Ślub kościelny warunkiem Komunii?

[22:07] _ulka_: ale ks., niech mi ks odpowie
[22:08] _ulka_: są takie sytuacje, w których ludzie nie dostają rozgrzeszenia, a czują bliskość, potrzebę Boga, co z takimi ludźmi, czy są oni wykluczeni z Kościoła?
[22:08] ksiadz_na_czacie11: Ulka, czy chodzi Ci o niedopuszczanie do Komunii Św. ludzi żyjących np. w związkach niesakramentalnych?
[22:08] _ulka_: tak, ks
[22:08] _ulka_: właśnie o to mi chodzi
[22:08] she_: oooo.... ja do takich należę :D
[22:08] aweewa: mądrość zrozumie w dwóch słowach, jego przeciwieństwo nawet w stu nie pojmie
[22:09] ksiadz_na_czacie11: nie są wykluczeni, ale przez to, że żyją permanentnie w grzechu nie mogą otrzymać rozgrzeszenia i dlatego nie są dopuszczani do Komunii Św.
[22:09] she_: bez sensu
[22:10] Daw0: she, ja bym się na twoim miejscu nie cieszył z tego, że Ty należysz do takich ludzi
[22:10] she_: DawO, a czy ja się cieszę?
[22:11] Daw0: mówię tutaj o którejś Twojej wcześniejszej wypowiedzi
[22:11] she_: cóż ja takiego napisałam?
[22:11] Daw0: hmm
[22:11] Daw0: nie wiem
[22:11] Daw0: ale ja odczytałem, że tak, ale jeśli się mylę to przepraszam
[22:12] she_: może i coś napisałam... ale nie pamiętam ;)
[22:12] Daw0: mówię o wypowiedzi z tego czata
[22:12] Daw0: nawet nie tak dawnej
[22:12] wielki_czarny_pies: she.. "[22:06] she_: oooo.... ja do takich należę :D"
[22:12] ksiadz_na_czacie11: ale nawet, jak się odrzuca, to mówiąc, że jest to "bez sensu", to i tak fakt pozostaje faktem
[22:13] ksiadz_na_czacie11: że życie w związku niesakramentalnym jest grzechem i to ciągłym trwaniem w nim, więc nie ma tego, co do uzyskania rozgrzeszenia jest konieczne, czyli żalu i szczerej chęci zerwania z grzechem
[22:12] she_: aaa... ok
[22:12] she_: ależ oczywiście :)
[22:13] she_: faktycznie, ale mnie to ogólnie śmieszy, ale co tam... nie ma się, z czego cieszyć, faktycznie, ani czym chwalić
[22:13] Daw0: no i właśnie powiedz mi, czy to było cieszenie się czy też nie?
[22:14] she_: nie wiem, co to było... szybciej piszę niż myślę
[22:15] she_: Ksiądz, a jakbym mieszkała z chłopakiem, a seksu by nie było? to?
[22:15] _ulka_: proszę ks. 11, to tylko formułka z Tradycji wzięta, brak postawy empatycznej, a czasem chyba trzeba
[22:15] wielki_czarny_pies: empatii dla grzechu??
[22:15] Awa: she, to by było dziwne:)
[22:15] she_: ale realne :)
[22:15] Awa: taa, jak śnieg w czerwcu
[22:15] Awa: she, a tak poważnie: publiczne powody do zgorszenia
[22:15] Awa: to się chyba nazywa
[22:15] she_: i tak uważam, że realne : ) i se zamieszkam kiedyś ;p
[22:15] Gabi_K: nie chodzi wyłącznie o seks.... she
[22:15] ksiadz_na_czacie11: Ulka, to nauczanie Jezusa, a nie Tradycja
[22:15] ksiadz_na_czacie11: a jak Wcp powiedziała, dobro człowieka nie może stawać ponad Dobrem Bożym
[22:15] _ulka_: nie o żaden seks
[22:15] _ulka_: pisze inaczej
[22:16] _ulka_: w Liście do Koryntian np.: "wówczas nie jest niewolniczo związany...."
[22:16] ksiadz_na_czacie11: Ulka, ten cytowany przez Ciebie tekst odnosi się do czegoś zupełnie innego, tu: nauka Chrystusa o bezwzględnej nierozerwalności małżeństwa
[22:16] Daw0: a ks, jest coś takiego, że jeśli ludzie w niesakramentalnym związku zdecydują się nie współżyć i nie będzie publicznego zgorszenia, to można przyjąć Komunię Św.
[22:17] _ulka_: kiedyś byłam w związku
[22:17] _ulka_: tak, proszę ks.11 , a zerwanie przymierza - zdrada, to już nic nie znaczy?
[22:18] butwbutonierce: 3/4 studentów żyje w stanie permanentnego grzechu
[22:18] butwbutonierce: jak nie więcej
[22:18] wielki_czarny_pies: rrranyy, butonierko... a może by tak patrzeć na siebie, a nie na otoczenie? i to jeszcze tendencyjnie :|
[22:18] ksiadz_na_czacie11: Daw, takie sprawy do rozstrzygania indywidualnego. to skomplikowane dość i na pewno nie stosowane na stałe
[22:18] ksiadz_na_czacie11: Ulka, nawet zdrada drugiej strony nie upoważnia do postępowania tak samo
[22:19] ksiadz_na_czacie11: fakt, że coś jest powszechne, nie znaczy, że jest do zaakceptowania
[22:19] butwbutonierce: ja tam akceptuje w pełni
[22:19] butwbutonierce: a to była refleksja, jak bardzo nauka Kościoła przystaje do rzeczywistości
[22:20] butwbutonierce: wcp – piszę, co myślę
[22:20] butwbutonierce: wszyscy moi znajomi, którzy posiadają drugą połówkę, zamieszkują z tą drugą połówką
[22:20] ksiadz_na_czacie11: a może to rzeczywistość nie przystaje?
[22:20] butwbutonierce: ks11- efekt ten sam
[22:20] butwbutonierce: Kościół sobie, ludzie po swojemu
[22:20] butwbutonierce: nadmienię, że część z tych znajomych to tacy katolicy z cyklu "pożal się, Boże"
[22:20] butwbutonierce: chodzą w niedzielę do kościoła, ślub tez planują kościelny
[22:20] Daw0: ale to nie jest wina Kościoła, że ludzie po swojemu
[22:20] _ulka_: a to ks. uważa, że zdrada, to nic, trzeba to wybaczyć, a przecież to jest zwykłe zerwanie przysięgi małżeńskiej
[22:20] ksiadz_na_czacie11: Ulka, nie jest to nic, ale nie upoważnia do odpowiadania złem
[22:21] wielki_czarny_pies: i niech nie przystaje... przynajmniej jak się chce, jest do czego wracać... do sensownego Źródła... jak się rozmyje coś cennego, żeby wszystkim przypasować, to nic tylko się pochlastać i rzucić pod pociąg....
[22:21] Gabi_K: grzech jest sprawą prywatną, nie może być przez powszechność akceptowany przez Kościół
[22:21] Absalom: grzech nie jest sprawą prywatną
[22:21] Absalom: poczytajcie św. Pawła
[22:21] Absalom: but, współczuję ci
[22:21] Gabi_K: owszem, jest
[22:21] butwbutonierce: znajomych?:)
[22:21] iwa1: but, to już coś
[22:21] butwbutonierce: iwa1- ale mieszkają ze sobą
[22:21] butwbutonierce: i uprawiają seks

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie