Uzdrowić spowiedź

Jak uchronić sakrament pokuty od atrofii, rozwodnienia, przed zagubieniem sensu pojednania grzesznika w Kościele.

[21:00] <ksiadz_na_czacie2>: Szczęść Boże! Witam na czacie Wiara.pl
[21:01] <ksiadz_na_czacie2>: Przetoczyła się w ostatnich dniach burza o sakrament pojednania
[21:01] <ksiadz_na_czacie2>: Pewnie wielu z nas czytało teksty, zamieszczone w portalu Wiara.pl
[21:01] <ksiadz_na_czacie2>: Poczynając od tekstu ks. Artura Stopki, przez streszczenie artykułu o. Gużyńskiego, nasz komentarz redakcyjny i odpowiedź ks. Salija
[21:02] <ksiadz_na_czacie2>: Temat nie jest nowy, bo już przed kilku laty podobne pytania zadawano Kongregacji Kultu Bożego
[21:02] <ksiadz_na_czacie2>: Na tę odpowiedź powołał się o. Salij
[21:02] <ksiadz_na_czacie2>: Nas będzie dziś interesowało co innego.
[21:03] <ksiadz_na_czacie2>: Jak uchronić sakrament pokuty od atrofii, rozwodnienia, przed zagubieniem sensu pojednania grzesznika w Kościele.
[21:03] <ksiadz_na_czacie2>: Myślę, że temat ma dwa wątki: organizacja duszpasterstwa i osobiste przygotowanie, zaangażowanie spowiadającego się. Przypuszczam, że tym torem pójdzie nasza dyskusja.
[21.03] <ksiadz_na_czacie2>: Ale niczego nie uprzedzam. Zapraszam do rozmowy :)
[21:04] <ksiadz_na_czacie2>: Zatem idźmy z tym wiatrem
[21:04] <martyna1804>: jeśli chodzi o zaangażowanie się spowiadającego, to na pewno musi wypełnić 5 warunków dobrej spowiedzi... a nie tak na luzaku, bez przygotowania
[21:05] <NICszczegolnego>: Moim zdaniem księża za mało mówią, o sensie pojednania.
[21:05] <NICszczegolnego>: i ludzie nie bardzo rozumieją tak do końca, co się dzieje przy spowiedzi
[21:05] <cameleon>: ks2 - rozwodnienia... hm, czyli ks. obawia się, że może u nas stać się jak na Zachodzie, że w konfesjonale są jakieś kubły do sprzątania, a nie szafarz sakramentu?
[21:05] <karolina1x>: zaangażowanie spowiadającego się? w jakim senie?
[21:06] <ksiadz_na_czacie2>: Cameleon, raczej nie to miałem na myśli
[21:06] <kluseczka>: „w kościele....'' to się chyba zagubiło
[21:06] <Palolina>: Moim zdaniem my za dużo oczekujemy od kapłana i Boga. Po pierwsze chcemy, żeby ksiądz dał nam konkretne odpowiedzi na wszystko, po drugie chcemy być idealni i już nie grzeszyć więcej. I jak grzeszymy, to się zniechęcamy
[21:06] <kluseczka>: skupiamy się jak już na sobie
[21:06] <kluseczka>: na naszym oczyszczeniu
[21:06] <kluseczka>: nie myślimy o Kościele
[21:06] <kluseczka>: tzn. dobra, mówię w 1-wszej osobie liczby pojedyńczej
[21:06] <melarancia>: Wiele w tym prawdy, Palolina
[21:07] <NICszczegolnego>: karo... no nie oszukujmy się, ale większość ludzi traktuje spowiedź jako przykry obowiązek... 2 razy do roku... byle tylko mieć "zaliczoną" (a czasem i księża wymagają podpisanych kartek)
[21:07] <martyna1804>: na Zachodzie już są spowiedzi powszechne... często tak jest... albo słyszałam, że jak jakiś ks z Polski pojechał do Niemiec, to poszedł do spowiedzi i się przy nim duża kolejka petentów ustawiła, bo ludzie już dawno nie widzieli, żeby ktoś tam spowiadał
[21:07] <karolina1x>: Paolina, to, że wymagamy czegoś od Boga to chyba nie jest złe, jeśli to jest prośbą:)
[21:08] <karolina1x>: inaczej, jak cudów oczekujemy od księdza...
[21:08] <karolina1x>: NICKa, no wiem, racja
[21:08] <Palolina>: tak, karolina, ale to, że nie zgadzamy się na swoje grzechy i zamiast ZAWSZE wracać, zniechęcamy się i oskarżamy, to już jest błąd
[21:08] <ola61>: wiadomo, zaangażowanie musi być po obydwu stronach, inaczej nici z dobrej spowiedzi
[21:08] <kluseczka>: posługa Kościoła
[21:08] <kluseczka>: w kościele
[21:08] <melarancia>: czasami zaangażowanie jest po stronie penitenta, to nie ma go po stronie księdza, a czasami odwrotnie
[21:08] <ksiadz_na_czacie2>: No właśnie
[21:09] <ksiadz_na_czacie2>: Kościoła słuchać, a potem zrobić po swojemu. Mam na myśli nie tylko świeckich. Przede wszystkim księży
[21:09] <martyna1804>: nasz ks zawsze powtarza, żeby być zawsze w stanie łaski i móc przystępować do Komunii Św., a jak się zgrzeszy, to iść się wyspowiadać, a nie czekać do nie wiadomo kiedy, wtedy dusza niczym kostka lodu zamarza
[21:09] <NICszczegolnego>: księży?
[21:09] <ksiadz_na_czacie2>: Bo jak w czasie nabożeństwa pokutnego zebrać tacę
[21:10] <kluseczka>: w normalnym kościele nie widziałam "nabożeństwa pokutnego"
[21:10] <kluseczka>: we wspólnocie tak
[21:10] <NICszczegolnego>: u mnie teraz są nabożeństwa pokutne na 1 piątek
[21:10] <NICszczegolnego>: ale poprzednio to o niczym takim nie słyszałam
[21:10] <Joda>: w kościele polsko-katolickim widziałam nabożeństwo pokutne
[21:10] <ksiadz_na_czacie2>: Nie zauważyliście. Kościół nam gdzieś zginął w tym misterium
[21:10] <ksiadz_na_czacie2>: Kluseczka tylko o tym wspomniała
[21:11] <ksiadz_na_czacie2>: A Kościół jako podstawową uznaje celebrację sakramentu pojednania we wspólnocie
[21:12] <ksiadz_na_czacie2>: Ale jak nie skupiać się na sobie, skoro przed spowiedzią nie ma czytania Słowa Bożego?
[21:12] <NICszczegolnego>: Ważne jest Boże przebaczenie... a nie nasze samopoczucie
[21:13] <melarancia>: ale człowiek - kapłan też ma za zadanie chyba pomóc, podprowadzić bliżej Boga
[21:13] <karolina1x>: ks, w sensie, że za bardzo na spowiedniku, a nie na czymś nadprzyrodzonym...
[21:13] <karolina1x>: choć faktem jest, że teraz spowiedź to bez przygotowania, w biegu, bez modlitwy itd.
[21:13] <Palolina>: to, że mnie ks zrozumie lub nie, zbawienia mi nie da... gorzej, jak ksiądz doskonale zrozumie i da super naukę, ale... nie da rozgrzeszenia
[21:13] <kluseczka>: są 2 przyczyny tego stanu
[21:13] <kluseczka>: księża się dostosowali do wiernych tzw. przeciętnych
[21:13] <kluseczka>: 2 lud Boży nie jest ,,doinformowany"
[21:14] <kluseczka>: i pojęcia nie ma, że jest coś takiego jak nabożeństwa pokutne
[21:14] <ksiadz_na_czacie2>: Poszło "równaj w dół"?
[21:14] <kluseczka>: tak
[21:14] <kluseczka>: ze strachu, że tego nie będzie
[21:14] <martyna1804>: ale ludzie też się na to godzą
[21:15] <kluseczka>: ale ludzie autentycznie nie maj świadomości
[21:15] <martyna1804>: u nas są dwaj księża: pierwszy spowiada szczegółowo, pyta o postanowienie, daje treściwą naukę, pyta, z czego chcemy się najbardziej poprawić, a drugi tylko chce, żeby mu grzechy wyznano i tyle i o dziwo ten ma więcej penitentów... bo jak słyszałam od ludzi: "tamten się za dużo pyta"
[21:16] <melarancia>: bo ludzie od siebie nie wymagają
[21:16] <melarancia>: to taki im na rękę
[21:16] <Palolina>: Ale to nie jest chyba problem samej spowiedzi. Jak wierzymy, jak żyjemy, tak i się spowiadamy; jak "zaliczamy" przestrzeganie kolejnych przykazań, nie patrząc na Osobę, to i na spowiedzi nie widzimy Osoby, a jedynie gest
[21:16] <kluseczka>: martyna, Ty mówisz już o ,,samej spowiedzi", a spowiedź jest w COŚ wpisana
[21:16] <ksiadz_na_czacie2>: Właśnie - w coś
[21:16] <ksiadz_na_czacie2>: W co?
[21:17] <kluseczka>: no w to, że grzech jakby mnie wyklucza z pełni bycia w Kościele
[21:17] <kluseczka>: i spowiedź to ten powrót
[21:17] <ksiadz_na_czacie2>: Dlaczego Kościołowi tak bardzo zależy, by to nie było gdzieś w kącie, ale właśnie celebracja wspólnotowa?
[21:17] <kluseczka>: powrót na "łono Kościoła"
[21:17] <kluseczka>: na oczach braci
[21:17] <kluseczka>: bo i im ponoć zawiniłam
[21:17] <karolina1x>: pewnie we wspólnocie siła
[21:18] <ola61>: czasem są spowiedzi bez szczególnej celebracji, np. na pielgrzymkach i myślę, że są piękne i takie mistyczne
[21:19] <ksiadz_na_czacie2>: Czy mistyczne to okaże się po 20 latach, albo i później
[21:19] <NICszczegolnego>: bo jak jest celebracja wspólnotowa, to się człowiek nie czuje taki samotny, tylko wie, że inni też doświadczają tego samego, co on
[21:20] <ksiadz_na_czacie2>: No właśnie w celebracji najpierw jest głoszona Ewangelia Bożego miłosierdzia. Czyli najpierw stoi przed oczami Bóg
[21:20] <ksiadz_na_czacie2>: Potem jest katecheza o łasce i o grzechu
[21:20] <ksiadz_na_czacie2>: Potem jest pojednanie z braćmi
[21:20] <ksiadz_na_czacie2>: A na końcu indywidualne wyznanie win
[21:21] <ksiadz_na_czacie2>: Wreszcie wspólne uwielbienie Boga za Jego miłosierdzie - najpiękniejszy moment celebracji
[21:21] <kluseczka>: a my pielęgnujemy tylko "rodzynek", zostawiając brzegi ciasta
[21:21] <karolina1x>: ja takie nabożeństwo przeżyłam tylko podczas misji parafialnych, ale faktem jest, że po nim to chciałoby się wszystkich wrogów ściskać
[21:22] <martyna1804>: u nas też było podczas misji
[21:23] <martyna1804>: i nawet była taka fajna sprawa, że ślubowało się wierność Jezusowi, przykładając dłoń na Pismo Święte, na cały głos, wszyscy podchodzili...
[21:22] <kluseczka>: to ja teraz księdza "zastrzelę"
[21:23] <kluseczka>: co w takim razie z kierownictwem duchowym i spowiedzią na łące, w lesie w aucie itp.?
[21:23] <kluseczka>: gdzie tu miejsce na celebrację?
[21:23] <kluseczka>: i wspólnotę?
[21:25] <ksiadz_na_czacie2>: Jak napisał jeden dominikanin: Dobrze, że jest takie urządzenie, bo dzięki niemu każdy jest na swoim miejscu
[21:25] <KaJa>: Mnie krata nie przeszkadza. I dobrze, że jest oddzielenie
[21:26] <Palolina>: Ja rozumiem, że jakieś spowiedzi po latach czy inne "trudne przypadki", ale ogólnie to, żeby nie zapomnieć, z Kim i dlaczego się rozmawia, uważam konfesjonał za potrzebny
[21:27] <KaJa>: Konfesjonał jest konieczny. Ale na litość, przemyślcie te grzechy w domu
[21:27] <ksiadz_na_czacie2>: No właśnie nie w domu
[21:28] <ksiadz_na_czacie2>: znów o rodzynkach bez ciasta, jak to kluseczka napisała
[21:28] <Artoforion>: rachunek sumienia
[21:28] <Artoforion>: powinien być w kaplicy
[21:28] <Artoforion>: albo w miejscu gdzie jest Sanctissimum
[21:28] <KaJa>: Chciałabym, by początek był w domu. W konfesjonale uwieńczenie
[21:28] <kluseczka>: W konsekwencji zarówno bardzo krótki obrzęd sakramentu pokuty, jak i sposób jego sprawowania sprawiały, że w świadomości wiernych, a nawet kapłanów, sakrament ten miał charakter czysto „prywatny”, znajdował się niejako poza liturgią Kościoła.
[21:29] <kluseczka>: ale ks 2, "normalnym wiernym" nie mówi się o tym wspólnotowym wymiarze
[21:29] <NICszczegolnego>: ja myślę, że ludzie są zbyt zabiegani teraz, żeby mieć jeszcze czas na nabożeństwo pokutne i celebracje wspólnotową spowiedzi
[21:29] <NICszczegolnego>: każdy przychodzi ...odchodzi...
[21:30] <ksiadz_na_czacie2>: Zauważcie - cały czas mówicie o sakramencie "poza liturgią Kościoła"
[21:30] <ksiadz_na_czacie2>: Nie uważacie, że zabija spowiedź nie tylko rutyna i brak przygotowania, ale ten skrajny indywidualizm?
[21:30] <ksiadz_na_czacie2>: Nie ma pojednania z Kościołem, który jest Ciałem Jezusa
[21:31] <kluseczka>: kiedyś tu na czacie pytałam o grzech, który nikomu nie robi krzywdy
[21:31] <kluseczka>: ktoś mi powiedział (chyba baranek)
[21:31] <kluseczka>: robi krzywdę Kościołowi
[21:31] <Artoforion>: nie, no jest pojednanie z Kościołem, bo przez sakrament pokuty wraca się do Niego
[21:31] <ksiadz_na_czacie2>: Dwie przypowieści o spowiedzi - zapytam, jak na lekcji religii
[21:31] <Artoforion>: no każdy grzech, Klusia, jest raną zadaną Kościołowi
[21:31] <Artoforion>: nawet ten najbardziej intymny
[21:32] <Artoforion>: pomniejsza bowiem świętość Kościoła
[21:32] <Artoforion>: poprzez Ciebie
[21:32] <ksiadz_na_czacie2>: To pomniejszanie świętości Kościoła brzmi jak dla dziecka przyjmowanie Pana Jezusa do serca
[21:32] <ksiadz_na_czacie2>: A dzieciak się śmieje, że przecież idzie do żołądka

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie