Od białogłowy przez średniowiecze do wiary ...i nie tylko

[21:42] aniuuuu: Didymosie, jam białogłowa wieku średniego
[21:43] Didymos: Aniuuu, wieki średnie to ...przecie... średniowiecze;)
[21:44] zielona_mrowka: nie, średniowieczne to mroki podobno były :P
[21:44] zielona_mrowka: światła elektrycznego nie mieli to pewnie przez to :P
[21:44] Didymos: jakie tam mroki :P
[21:44] Trinity: nawet lampy naftowej nie mieli
[21:44] Didymos: ale mieli świeczki :P i pochodnie :P
[21:45] Trinity: i miecze
[21:45] Trinity: i zbroje :)
[21:45] Trinity: i kodeks rycerski
[21:45] Trinity: i umieli machać tą masą żelaza
[21:45] zielona_mrowka: i białogłowy :P
[21:45] Freyka: żadne tam mroki, proszę propagandy takiej tu nie uskuteczniać!
[21:45] Didymos: to były najwspanialsze lata rozkwitu cywilizacji europejskiej
[21:45] aniuuuu: ale jak pięknie było
[21:45] Freyka: do średniowiecza wszystko było pięknie ;) ale co się potem porobiło???
[21:45] Freyka: i cała żywność było organiczna, i żubrów było więcej
[21:46] Freyka: i nie było bloków, Pałacu Kultury...
[21:46] Freyka: i żyli bardziej na łonie natury
[21:46] Freyka: i budowali fajne katedry
[21:46] Freyka: i tyle jeszcze było przed nimi!
[21:46] zielona_mrowka: i w Gdańsku był jeszcze zamek...
[21:46] aniuuuu: co do religii nie wiem, jaka była w tamtym wieku
[21:46] zielona_mrowka: była tylko jedna :P
[21:46] aniuuuu: jak się kształtowała w świadomości
[21:46] Freyka: to sprawa indywidualna ;) aniuuu
[21:47] Didymos: Aniuuu, chrześcijaństwo było traktowane przynajmniej poważnie, jako sprawa życiowa, i to dosłownie
[21:47] zielona_mrowka: teraz też się je tak traktuje...
[21:48] Didymos: Zielona, w dużo mniejszym wymiarze niż wtedy
[21:48] zielona_mrowka: jak patrzysz na ogół to może...
[21:49] Didymos: wiem, że na szczęście są wciąż ludzie traktujący swoją wiarę poważnie :)
[21:49] Freyka: ciekawe, jaki wtedy był Bóg
[21:49] Freyka: jak ludzie Go widzieli i w którym miejscu swojego życia...
[21:49] zielona_mrowka: Freyka, Bóg ma to do siebie, że jest NIEZMIENNY, jakby był zmienny nie mógłby być Bogiem :]
[21:50] zielona_mrowka: Didek, eee wydaje Ci się...
[21:50] Freyka: ogólnie tak, ale chodzi mi o świadomość człowieka
[21:50] Freyka: jak ludzie wtedy Boga przeżywali
[21:50] Didymos: Zielona, czasami w to wątpię, ale jednak;)
[21:50] Didymos: świadomość była jak najbardziej przeniknięta Bogiem, On był Obecny
[21:51] Freyka: Didymos, czemu jak najbardziej przeniknięta?
[21:52] Didymos: nie zmagali się z Bogiem, to On jest Panem i kwita, nikt nie dyskutował, że może by tak, albo inaczej
[21:52] Freyka: no właśnie nie jestem przekonana
[21:52] Freyka: musiałabym więcej o tym poczytać :)
[21:52] aniuuuu: przyjmowali to bez dociekania, DIDI
[21:52] Freyka: nie
[21:52] Freyka: nie zgadzam się z tym
[21:52] Freyka: czemu uważacie, że tamci ludzie nie myśleli?
[21:53] Freyka: tak nam iloraz inteligencji podskoczył?
[21:53] zielona_mrowka: myślę, że chodzi przede wszystkim o moralność - była jedna
[21:53] Didymos: a kto mówi, że nie myśleli? czy jeśli ktoś poddaje się władzy Boga, tak bez dociekania, tylko posłusznie przyjmuje, to co? od razu bezmyślny??
[21:54] Freyka: dla mnie dociekanie to refleksja, rozważanie... myślenie :) ok, rozumiem mniej więcej, co masz na myśli, Didy, nie szukali dziury w całym?
[21:54] Didymos: oni właśnie myśleli jak należy, czyli po Bożemu
[21:55] Freyka: myślę, że wiele różnych problemów wtedy też było
[21:55] Freyka: nigdy człowiek nie miał prostej ścieżki do Boga ;)
[21:55] aniuuuu: ale co ksiądz powiedział to było święte
[21:55] aniuuuu: i nikt nie podważał jego autorytetu
[21:55] Didymos: Fretka, jedynym problemem na drodze człowieka do Boga jest sam człowiek
[21:55] Freyka: dokładnie
[21:55] Freyka: a on był też w średniowieczu :)
[21:55] Freyka: też kradli, kłamali, zabijali się i zdradzali
[21:55] aniuuuu: teraz tez kradną
[21:59] zielona_mrowka: ale i tak średniowiecze było fajne... poza tymi pchłami, wszami, wszechobecnym smrodem, brudem itp. itd., a no i zimnem :P
[21:59] Freyka: :)))mrowka, dokladnie
[21:59] Didymos: a cała rzeczywistość postrzegania świata zmieniła się z chwilą, gdy człowiek rzucił wyzwanie Bogu i odważył się zakwestionować i spostponować Jego władzę
[21:59] zielona_mrowka: Didek, czyli w raju?
[22:01] Didymos: Zielona, fakt, tam po raz pierwszy :) ale miałem na myśli raczej próbę zakładania nowych fundamentów pod społeczeństwo bezbożne
[22:02] zielona_mrowka: Didek, powiedz od razu ze do Lutra pijesz :P
[22:02] Didymos: a nie :P
[22:02] aniuuuu: reformacja
[22:02] zielona_mrowka: to jak nie do Lutra tzn. że do niczego ważnego :P
[22:03] zielona_mrowka: ja mam swoją teorię historii Kościoła i Ty o tym dobrze wiesz :P
[22:03] Didymos: raczej do "osiągnięć myśli" oświeceniowej
[22:04] Didymos: o, wtedy dopiero, w tym "oświeceniu" to się ciemnogród zaczął ;))
[22:04] zielona_mrowka: myślę, więc jestem
[22:04] zielona_mrowka: gdzie Ty widzisz tu ciemnogród?
[22:05] Didymos: Descartes to trochę później niż to, co myślę, i on nie był bezbożnikiem
[22:05] zielona_mrowka: no właśnie do tego zmierzam, więc jak był później i nie był bezbożnikiem, więc musiało go pokolenie (nią) wcześniej wychować jednak tak a nie inaczej :P
[22:05] Freyka: w oświeceniu zaczął się smród
[22:05] Freyka: prawdziwy smród i ubóstwo duchowe ;)
[22:05] Freyka: upraszczanie świata podług swoich wad i swojego widzimisie
[22:05] Didymos: miałem na myśli Woltera np.
[22:06] zielona_mrowka: Volter? czy Wolter?
[22:06] Flaubert: Voltaire
[22:06] zielona_mrowka: yhm, thx :)
[22:07] zielona_mrowka: czyli jednak przez W :D

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie