Zrozumieć bez Chrystusa?

[19:39] <wielki_czarny_pies>: [nutki] Jak mam Cię kochać, kiedy nie rozumiem...? Jak Cię zrozumieć, kiedy nie pojmuję, kim jesteś...?
[19:39] <wielki_czarny_pies>: Jak Cię odnaleźć, gdy nie wiem, gdzie szukać? Jak ruszyć w drogę, kiedy nie znam drogi, do mnie samego? [nutki]
[19:40] <Didymos>: o, na śpiewanki się zebrało :))
[19:40] <wielki_czarny_pies>: tak to za mną dzisiaj chodzi - to Wam spamuje ekran ;)
[19:40] <Didymos>: odbierasz zajęcie Spamerowi;)
[19:41] <wielki_czarny_pies>: ale tylko pod jego nieobecność
[19:41] <Didymos>: no co tam w ogóle, wrzućcie jakiś temat do porozmawiania
[19:42] <wielki_czarny_pies>: za mną to ostatnie zdanie szczególnie chodzi... z tej piosenki (btw z filmu "Kto nigdy nie zyl..")
[19:42] <Didymos>: dobry film
[19:43] <wielki_czarny_pies>: nom... acz po początku spodziewałam się czegoś mocniejszego... i w zupełnie innym kierunku...
[19:43] <Didymos>: a konkretnie jakież to zdanie, Mnc?
[19:44] <wielki_czarny_pies>: "Jak ruszyć w drogę, kiedy nie znam drogi, do mnie samego?"
[19:44] <wielki_czarny_pies>: szczególnie druga część...
[19:45] <wielki_czarny_pies>: tylko nie jestem przekonana, czy to rozmowa na czat... :)
[19:46] <Didymos>: taaa... "Panie, nie wiemy, dokąd idziesz, jak więc możemy znać drogę?..." - "Ja Jestem Drogą i Prawdą, i Życiem":)
[19:47] <wielki_czarny_pies>: jasne, jasne, jasne... i co? droga do siebie też jest przez tę Drogę?
[19:48] <Didymos>: do siebie też, Mnc
[19:47] <langusta_>: a czy może człowiek zrozumieć siebie bez Chrystusa?
[19:47] <wielki_czarny_pies>: langusto, chyba Cię nie lubię... >:<
[19:49] <wielki_czarny_pies>: Did... a tak na bezczelnego... zamiast wędki - rybkę...?
[19:49] <langusta_>: wcp, odpowiedź dał Jan Paweł II
[19:49] <Didymos>: Mnc, ale Langusta ma rację i dobrze o tym wiesz:)
[19:49] <Didymos>: nie, Mnc, to wędka, a czy ją umiemy wykorzystać to już inna kwestia
[19:49] <wielki_czarny_pies>: wiem, że Ty tak uważasz... i KK... ja się na to ciągle buntuję...
[19:50] <aprylka>: i cóż Ci z tego buntu?
[19:50] <wielki_czarny_pies>: nic... ale nie umiem przyjąć czegoś na matołka... bo ktoś tak mówi...
[19:50] <aprylka>: nie ktoś, tylko Jezus - On jest Drogą i nikt inny
[19:50] <Didymos>: sprawdzaj, Mnc:) porównuj sobie swoje stany wewnętrzne z daleka od Chrystusa i z Nim, zobacz, gdzie lepiej
[19:51] <wielki_czarny_pies>: bo w tym momencie wychodzi, że poznac siebie może ok. 30% ludzi na świecie... a i to tylko ci, którzy się tego podejmą...
[19:51] <wielki_czarny_pies>: Did... to kwestia sporna... bo obie strony mają plusy i minusy...
[19:52] <aprylka>: po tej drugiej stronie plusy są tylko pozorne
[19:52] <Didymos>: Mnc, poznawanie siebie to najpierw nabycie samoświadomości, czyli umiejętności rozpoznawania i nazywania swoich reakcji, odczuć i sposobów rozumowania
[19:52] <langusta_>: wcp, nikt nie zabrania Ci się kłócić, szukać itd., oby tylko te "boje" były twórcze
[19:53] <wielki_czarny_pies>: ale no dobra... przyjmuję ze spuszczonym łbem i podkulonym ogonem, że z Jezusem lepiej... jakkolwiek szarpie strasznie...
[19:53] <Didymos>: ale CO szarpie?
[19:53] <wielki_czarny_pies>: ale to nie znaczy, że natychmiast zmienię sposób myślenia... i że się nie będę buntować!
[19:53] <aprylka>: z Jezusem nie znaczy łatwiej, bo tego nikt nie obiecywał, lecz znaczy prościej - prosto do Celu :)
[19:54] <wielki_czarny_pies>: Did... tęsknota... do ludzi, sposobu życia... do czegoś, co wydaje się dużo bardziej "moje"
[19:54] <aprylka>: tęsknota to za Bogiem... - "nie zazna dusza spokoju, póki w Bogu nie spocznie"
[19:54] <Didymos>: Mnc, rozumiem, ale patrz nie na krótką metę, a dalej trochę - co daje?
[19:55] <wielki_czarny_pies>: pytasz, jak rozumiem nie Jezusa, tylko tę drugą stronę?
[19:55] <langusta_>: wcp, "Człowiek nie może żyć bez miłości. Człowiek pozostaje dla siebie istota niezrozumiałą, jego życie jest pozbawione sensu, jesli nie objawi mu się Miłość, jeśli jej nie dotchnie i nie uczyni w jakiś sposób swoją, jeśli nie znajdzie w niej swego uczestnictwa"
[19:55] <langusta_>: Jan Paweł II Redemptor Hominis
[19:55] <langusta_>: no nie ten cytat, który szukałam, ale też trafny;)
[19:55] <Didymos>: co daje ten "bardziej Twój sposób"?
[19:56] <Didymos>: bo zazwyczaj po krótkim samozadowoleniu czuje się pustkę i niesmak
[19:56] <wielki_czarny_pies>: no... jak ma być bardzo szczerze... to pustkę i jakieś takie pogubienie w tymczasowości...
[19:57] <wielki_czarny_pies>: langusto....
[19:57] <langusta_>: pozbawione sensu..... zostaje tylko spalona ambicja lub samorealizacja...
[19:57] <langusta_>: wcp?
[19:57] <wielki_czarny_pies>: a bo mi brakuje słów na komentarz... strasznie trafne cytaty dajesz...
[19:59] <aprylka>: Człowieka bowiem nie można do końca zrozumieć bez Chrystusa. A raczej człowiek nie może sam siebie do końca zrozumieć bez Chrystusa. Nie może zrozumieć ani kim jest, ani jaka jest jego właściwa godność, ani jakie jest jego powołanie i ostateczne przeznaczenie. Nie można tego wszystkiego zrozumieć bez Chrystusa.
[19:59] <langusta_>: o to to to, aprylka, szukałam :)
[19:59] <aprylka>: tak myślałam ;)
[19:59] <Didymos>: Mnc, doświadczenia powinny być dla nas nauczką
[20:00] <wielki_czarny_pies>: są, Did... co nie znaczy, że gdzieś tam nie pozostaje tęsknota... chęć ucieknięcia w coś, co zna się lepiej...
[20:00] <Didymos>: skoro tam zostaje spalenizna, to może warto pokręcić się tam, gdzie być może sens daje się odnnaleźć
[20:00] <wielki_czarny_pies>: choć jedyne, do czego się tak naprawdę tęskni... i czego się tak naprawdę pragnie to jedność z Bogiem.....
[20:00] <Didymos>: ba, w tamtą stronę zawsze nas ciągnie;)
[20:01] <wielki_czarny_pies>: co znaczy "uczynić Miłość swoją..."?
[20:02] <Didymos>: Mnc, zacząć Nią żyć, tak naprawdę, a konkrety to 1Kor13
[20:03] <wielki_czarny_pies>: ale jak?? żeby nie zapytać wprost - co robię źle?? (ale może to już naprawdę nie na all)
[20:04] <Didymos>: Mnc, spokojnie, uczymy się tego całe życie, dorastamy po prostu
[20:04] <Didymos>: nie ma się co stresować niepotrzebnie, że nie wychodzi, wciąż od nowa
[20:05] <wielki_czarny_pies>: nie, to nawet nie to, że nie wychodzi... tzn. nie wychodzi... bo to obce zupełnie... tylko co robić, żeby to nie stało w miejscu... a szło we właściwym kierunku...?
[20:05] <Optymistus>: dorastać do 10 przykazań!!! i nauki Jezusa Chrystusa..... to +
[20:06] <zwyczajna>: wcp, a skąd wiesz, co i jak ma iść we właściwym kierunku...?
[20:06] <Didymos>: Mnc, czasami wystarczy Być z Nim i słuchać (pokusa aktywizmu wciąż groźna), a czasami próbować stosować, tzn. czynić naśladując
[20:06] <zwyczajna>: co znaczy naśladować...?
[20:07] <Didymos>: dosłownie naśladować, czyli iść po śladach
[20:07] <zwyczajna>: jak naśladować Jezusa ma dorastająca córka, którą ojciec bije, bo od lat jest alkoholikiem... i całymi latami zastrasza rodzinę i swoje dzieci.....?
[20:08] <Didymos>: ojeju, Zwyczajna... to o czym rozmawiamy to odniesienie jak najbardziej do konkretów, nie twórzmy dodatkowych
[20:09] <zwyczajna>: to jest konkret bardzo konkretny
[20:09] <zwyczajna>: włąsnie jestem po rozmowie z dziewczyną b. zagubioną
[20:09] <Didymos>: tylko niepotrzebnie wrzucony w konkret rozmowy
[20:09] <wielki_czarny_pies>: a czy "być i słuchać" to nie jest wyższa jazda...? albo raczej czy nie powinna iść w parze z czymś...? - nie mówię o neofickim zapale... ale siedząc i słuchając... można zacząć gubić Mówiącego... albo Go nie słyszeć... w natłoku siebie...
[20:09] <Didymos>: Mnc, tego też się uczymy
[20:09] <Didymos>: Mnc, zaczyna się powoli i tak się próbuje mozolnie dalej i wyżej
[20:09] <zwyczajna>: Didymosie
[20:09] <zwyczajna>: życie to same KONRETY
[20:10] <zielona_mrowka>: zwyczajna, konkretem jest to, że nic sami z siebie nie możemy zrobić ;)

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie