"Panie, nie wiemy, dokąd idziesz..." (J 14,6-14)

[21:09] <_Didymos_>: Odezwał się do Niego Tomasz: Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę? Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście
[21:09] <Joda>: dzisiejsze czytania
[21:09] <Puszka>: Co to znaczy: drogą, prawdą i życiem?
[21:09] <_Didymos_>: co dla Was znaczą te słowa? w kontekście poznania Boga np... a i często rozważanej możliwości równej prawdziwości innych religii...
[21:10] <Lukasz555>: Tomasz myślał, że Pan Jezus idzie do innego kraju może. A tu nie tak.
[21:10] <Aureus1988>: Drogą - że nie można dojść do Zbawienia inaczej niż przez Chrystusa
[21:11] <Aureus1988>: Te trzy określenia razem świadczą, że Jezus Chrystus jest Mesjaszem i Bogiem
[21:10] <langusta>: Tomasz wypowiedział pytanie nie tylko swoje
[21:11] <langusta>: apostołowie do końca nie rozumieli wiele (wyobrażenie Mesjasza)
[21:11] <_Didymos_>: mnie jednak intrygują słowa: "nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze Mnie"... poznanie Chrystusa jako warunek sine qua non poznania rzeczywiście Boga...
[21:11] <langusta>: czemu intrygują? to logiczne
[21:12] <Joda>: Chrystus nas odkupil, Landzi
[21:12] <Joda>: bez odkupienia nie ma "dalej"
[21:12] <langusta>: no i...? rozwiń, Joda
[21:12] <_Didymos_>: owszem, dla mnie to oczywiste, ale zastanawiam się, że jednak bez Chrystusa nie ma pełni
[21:13] <Aureus1988>: bo On zna najpełniej Ojca
[21:13] <Lukasz555>: "równej prawdziwości innych religii"...?
[21:14] <_Didymos_>: zatem wszystkie inne religie poza chrześcijaństwem są tylko częściowym poszukiwaniem Boga, nauczanie zatem o jedynie pełnej i prawdziwej drodze do zbawienia w Kościele i przez Kościół jest jak najbardziej uzasadnione
[21:14] <Lukasz555>: Tylko wiara katolicka może zanieść nas do Nieba,
[21:14] <Lukasz555>: żadna inna tego nie zrobi
[21:15] <Aureus1988>: W Kościele Powszechnym, przepełnionym Duchem Świętym
[21:15] <_Didymos_>: nie rozumiem więc, czemu tylu katolików broni bardziej innych religii niż swojej własnej...
[21:15] <Lukasz555>: TYLKO Pan Jezus zginął za nasze grzechy
[21:15] <Aureus1988>: może wynika to z tego, że do końca nie rozumieją swej własnej religii
[21:15] <Aureus1988>: jej wyjątkowości
[21:15] <Palolina>: Bo karą za grzech jest śmierć - innymi słowami każdy z nas powinien iść do piekła. Dlatego nie ma zbawienia bez przyjęcia Krzyża Jezusa. Ale to tylko takie moje rozumowanie.
[21:15] <Lukasz555>: co Cię skłoniło do takich dratstycznych przemyśleń, Didymosie?
[21:16] <_Didymos_>: drastycznych? nie widzę w tym drastyczności, tylko dramat wielu
[21:16] <langusta>: Łukasz, może to nie przemyślenia, a refleksja z autopsji
[21:16] <Palolina>: Didymos, moim zdaniem to nie człowiek sam tak "broni" innych religii. Myślę, że tutaj dość mocno wykazuje się demon.
[21:16] <KatolikOtwarty>: a nie rozumieją, bo często nie dostają jej pożądnej wykładni - na katechezie, w kościele etc.
[21:16] <Aureus1988>: Właśnie, Katolik
[21:16] <Lukasz555>: to by było szokujące...
[21:16] <Lukasz555>: Katolicy broniący np. buddyzmu
[21:17] <Lukasz555>: i bardzo niebezpieczne dla nich
[21:17] <KatolikOtwarty>: a tak nawiasem mówiąc, to dość logiczne, że dana religia uważa siebie za jedynie prawdziwą - nie spotkałem jeszcze religii, która nauczałaby, że inne są równie dobrą drogą do zbawienia ;)
[21:17] <_Didymos_>: to, że "nie dostają" to owszem też bywa, ale że nie czytają, albo nie chcą czytać...? to już niezależne od nikogo, tylko od samego człowieka
[21:17] <langusta>: może dlatego, że łatwiej jest mówić o tym, co mnie nie dotyczy
[21:18] <langusta>: takie "bicie piany" na zasadzie: byle mówić
[21:18] <Lukasz555>: Jak wolą czytać i zajmować się kulturą wschodu, zamiast codziennie czytać Pismo Święte...
[21:18] <Lukasz555>: to coś jest nie tak
[21:18] <KatolikOtwarty>: bronić buddyzmu? ale w jakich kategoriach? kto dziś atakuje buddystów?
[21:19] <Aureus1988>: często jest chyba tak - cudze chwalicie, swego nie znacie
[21:19] <_Didymos_>: albo to: "teraz już Go znacie i zobaczyliście"... oczywiście do nas to odnosi się w sensie ducha, wiary, ale jednak pozostaje owa szokująca wprost realność
[21:19] <Joda>: a czy tak prawdziwie można "znać" Boga?
[21:20] <Lukasz555>: tak
[21:20] <Joda>: nie
[21:20] <Lukasz555>: poznałaś Go
[21:20] <_Didymos_>: "teraz już Go znacie"
[21:20] <_Didymos_>: znać Chrystusa = znać Boga
[21:20] <Awa>: a oni Go nie pozanli...
[21:20] <KatolikOtwarty>: Europejczyk, który dostałby porządną wykładnię wiary katolickiej i nie zostałby jakoś w łonie Kościoła skrzywdzony, nie szukałby w religiach wschodu...
[21:20] <Joda>: Bóg jest nie do ogarnięcia, nie można Go po ludzku poznać w pełni
[21:20] <Aureus1988>: Znać Boga = znać Prawdę
[21:20] <Aureus1988>: i sens
[21:21] <Lukasz555>: kto czyta Pismo Święte, poznał Chrystusa
[21:21] <langusta>: Joda, nikt nie pisze o procentach poznania
[21:21] <_Didymos_>: pełnia poznania... nikt tu nie mówi (i Chrystus też pewnie nie mówił) o Boskiej Wszechwiedzy
[21:22] <_Didymos_>: ale jednak o poznaniu na tyle, że można pojąć, zobaczyć...
[21:21] <megi>: po ludzku można ogarnąć tylko to, co ludzkie
[21:22] <KatolikOtwarty>: Łukasz - myślę, że nie do końca - myślę, że Świadkowie Jehowy nie poznali Chrystusa ;)
[21:23] <Lukasz555>: "jehowianie" nie poznali, bo nie poznali Pisma Świętego

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie