O powitaniu życzliwym i miłości

[22:18] <Lars>: szczęść Boże wszystkim
[22:18] <kasiula777>: hmm... czemu tu wszyscy się tak witają??
[22:18] <aprylka>: a to źle? ;)
[22:18] <aprylka>: bo są mili? ;)
[22:18] <kasiula777>: nie wystarczy zwykłe "cześć"? - to też jest miłe
[22:19] <aprylka>: każdy wita się jak chce - jedni cześć, inni szczęść Boże
[22:19] <aprylka>: jeszcze inni hej itp. itd. - do wyboru do koloru ;)
[22:20] <KROPELKA>: bardzo ładnie witacie wszystkich:))
[22:20] <kasiula777>: ciekawa jestem, czy Ci, co witają się "szczęść Boże", witają też swoich kumpli na ulicy właśnie w taki sposób...
[22:20] <faustyna>: ja tak
[22:20] <aprylka>: na ulicy nie, ale np. we wspólnocie tak ;) a tu nie ulica, a raczej wspólnota
[22:21] <aprylka>: poza tym tych, których znam ze wspólnoty również na ulicy czy gdziekolwiek indziej witam właśnie szczęść Boże
[22:21] <kasiula777>: a czym się różni ulica od wspólnoty?
[22:21] <aprylka>: zażyłością kontaktów? ;)
[22:21] <kasiula777>: czy wspólnota to jakaś zamknięta grupa? w której ludzie są inni od tych, co na ulicy?
[22:21] <OBCA?>: tak
[22:22] <aprylka>: niekoniecznie zamknięta, a inna o tyle, o ile ludzi z niej znam lepiej niż przypadkowo mijanych na ulicy ;)
[22:23] <KROPELKA>: jak sama nazwa mówi wspólnota ma wiele wspólnego, coś, co łączy
[22:23] <kasiula777>: nie rozumiem takiego podziału ludzi, jaką Wy dokonujecie; moim zdaniem nie ma ludzi równych i równiejszych!
[22:23] <aprylka>: ja nie dzielę na równych i równiejszych, ani lepszych i gorszych tym bardziej
[22:23] <aprylka>: tylko na bardziej lub mniej mi znanych - ot, fakt taki - nic więcej :)
[22:24] <kasiula777>: okey, wspólnota to taka grupa przyjaciół, ale to nie oznacza, że mam do przyjaciół zwracać się milej bądź gorzej, jak do innych ludzi
[22:24] <aprylka>: to nie chodzi o milej czy lepiej, tylko INACZEJ ;)
[22:25] <kasiula777>: co to znaczy inaczej?!
[22:25] <aprylka>: w sposób przyjęty w danej grupie
[22:25] <aprylka>: a tu - na czacie - jest dowolność - każdy wita jak chce ;)
[22:25] <KROPELKA>: przyjaciele uczestniczą w naszym życiu dzielą z nami emocje
[22:25] <KROPELKA>: przechodnie na ulicy są anonimowi, niewiele nas z nimi łączy
[22:25] <aprylka>: co do przyjaźni - to przyjaźń to rzecz rzadka - co innego być znajomym, a co innego przyjacielem :)
[22:25] <kasiula777>: to się przeradza raczej w jakieś dziwne sekciarstwo!
[22:26] <aprylka>: znaczy sektę w rozumieniu socjologicznym czy destrukcyjnym?;)
[22:26] <kasiula777>: jeśli grupa ustali sobie, że będzie witać się nawzajem, oddając sobie pokłon nawzajem, to na ulicy rozumiem, też tak będziecie robić?!
[22:27] <aprylka>: jeśli tak postanowi... ale we wszystkim trzeba mieć umiar ;)
[22:27] <kasiula777>: czyli dzielisz ludzi na 2 grupy... i każdego inaczej traktujesz?
[22:28] <aprylka>: nie dzielę - po prostu traktuję ludzi INDYWIDUALNIE - nie wrzucam wszystkich do jednego worka, traktując wszystkich tak samo
[22:28] <aprylka>: np. niektórzy prosili mnie tu, bym nie witała ich szczęść Boże, tylko cześć - to jest to indywidualne podejście :)
[22:29] <kasiula777>: mam przyjaciół i nie traktuję ich w żadnym razie inaczej niż nieznajomej pani z kiosku, oczywiście nie piszę tu o tzw. "wylewaniu żalu" i opowiadaniu o swoim życiu
[22:29] <kasiula777>: tylko zwykłej uprzejmości i sposobie odnoszenia się do nich
[22:29] <kasiula777>: bo chyba o tym rozmawiamy
[22:30] <aprylka>: no jeśli chodzi o życzliwość, uprzejmość itd. - czy wręcz szacunek - to jasne, że należy się każdemu - niezależnie od tego, na ile kogoś znam i kim jest
[22:31] <aprylka>: ale dla mnie taką samą uprzejmośćią - gdy idzie o powitanie - jest powiedzenie cześć czy szczęść Boże :)
[22:31] <aprylka>: trzeba wiedzieć, co i do kogo się mówi ;) do starszej sąsiadki z bloku nie powiesz: cześć, lecz: dzień dobry
[22:31] <kasiula777>: o to mi chodzi... ale w tym momencie zaprzeczasz sama sobie, bo parę linijek wyżeszj napisałaś, że nie wrzucasz wszystkich do jednego worka...
[22:31] <aprylka>: kasiula, nie wrzucam o tyle, o ile traktuję indywidualnie - ale tak samo, gdy chodzi o życzliwość etc. - bo taką samą życzliwością jest np. powitanie cześć czy szczęść Boże - nie ma różnicy w stopniu życzliwości
[22:31] <aprylka>: a jest indywidualne podejście
[22:31] <OBCA?>: Kasiula, nie chciałabym być Twoją przyjaciółką, bo nie jest możliwym, by bliskich sobie ludzi traktować tak samo, jak panią z kiosku czy pijaczka pod sklepem monopolowym
[22:31] <aprylka>: Obca, na poziomie podstawowej życzliwości, czy też po prostu szacunku dla człowieka - jest możliwe :) co innego, gdy wchodzimy na grunt zażyłości kontaktów
[22:31] <aprylka>: nie każdemu o wszystkim powiemy etc.
[22:32] <kasiula777>: widzisz, taka już jestem, <OBCA?>, bo każdego traktuję jednakowo
[22:33] <KROPELKA>: myślę, że nie można z wszystkimi mieć takich samych relacji
[22:34] <KROPELKA>: są różne stopnie zażyłości, różne relacje
[22:34] <aprylka>: dokładnie, Kropelka :)
[22:34] <OBCA?>: i chcę Ci powiedzieć, że świadczy to tylko o tym, że niewiele masz szacunku dla ludzi, bo nie wyobrażam sobie Ciebie tulącej się do śpiącego alkoholika tak samo, jak do swojej mamy
[22:35] <OBCA?>: a jeśli traktuszesz wszystkich równo, to znaczy na dystans, znaczy to również, że nie szanujesz nawet samej siebie
[22:35] <kasiula777>: mówimy tu o życzliwości do różnych osób, nie mówię raczej o kontaktach bliższych, np. rozmowach na temat rodziny, problemów w domu
[22:35] <aprylka>: śpiącym alkoholikiem trzeba potrząsnąć, a gdy już wytrzeźwieje - przytulić - pocieszyć - i nieważne czy jest to moja matka czy ktoś obcy
[22:36] <OBCA?>: Kasiula, zaplątałaś się sama w tym, co piszesz. Nie wierzę Ci, bo nie ma takich ludzi
[22:36] <kasiula777>: :) ja napiszę Tobie, <Obca?>, że masz śmiałe spostrzeżenia
[22:36] <kasiula777>: ale za to Cię szanuję
[22:36] <kasiula777>: jednak mylisz się i to bardzo :)
[22:37] <OBCA?>: nawet Matka Teresa z Kalkuty w całej swej miłości do człowieka więcej miała troski dla ubogich niż dla bogatych
[22:37] <aprylka>: ale taką samą życzliwość i troskę o człowieka - o jego godność człowieczeństwa
[22:37] <kasiula777>: tak naprawdę nie wiesz, co czuła Matka Teresa do ludzi, bo nią nie byłaś, a nawet z nią nie rozmawiałaś
[22:37] <OBCA?>: To prawda
[22:37] <kasiula777>: więc nie możesz oceniać jej
[22:37] <KROPELKA>: szacunek należy się wszystkim, ale nie można kochać wszystkich
[22:37] <OBCA?>: Kropelko, właśnie i traktować wszystkich jednakowo nie da się
[22:38] <aprylka>: Kropelka, kochać wszystkich (bliźnich) wręcz trzeba, nie trzeba natomiast lubić
[22:38] <aprylka>: bo lubić to uczucie, a miłość bliźniego to postawa :)
[22:38] <kasiula777>: kochać, a nie lubić???
[22:38] <aprylka>: niom
[22:38] <aprylka>: wbrew pozorom jest to możliwe ;)
[22:39] <KROPELKA>: myślałam o miłości jako uczuciu, a nie postawie
[22:39] <kasiula777>: hm..... trochę to pokręcone, szczerze mówiąc
[22:39] <kasiula777>: nie zgodziłabym się z tą definicją
[22:39] <kasiula777>: nie wiem, gdzie to usłyszałaś, ale chyba człowiek nie jest zdolny do takich uczuć!
[22:39] <OBCA?>: bardzo pokręcone i dlatego pewne sytuacje nie są w żaden sposób możliwe
[22:39] <aprylka>: miłości jako uczucia nie polecam - więcej przez nią łez, rozgoryczenia, rozczarowania niż radości
[22:40] <aprylka>: kochać przez podanie talerza zupy, odwiedzenie w więzieniu, przewinięcie obłożnie chorego, pocieszenie strapionego na duchu - to jest miłość (postawa), ale nie muszę lubić (czuć sympatii) z powodu odrażającego wyglądu, sposobu bycia etc.
[22:40] <EwaM>: ładnie to napisałaś, Dorotko:)
[22:41] <KROPELKA>: miłość bliźniego rozumiana jako postawa sprawi, że pomogę w pracy koleżance, mimo że jej nie lubię
[22:41] <KROPELKA>: mimo że wiele razy mnie skrzywdziła
[22:41] <KROPELKA>: ale nigdy nie będę jej kochała jak moje dzieciaki
[22:41] <aprylka>: dokładnie, Kropelka
[22:41] <kasiula777>: czy nie możesz kochać tej osoby, czuć do niej sympatii za to, że jest, że czegoś Cię uczy? Jeśli tak robisz, to robisz to z przymusu???!
[22:42] <kasiula777>: z przymusu podajesz talerz zupy? chyba nie o to Ci chodziło? Nie można wg Towjej definicji czuć czegoś takiego! To jest nieludzkie
[22:42] <aprylka>: nie z przymusu, a z miłości właśnie, miłość mnie do tego przynagla, ale nie zmusza
[22:42] <aprylka>: przynagla to znaczy powoduje, że to robię
[22:42] <aprylka>: gdybym nie kochała bliźniego, nie podałabym tego talerza
[22:42] <kasiula777>: czyli czujesz sympatię
[22:43] <kasiula777>: bez symaptii nie jest możliwe, żebyś cokolwiek mogła zrobić!
[22:43] <aprylka>: nie, gdy pomagam się umyć bezdomnemu czuję odrazę, niekiedy aż mnie mdli - ale robię to, bo go KOCHAM
[22:43] <aprylka>: gdybym nie kochała, nie pchałabym się w to
[22:43] <aprylka>: czym innym jest uczucie (oparte na emocjach), a czym innym postawa (oparta na charakterze)
[22:43] <KROPELKA>: chciałabym kochać wszystkich ludzi, ale nie potrafię, myślę, że nikt nie potrafi, tylko Bóg
[22:45] <aprylka>: Kropelka, wszystkich ludzi trzeba kochać nie wirtualnie, ogarniając myślą cały świat, tylko w leżącym na trawniku człowieku - którego wielu mija, nie interesując się nawet, czy pijany czy może zasłabł...
[22:45] <aprylka>: i na tym ta miłość polega :)
[22:44] <OBCA?>: a wiecie, właśnie przyszedł mój pies, szturchnął mnie nosem w kolano i wskoczył mi na kolana i to jest miłość (psia) bezwarunkowa
[22:45] <OBCA?>: o i już wiem nawet, o co mu chodzi, chce na dwór
[22:46] <aprylka>: czyli jednak nie taka bezwarunkowa (bezinteresowna), skoro chce na dwór :D;)
[22:46] <KROPELKA>: tak, zgadzam się, trzeba siać miłość w swoim otoczeniu
[22:47] <KROPELKA>: ale nigdy nie będziemy kochali wszystkich
[22:47] <KROPELKA>: wynika to z naszych ograniczeń
[22:48] <aprylka>: Kropelka, kochając ludzi wokół siebie, tych których spotykamy każdego dnia - sąsiada, sklepową, leżącego na trawniku, szefa, motorniczego itp. itd. - kochamy wszystkich :)
[22:48] <KROPELKA>: myślę, że Bóg nie wymaga tego od nas, abyśmy kochali wszystkich
[22:48] <KROPELKA>: jeżeli każdy kochałby tych wokół siebie, tych, co są najbliżej
[22:48] <KROPELKA>: to wszyscy byliby kochani
[22:48] <kasiula777>: miłość to to samo, co sympatia i poszanowanie
[22:48] <kasiula777>: jeśli jakiegoś choremu pomagasz i nie odczuwasz sympatii do tej osoby, to tak naprawdę robisz to z przymusu
[22:49] <aprylka>: kasiula, kocham tę osobę, dlatego pomagam, ale przewijając ją np. mogę czuć odrazę... ba, jeśli np. nie stosuje się do zaleceń lekarskich mogę być na tę osobę zła
[22:49] <aprylka>: ale mimo to ją kocham :)
[22:51] <EwaM>: aprylka:)
[22:51] <KROPELKA>: aprylko, rozumiem Cię
[22:51] <aprylka>: cieszę się :)
[22:51] <KROPELKA>: gdy przewijałam moją mamę, też nie było to przyjemne, ale mimo tego nie opuściłam jej
[22:52] <KROPELKA>: gdy odchodziła
[22:52] <KROPELKA>: mimo że to bardzo bolało
[22:53] <KROPELKA>: i łatwiej byłoby zdać się na szpital
[22:54] <KROPELKA>: miłość wiele kosztuje
[22:54] <aprylka>: owszem, bo miłość jest wymagająca
[22:54] <aprylka>: ale i daje wiele radości i pokoju serca :)
[22:54] <KROPELKA>: o tak
[22:56] <KROPELKA>: ale mimo, że jest wymagająca i często trudna, jednak nadaje sens i smak naszemu życiu
[22:56] <aprylka>: dokładnie :)
[22:56] <KROPELKA>: ma tyle postaci
[22:57] <KROPELKA>: inaczej kochamy dzieci
[22:57] <KROPELKA>: miłość do dzieci jest niesamowita - bezwarunkowa
[22:57] <KROPELKA>: często trudna, gdy dorastają
[22:57] <aprylka>: niom, zgadza się :)
[22:58] <aprylka>: każdego właściwie kochamy inaczej - jeśli kochamy - a chodzi o to, żeby kochać - mimo wszystko, wbrew wszystkiemu :)
[22:59] <aprylka>: żeby trwać w miłości jako postawie
[22:59] <kasiula777>: jednak ja trzymam się swojej wersji :)
[22:59] <aprylka>: a 3maj się :)
[22:59] <kasiula777>: ale dzięki, że można było popisać i wymienić poglądy
[22:59] <aprylka>: nmzc ;)
[22:59] <KROPELKA>: kasienko, Ty masz pojemne serduszko :))
[22:59] <kasiula777>: przynajmniej wiem, że ludzie tu się (chyba) nie boją :D
[23:00] <aprylka>: a czegóż mieliby się bać...? :D
[23:00] <KROPELKA>: no
[23:00] <KROPELKA>: nie boimy się
[23:01] <KROPELKA>: w różnorodnosci jes bogactwo
[23:01] <aprylka>: w jedności siła ;) - więc jedno i drugie potrzebne :)
[23:01] <KROPELKA>: ale byłoby nudno na świecie, gdyby wszyscy myśleli tak samo
[23:03] <KROPELKA>: szacunek i tolerancja warunkuje wspólne bytowanie mimo różnic

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie