O spowiedzi

[23:13] Awa: didymosie jak tam książka? doszedłeś do tego, jak mu rozgrzeszenia nie chcieli dać?
[23:14] Didymos: Awa, jeszcze nie, zacząłem czytać i szwagier mi ją "ukradł"
[23:14] Awa: nie dobry szwagier
[23:14] Awa: super ta książka
[23:14] Owieczka_in_black: awus, a co czytacie?
[23:14] zaz: jaki tytuł?
[23:14] Awa: Cejrowksiego
[23:14] Didymos: Mysia, wygraliśmy książkę Cejrowskiego ;)
[23:15] Owieczka_in_black: aaaaaaaaaaa, didy:) to gratulacje
[23:15] ataner155: hmm - nie dostał rozgrzeszenia - to mógł iść do innego
[23:15] Didymos: Ataner, to nie takie proste, bo u tego innego trzeba wyjaśnić dokładnie, dlaczego się nie dostało
[23:16] ataner155: myślisz, Didi - że 2-mu powie, że nie dostał?
[23:16] Palolina: Did - ale jako spowiadający się tego nie wie, to nie wyjaśnia
[23:16] zaz: Didymos, a czy to często się zdarza, że ludzie nie otrzymują rozgrzeszenia?
[23:16] Didymos: Ataner, musi powiedzieć
[23:16] Didymos: Zaz, na szczęście rzadko
[23:16] ataner155: musi to na Rusi - didi :P
[23:17] zaz: To musi być też trudne dla księdza (nie dać rozgrzeszenia). Co??
[23:17] Didymos: a nawet bardzo rzadko, to zawsze bardzo trudny moment dla spowiednika i penitenta
[23:18] Didymos: Zaz, ból serca
[23:18] ataner155: hmm - zdarzyło ci się, Didi?
[23:18] Didymos: Ataner, tak
[23:18] ataner155: co później?
[23:19] Didymos: ale o co pytasz?
[23:19] ataner155: jak nie dałeś rozgrzeszenia - w końcu trzeba go udzielić
[23:19] ataner155: musi coś nastąpić?
[23:19] Didymos: Ataner, niekoniecznie
[23:20] ataner155: ten ktoś wrócił do ciebie, Didi?
[23:20] zaz: Didymos, znam osobę, która tak zniechęciła się do spowiednika, że ma awersję do spowiedzi - to b. trudny temat
[23:21] Didymos: Ataner, naprawdę nie pamiętam, ale chyba jeden taki przypadek miałem, ale nie pamiętam, bo to taka łaska stanu, że się zapomina o spowiedziach
[23:21] ataner155: ja ogólnie mam problemu ze spowiedzią - ale jak mi ksiądz robi trudności, to tym chętniej bym do niego wróciła - taka jestem ciut nie tego :D
[23:22] zaz: ata:) Mnie się to akurat w Tobie podoba:)
[23:22] ataner155: ale nie wracam - nie mam odwagi
[23:23] Palolina: Ja miałam inny przypadek - podeszłam kiedyś, mówiąc spowiednikowi, że wiem, iż nie dostanę rozgrzeszenia, ale przyszłam, żeby porozmawiać i dostać błogosławieństwo, a spowiednik po rozmowie powiedział, że daje mi rozgrzeszenie, bo tak naprawdę to w tej sytuacji może ucieszyłam się i zdziwiłam
[23:23] Awa: na co komu błogosławieństwo bez rozgrzeszenia?
[23:24] Palolina: Po prostu potrzebowałam rozmowy na pewien temat
[23:25] Didymos: sakrament pojednania to nie tylko uleczenie z grzechów :) można z niego korzystać w razie potrzeby umocnienia
[23:25] Awa: a co tu umacniać, jak nie ma rozgrzeszenia?
[23:25] ataner155: ale jeśli ma to być rozmowa, nie spowiedź - to też się ją zaczyna formułką jak przy spowiedzi?
[23:26] Didymos: Awa, samo błogosławieństwo udzielone podczas sprawowania sakramentu (i w ogóle też;)) ma swoją wagę;)
[23:26] Awa: nie spotkałam się jeszcze z takim ,,dziwem"
[23:27] Didymos: Awa, a ja owszem:) mój spowiednik zawsze po spowiedzi udziela mi błogosławieństwa, a potem jeszcze sam prosi o to samo mnie
[23:27] Didymos: a i jak rozmawiamy np. telefonicznie to też:)
[23:27] zaz: Didymos:)
[23:28] Awa: Didymosie, u księży to chyba takie coś kojarzę
[23:28] Palolina: Did - mnie mój o błogosławieństwo nie prosił
[23:28] Awa: :D dobre, Palolina
[23:28] Didymos: Palolina, bo nie jesteś księdzem;)
[23:28] Fraszka: telefoniczne błogosławieństwo...
[23:28] Didymos: Fraszka, nieważne, że telefonicznie, ja tam wierzę, że skierowane pod konkretny "adres" dociera
[23:28] Palolina: ale gdybym wtedy nie podeszła, nie spowiadałabym się do dziś, bo tkwiłabym w błędnym przekonaniu, że nie mogę
[23:29] Palolina: I co z tego, że nie jestem - swoje dzieci zawsze wieczorem błogosławię, to i spowiednika bym mogła :P
[23:29] ataner155: hmm - Didi - ty ogólnie, mocno wierzący :D
[23:29] zaz: Palolina, też mi to przyszło do głowy... :))
[23:29] Awa: Palolina, to piękny, ale chyba już zapomniany zwyczaj
[23:30] Palolina: do tego, żeby błogosławić święceń chyba nie trzeba (Zresztą warto się wsłuchać, ile na co dzień się przeklina, a jak mało błogosławi)
[23:30] Didymos: a bo pełnicie Drogie Panie funkcje kapłaństwa powszechnego :) i tu owszem :)
[23:30] zaz: Didy... rozwiń proszę myśl
[23:31] Palolina: Awa - zapewniam Cię, że nie zapomniany, są jeszcze rodzice, którzy to robią
[23:31] Palolina: poza tym moja córcia zawsze się upomina (zrobi wszystko, aby opóźnić moment pójścia do łóżka)
[23:31] Awa: Palolina, nie spotkałam się
[23:31] Awa: nawet w tzw. kościele domowym
[23:32] Didymos: Zaz, z chrztu wynika udział w kapłaństwie Chrystusa, powszechnym kapłaństwie, misją kapłana jest również błogosławić, zatem udzielająca błogosławieństwa osoba ochrzczona spełnia funkcję kapłańską
[23:32] zaz: dziękuję:)
[23:32] Palolina: Awa - a ja się tego nauczyłam w mojej wspólnocie i to nie od ks. prowadzącego, ale właśnie od innych rodziców
[23:33] Palolina: ale to nie zmienia faktu, że mnie jeszcze żaden spowiednik o błogosławieństwo nie poprosił
[23:34] Didymos: Palolina, i wątpię by się znalazł;)
[23:35] Palolina: Did - :(
[23:35] ataner155: a ja jak wstałam, to spowiednik jeszcze za mną szepnął, że mi dobrego dnia życzy - miłe to było
[23:36] zielona_mrowka: mój proboszcz za mną krzyczał, z jakiej to ja parafii jestem - ataner, naprawdę różne przypadki chodzą po ludziach :P
[23:36] Didymos: Palolina, się nie smuć, ale radośnie spełniaj swoje powołanie tam, gdzie możesz
[23:36] Palolina: :)
[23:38] iacov: jak to możliwe, żeby proboszcz nie znał wszystkich grzechów, możliwych

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie