O wierze w obliczu cierpienia

[21:23] sono: jutro mam wycieczkę do Gliwic
[21:23] sono: badanie kontrolne na onkologii, mam nadzieję, że zaś nie położą mnie na m-c :)
[21:23] sono: czuję się świetnie, jakbym nie chorowała wcale
[21:24] aprylka: a ja mam odbiór wyników jutro u lekarza, mam nadzieję, że dobre...
[21:24] Marynia: Sono, a na co chorujesz? jesli to nie za osobiste pytanie...
[21:24] sono: Marynia, to tajemnica poliszynela
[21:24] Marynia: :)
[21:24] sono: mam raka :)
[21:24] sono: ale spokojniutko, jest ok.
[21:25] sono: dlatego będę stałą pacjentką w Centrum Onkologii w Gliwicach prawdopodobnie na zawsze
[21:25] sono: dopóki będę chodzić po tej ziemi hehe
[21:25] Marynia: Tak? to dobrze, że masz... hm... pozytywne nastawienie
[21:25] Marynia: ja życzę zdrowia i trzymam kciuki za jutrzejszą wizytę :)
[21:25] sono: Maryniu, dzięki piękne :))
[21:25] Marynia: spoczko :)*
[21:26] sono: mnie trzyma optymistyczne nastawienie się do życia, nie myślę wcale o tym raczku :)
[21:26] sono: jest niech jest, byleby żył ze mną w symbiozie :)
[21:26] Marynia: Sono... i to jest podstawa, podejście godne pogratulowania
[21:27] sono: Maryniu, niektórzy tu uważają mnie za ponuraka
[21:27] Marynia: za ponuraka?
[21:27] sono: ale wcale tak nie jest, jestem bardzo pogodna i dużo się śmieję :)
[21:28] Marynia: wiadomo, że na czacie to inaczej... ja tu poważną udaję :D
[21:28] sono: Marynia, hehehe
[21:28] ole-ole: dostałam od księdza film na DVD "I Będę Żyć" --- o kobiecie, która wybrała się na Biegun Południowy, aby prowadzić badania i w trakcie pobytu tam odkryła, że ma raka piersi
[21:29] sono: ole i co ???
[21:29] ole-ole: ten film jest na faktach autentycznych
[21:29] ole-ole: i wygrała z chorobą
[21:29] sono: napisz coś na ten temat
[21:29] ole-ole: to tak w skrócie
[21:29] sono: ole, ja też wygram, mówię ci, się nie poddaję :))
[21:29] ole-ole: sono, wykryli u ciebie raka piersi?
[21:30] sono: dlatego jadę jutro, aby mnie obmacali, czy ich praca nad przywracaniem mi zdrowia odniosła sukces :)
[21:30] sono: ole, no niestety
[21:30] sono: dużo jest tam kobiet
[21:30] sono: chorych na raka piersi i raka innych organów
[21:30] sono: leżałam tam m-c to się napatrzyłam
[21:30] _34_: ogólnie tam jest ogrom chorych ludzi, to Centrum Onkologii
[21:31] sono: nie chcę wracać do szpitala, co to to nie hehehe
[21:31] sono: 34, właśnie
[21:31] sono: tam jest miła pani profesor
[21:31] sono: codziennie na wizytę przychodziła do nas
[21:32] sono: mówiła nam po imieniu i dotykała nas, super wrażenie, żeby dodać nam otuchy :))
[21:32] sono: dobroć lekarzy to pół sukcesu w leczeniu
[21:33] ole-ole: sono, tam są faceci czy kobiety lekarze?
[21:33] sono: jest tam pani profesor i z-ca pani profesor, są też lekarze prowadzący chore
[21:33] sono: ja byłam u lekarza, który tracił do mnie cierpliwość, a mi się śmiać chciało, jak go widziałam na obchodzie, hehehe
[21:34] sono: miał śmieszny sposób bycia :P
[21:34] sono: ale dobrze leczy
[21:34] sono: przy Centrum Onkologii jest super park :)
[21:35] sono: poszłam se tam po kolacji i jak była wizyta, to mnie w łóżku nie było, lekarz powiedział do moich chorych koleżanek, że następnym razem z wizytą przyjdą do mnie do parku hehehe
[21:35] sono: ironizował se
[21:36] sono: nudno tak jest leżeć cały m-c w łóżku
[21:36] ole-ole: no
[21:36] sono: i dlatego
[21:36] sono: jakby mi jutro lekarz zaproponował szpital to se wyjde po angielsku i nie wrócę :P
[21:36] aprylka: niektórzy leżą kilka miesięcy albo nawet lat... i nie narzekają na nudę
[21:36] sono: aprylka, był tam chory ksiądz
[21:37] aprylka: pisałaś
[21:37] sono: nie wiedziałam, że to ks, w windzie mi koleżanka powiedziała, że to ks.
[21:37] aprylka: ale ja nie tylko księży mam na myśli
[21:37] sono: aprylka, w ogóle mężczyźni tam leżą z rurkami
[21:37] sono: wiesz, takie rurki wstawione mają do gardła
[21:38] aprylka: tracheotomiczne?
[21:38] sono: o taaaaaaaak
[21:38] sono: skąd wiesz?
[21:38] aprylka: w końcu jestem ratownikiem ;)
[21:38] sono: mądra z ciebie „bestyjka”, aprylka :))
[21:38] sono: pracujesz w szpitalu?
[21:38] aprylka: nie, jestem wolontariuszem
[21:38] aprylka: obecnie "wolnym strzelcem"
[21:38] sono: super :))
[21:39] aprylka: bywam raczej na imprezach masowych
[21:39] aprylka: różnego rodzaju
[21:39] sono: aprylka, tam pracują młode dziewczyny, ale mówię ci jak fajnie bezboleśnie robią zastrzyki :))
[21:39] aprylka: raz robiłam tracheotomię tzw. pourazową...
[21:39] sono: ?
[21:40] sono: to jest odpowiedzialna praca
[21:40] aprylka: był uraz krtani i trzeba było zrobić wkłucie poniżej, by się człowiek nie udławił
[21:40] aprylka: ano jest i wymagająca opanowania
[21:40] aprylka: w sytuacjach stresowych
[21:41] aprylka: a propos zastrzyków to też ponoć bezboleśnie robię
[21:40] sono: szkoda by było go, udławienie się to koszmar
[21:41] sono: aprylka, masz dobrą rękę do zastrzyków :))
[21:41] aprylka: ostatnio robiłam choremu serię o 1:30 w nocy (przez 3 miesiące) - nawet się nie budził :)
[21:41] Marynia: moja Mama się kiedyś udławiła, to się chyba nigdy tak nie bałam, jak wtedy
[21:41] aprylka: Marynia, chyba zadławiła - jeśli przeżyła, czy też nie? :|

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie