasawi>: jeszcze lepiej, jak mądry ktoś będzie przy nas
[21:21] <kluseczka>: kiedy wierność kojarzy mi się z niewiernością
[21:21] <kluseczka>: czyli z umiejętnością powrotu
[21:21] <martyna1804>: i jak mówi stare śląskie przysłowie: "mierz siły na zamiary"

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie