Cieszcie się i radujcie w owym dniu, bo wielka jest wasza nagroda w niebie.

[21:00] <ksiadz_na_czacie3>: Szczęść Boże wszystkim
jak zawsze przychodzę z nadzieją, że przeczytaliście czytania na jutrzejszą niedzielę...to ostatnia niedziela [nutki] karnawału :) i wreszcie będzie Wielki Post.
Wielki Post to czas, w którym koniecznie musimy, odnowić się w miłości...odnowić się w zaufaniu do Boga. Najlepiej gdyby nam już w tym odnowieniu zostało na później. Zauważcie, że często życie robi nam egzamin z zaufania Panu Bogu...i często tego egzaminu chyba nie zdajemy...przynajmniej ja :( miotamy się między wiernością Panu, a ludzką opinią...
[21:05] <bejot>: życie nam robi.. czy Pan Bóg?
[21:05] <aprylka>: nie życie, ani Pan Bóg, tylko sami sobie robimy
[21:05] <ancora>: między wyborem a wyborem
[21:05] <aprylka>: właśnie miotając się
[21:05] <ancora>: Bóg nad wszystkim czuwa, a czy sami, czy to życie to już inna sprawa
[21:06] <ksiadz_na_czacie3>: A Jeremiasz przestrzega...
mówi o przekleństwie składania nadziei w człowieku i błogosławieństwie, gdy Bóg jest mocnym fundamentem naszego życia. Jego Prawda motywem naszych decyzji
[21:07] <kluseczka>: a słynny kupon z totolotka? Gdzie złoty środek?
[21:08] <ancora>: Ci co zaufali Panu odzyskują siły, otrzymują skrzydła jak orły, biegną bez zmęczenia
[21:08] <kluseczka>: nic nie robić? i czekać na Boga czy przeciwnie wziąć życie w swoje ręce, z Bogiem i choćby pomimo Boga"?
[21:10] <ksiadz_na_czacie3>: przełożony w pracy, mąż, żona, sąsiad ... oczekują od nas, takich czy innych decyzji nie koniecznie zgodnych z moralnością ewangeliczną
[21:10] <aprylka>: a my od siebie...? -"wymagajcie choćby inni od was nie wymagali"
[21:11] <ola61>: zawsze z Panem Bogiem a i sprawy warto "wziąć w swoje ręce "umieć decydować o swym życiu
[21:11] <ksiadz_na_czacie3>: bardzo słuszny postulat aprylko
[21:11] <aprylka>: nie mój, Jana Pawła II ;)
[21:11] <ksiadz_na_czacie3>: wiemy, pamiętamy...i co z tego ??
Mówimy, takie jest życie i robimy głupstwa.
[21:12] <aprylka>: no właśnie, często, zbyt często zapominamy na co dzień... chyba
[21:12] <ancora>: wybór jest prostszy niż nam się wydaje, tylko my wszystko komplikujemy idąc na łatwiznę
[21:12] <ksiadz_na_czacie3>: często niebezpieczne głupstwa
[21:12] <aprylka>: dokładnie, ancora. Zgubne, ks3, zgubne dla nas, dla naszej wieczności
[21:14] <ksiadz_na_czacie3>: To mówi Pan: Przeklęty mąż, który pokłada nadzieję w człowieku i który w ciele upatruje swą siłę, a od Pana odwraca swe serce. Jest on podobny do dzikiego krzaka na stepie. Nie dostrzega, gdy przychodzi szczęście. Wybiera miejsca spalone na pustyni, ziemię słoną i bezludną.
[21:14] <ancora>: no bo i kto będzie wzrastał na pustyni, bez źródła
[21:15] <ksiadz_na_czacie3>: odczytajmy te słowa w kontekście naszego życia. Odrobina rachunku sumienia...
[21:15] <bejot>: nie chcemy... :(
[21:16] <ola61>: ciągle się martwimy o doczesne sprawy i nie spostrzegamy tego co jest najważniejsze
[21:17] <bejot>: bo czasem jest tak.. ze ktoś zrobi coś nie po naszej myśli.. i wtedy patrzymy na swoje rozgoryczenie.. na to że on nam.. a tracimy z oczu cel.. i Tego kto może nas mimo przeciwności do celu doprowadzić
[21:17] <ksiadz_na_czacie3>: zwróćcie uwagę na ostatnie zdanie z fragmentu Jeremiasza. Co człowiek wybiera stawiając w życiu na ludzi i ich opinie... przejmując się nimi ? Ta ziemia, tak określona, w języku biblijnym to domena złego ducha... terra deserta, arrida et inaquosa....
[21:19] <ancora>: wybieramy śmierć, a nie życie
[21:19] <ksiadz_na_czacie3>: ziemia pustynna, gorzka, słona, bezwodna... Wybieramy też złe towarzystwo. Towarzystwo złego ducha.
[21:20] <bejot>: A Boży ludzie chodzą po niej jak Jezus po wodzie.. mając gdzieś "prawa fizyki"
[21:20] <ksiadz_na_czacie3>: w konsekwencji oczywiście śmierć choć do czasu możemy się przy tym wyborze "cieszyć"... poklaskiem świata, uznaniem ludzkim, podziwem. No ale to do czasu... Nas powinna interesować wieczność a do niej nie da się iść inaczej jak tylko przez ziemię na której nas Bóg postawił przez doczesność, która jest nam zadana.
[21:22] <langusta_>: nas powinno interesować Niebo, na wieczność jesteśmy i tak skazani;)
[21:23] <ksiadz_na_czacie3>: dzięki za uściślenie langusto. Otóż to, Niebo
[21:23] <ola61>: oby ta wieczność nie była na ziemi pustynnej
[21:24] <ksiadz_na_czacie3>: to drugi kawałek z Jeremiasza....
[21:24] <langusta_>: Błogosławiony mąż, który pokłada ufność w Panu, i Pan jest jego nadzieją. Jest on podobny do drzewa zasadzonego nad wodą, co swe korzenie puszcza ku strumieniowi.
[21:25] <ksiadz_na_czacie3>: Błogosławiony mąż, który pokłada ufność w Panu i Pan jest jego nadzieją. Jest on podobny do drzewa zasadzonego nad wodą, co swe korzenie puszcza ku strumieniowi. Nie obawia się, skoro przyjdzie upał, bo utrzyma zielone liście. Także w roku posuchy nie doznaje niepokoju i nie przestaje wydawać owoców. Mam w związku z tymi fragmentami pytanie... Czy jest możliwe, żeby świat nie odrzucił kogoś, kto wybrał Boga, postawił na Niego, zaufał Mu tak na fest ??
[21:26] <aprylka>: możliwe jest, wszak nie jesteśmy jedynymi którzy zaufali Panu :)
[21:27] <langusta_>: świat jest w naturalnej sprzeczności z tym, co Boże
[21:27] <ancora>: nie jest możliwe
[21:27] <ola61>: to jest niemożliwe jeśli korzenie zostaną zapuszczone głęboko, wokół wichry drzewo się chwieje ale nie upada
[21:27] <ksiadz_na_czacie3>: to czemu się łudzimy ??
[21:28] <langusta_>: bo doświadczenie ma największą siłę. Bo wciąż się uczymy.
[21:28] <ksiadz_na_czacie3>: Czemu my, "którzy zaufaliśmy Bogu", prowadzimy korupcyjne rozmowy ze światem, z demonami?
[21:28] <ancora>: trochę nie rozumiem
[21:28] <terrano>: bo taka jest ludzka natura proszę księdza :)
[21:28] <ksiadz_na_czacie3>: na cmentarzu i na stacji benzynowej , w skrytości :) ?
[21:29] <ola61>: i wierzymy a to zaufanie w Panu Bogu przyniesie nam Niebo
[21:29] <ancora>: jeśli ktoś naprawdę zaufał to idzie wiernie za Panem wymagając od siebie, chociażby było ciężko jest gorący, a nie zimny, czy letni. Tak widzę to ja
[21:30] <ola61>: takie jak ksiądz napisał rozmowy prowadza ludzie małostkowi
[21:30] <langusta_>: ancora. serio? zaufał i po problemie ?
[21:30] <ancora>: problemy były są i będą. Raz wybrawszy ciągle wybierać muszę
[21:30] <bejot>: bo demony są fajne..?
[21:30] <aprylka>: "fajne" do czasu...
[21:30] <ancora>: to jest ciągła walka
[21:31] <langusta_>: bj. Bo zło miewa atrakcyjniejsze opakowanie
[21:31] <ksiadz_na_czacie3>: bywa , że bywam małostkowy... Mam nadzieję żem tu odosobniony w małostkowości
[21:31] <ancora>: ciągłe wybieranie
[21:31] <langusta_>: tylko potem okazuje się, że wewnątrz .. pustka
[21:32] <ola61>: tak w całej naszej kulturze jest walka dobra ze złem i wszędzie w filmach, książkach dobro zwycięża myślę, że w rzeczywistości też.
[21:33] <ancora>: ja myślę, że my możemy się starać, a na pewno i Bóg będzie naszą obroną i da potrzebną siłę, aby pomimo wszystko i wbrew wszystkiemu opowiadać się za tym co ważne.
[21:33] <ksiadz_na_czacie3>: krótko mówiąc, wiemy, że nie ma żadnego kompromisu miedzy Chrystusem a Belialem
[21:33] <ola61>: ks3 może źle to ujęłam. Myślałam o ludziach, których taki temat nurtuje, może też chcą czegoś ale nie wiedza czego.
[21:34] <ksiadz_na_czacie3>: i wiemy też, że ilekroć takiego kompromisu szukamy, mijamy się z Chrystusem, oddalamy się od niego... Wiemy, ale sądzę, że wiedzieć to mało...
[21:34] <ancora>: praktyka czyni mistrza;)
[21:35] <terrano>: a nie uważa ksiądz, ze takie "albo albo" prowadzi do fundamentalizmu :) czasem trzeba poszukać jakiegoś drugiego środka...
[21:35] <ola61>: pewno, że to mało, nie tylko chcieć ale i wytrwać
[21:35] <aprylka>: i mało, i dużo, bo więcej niż nie wiedzieć, a mniej niż czynić ;)
[21:36] <aprylka>: terrano, kompromisy ze złem dobre nie są[oczy]
[21:36] <terrano>: zależy w jakiej sytuacji
[21:36] <ola61>: terrano nie ma środka jesteś za lub nie
[21:36] <bejot>: terrano.. dokładnie nigdy!
[21:36] <ksiadz_na_czacie3>: czemu do fundamentalizmu, wybierając Boga, wybieram kogoś kto najbardziej kocha, komu najbardziej leży na sercu dobro każdego człowieka...
[21:36] <bejot>: ze złym nie ma kompromisów.. albo mówisz mu "nara" albo przegrałeś..
[21:36] <ksiadz_na_czacie3>: jaki fundamentalizm ?
[21:37] <langusta_>: bj:)
[21:37] <ancora>: harmonia i dysonans nie mogą sobie ręki podać, tak też jest chyba z dobrem i złem. Albo ... albo
[21:37] <terrano>: w każdej postaci
[21:37] <terrano>: Np w światopoglądzie
[21:38] <ola61>: terrano światopogląd też musi mieć jedną drogę, zależy , którą wybierzesz
[21:38] <ksiadz_na_czacie3>: wiec jaką drogę środka widziałbyś terrano ??
[21:38] <martyna1804>: ech, teraz katolicy to juz fundamentaliści, ortodoksi i konserwatyści.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie