Czy można być potępionym za miłość?

[19:28] <Augustyna>: czy można być potępionym za miłość?
[19:29] <Palolina>: Augustyna, można np. za nieuporzadkowaną miłość własną
[19:29] <langusta_>: Augustyna, miłość siebie? owszem
[19:29] <micrrr>: Augustyna, w Twoim przypadku można - wg katolicyzmu, ale wg mnie Bóg się na Ciebie nie obrazi
[19:30] <Augustyna>: micrrr, a nie, bo moja katechetka powiedziała
[19:30] <Augustyna>: że tacy, jak ja też mają szansę na zbawienie
[19:30] <Augustyna>: ale nie w odniesieniu do mnie
[19:30] <Augustyna>: bo pytałam ją ogólnie
[19:30] <Augustyna>: o wiesz co ;)
[19:30] <micrrr>: :)
[19:30] <langusta_>: ogólnie, to nic się nie dowiesz:P
[19:30] <Palolina>: szansę ma każdy :P
[19:31] <langusta_>: następna, co pisze ogólnie :P
[19:31] <Augustyna>: pytałam o życie w ciężkim grzechu
[19:31] <Augustyna>: i wymieniałam przykłady :P
[19:31] <langusta_>: no to raczej marne szanse
[19:31] <langusta_>: chrześcijaństwo jest wiarą konkretów, a nie pojęć ogólnych
[19:31] <Palolina>: langi, wystarczy w chwili śmierci wzbudzić w sobie żal doskonały :P
[19:32] <langusta_>: Palolina, teoretycznie
[19:32] <langusta_>: ale nie każdy "kto mi mówi Panie, Panie...";)
[19:32] <elka_>: Palolina, sądzisz, że takie to proste?
[19:32] <elka_>: całe życie bez Boga, a nagle uda Ci się wzbudzić żal doskonaly?
[19:32] <langusta_>: nie wiem, to należy do Boga
[19:32] <Palolina>: elka, to chciałam dopisać - jak można to zrobić, skoro się tego wcześniej nie robiło
[19:32] <Palolina>: ale szansa jest
[19:32] <elka_>: oj, przepraszam :)
[19:32] <langusta_>: teoretycznie można :P
[19:32] <langusta_>: nagłe nawrócenie
[19:33] <Palolina>: ta jak "dobry" łotr na Krzyżu
[19:33] <elka_>: teoretycznie ja też mogę pilotować samolot, ale nie chciałybyście być pasażerkami :D
[19:33] <Augustyna>: hmm, a jeśli z Bogiem? czy Bóg potępi nas za tę jedną rzecz? nawet jeśli w innych kwestiach staramy się żyć wg Jego Woli?
[19:33] <langusta_>: Bóg nie potępia, sami się potępiamy poprzez brak wiary i dobrych uczynków
[19:34] <langusta_>: wg Jego woli w grzechu ciężkim - nie rozumiem
[19:34] <Augustyna>: no, ale jeśli ktoś żyje w ciężkim grzechu, ale stara sie czynić dobre uczynki i w ogóle
[19:34] <Palolina>: Augustyna - ja myślę, że to zależy od tego, jak patrzysz na ten grzech
[19:34] <Augustyna>: langusta, jeśli kocha? a ta milość jest prawem kościelnym zakazana?
[19:34] <langusta_>: co kocha? kogo kocha?
[19:35] <Augustyna>: nie mogę powiedzieć... bo mnie potępicie i obrzucicie kamieniami :P
[19:35] <langusta_>: prawem k-nym zakazana, znaczy łamiesz prawo
[19:35] <langusta_>: a ta jest podstawą grzechu
[19:35] <Augustyna>: ale spójrzcie na to z innej strony
[19:35] <elka_>: diabła?
[19:35] <langusta_>: jakiej? czyjej? po co?
[19:35] <Augustyna>: np. jak ludzie żyją w związkach niesakramentalnych
[19:35] <Augustyna>: to Kościół ich nie odtrąca
[19:35] <Augustyna>: mimo, że żyją w grzechu
[19:36] <Augustyna>: prawda?
[19:36] <langusta_>: ja też ich nie odtrącam, ani nie potępiam
[19:36] <langusta_>: w zasadzie współczuję im
[19:36] <langusta_>: wewnętrznego rozdarcia, które przeżywają, jeśli wierzą
[19:36] <Augustyna>: a jak np. są dwie lesbijki? żyją w jednym związku? to też ich nie odtrąca?
[19:36] <Palolina>: Augustyna, bo żaden człowiek nie jest od potępiania
[19:36] <langusta_>: lesbijki - fuj
[19:37] <Augustyna>: odtrąca czy nie?
[19:37] <langusta_>: KK ma b. wyraźne oblicze w stosunku do takich zboczeń, Augustyna
[19:37] <langusta_>: dla mnie związek = mężczyzna+kobieta, żadnych wyjątków nie uznaję
[19:38] <langusta_>: reszta to zboczenia i nazywajmy to po imieniu !
[19:38] <jack>: ale odczuwanie tych skłonności nie jest grzechem
[19:38] <jack>: dopiero, kiedy je realizujesz
[19:38] <elka_>: jack, zgadza się
[19:38] <Palolina>: jesli ktoś jest bez grzechu, może rzucić kamieniem
[19:38] <Augustyna>: no ok, ale to tak samo, jak życie w związku niesakramentalnym = ciężki grzech
[19:38] <langusta_>: nie zawsze, tu pojawia się problem współżycia
[19:39] <Palolina>: langi - zgadza się, ale zawsze trzeba pamiętać, że o te lesbijki też Chrystus zabiega i jeśli On pozwala im żyć, ich nie potępia, to i my tym bardziej nie powinniśmy potępiać - choć jak najbardziej powinniśmy napominać
[19:39] <langusta_>: Palolina, nie potępiam człowieka ! ale czyny
[19:39] <langusta_>: a te są zboczone
[19:40] <Palolina>: langusta, ok, ale człowiek tak żyjący jest biedny, a nie zły
[19:40] <langusta_>: a gdzie ja napisałam, że jest zły??
[19:40] <Palolina>: langi, tak zrozumiałam Twoją wcześniejszą wypowiedź, choć po imieniu nie nazwałaś
[19:40] <Augustyna>: Langusta, zakochaj się w dziewczynie; przeżyj to, a potem się wypowiadaj. Moja koleżanka jest lesbijką i uwierz mi, że to nie opiera się wyłącznie na seksie
[19:41] <langusta_>: Augustyna, życie to nie doświadczenia
[19:41] <langusta_>: inaczej po cóż byłaby mi wiara?
[19:41] <langusta_>: poza tym jeśli doświadczenie ma taki dla Ciebie mocny atut, to zauważ, że wielu przeszło przez życie normalnie
[19:42] <langusta_>: nawet KK wyniósł ich na ołtarze, podkreślając wielkość, hart ich ducha
[19:42] <langusta_>: więc można żyć bez ;)
[19:42] <langusta_>: doświadczenia głupoty, a nawet jeśli... to nawrócenie jest możliwe;)
[19:42] <Palolina>: Augustyna, a co do życia w grzechu... Jak dla mnie są takie etapy w życiu, że człowiek jest w niewoli, z której nie umie wyjść sam... Trzeba się modlić i nieustannie wracać
[19:42] <Augustyna>: masz męża?
[19:42] <Augustyna>: langusta?
[19:42] <Augustyna>: Palolina ma męża. Palolina, kochasz go?
[19:42] <Palolina>: Augustyna, tak kocham
[19:42] <Augustyna>: a gdyby Ci Kościół powiedział, że nie możesz z nim być, bo to grzech - zostawiłabyś go?
[19:43] <jack>: przesadzasz, Augustyna
[19:43] <Palolina>: Augustyna, nie wiem
[19:43] <Augustyna>: no więc właśnie...
[19:43] <Toska>: od potępiania i oceniania jest Bóg, my powinniśmy widzieć w ludziach to, co mają dobrego
[19:43] <langusta_>: Toska, owszem, ale nie milczeć, gdy czynią źle... to przyzwolenie ciche na głupotę
[19:43] <langusta_>: Augustyna, teoretyzujesz... KK podkreśla rolę sakramentów, a nie gdyba, co zrobić, żeby skomplikować ludziom życie... (możesz z nim być lub nie);)
[19:44] <langusta_>: KK mówi, że skoro Bóg uświęca miłość 2 ludzi w sakramencie małżeństwa, to również uzdalnia ich, by w tym stanie trwali i owocowali!
[19:44] <Palolina>: Może próbowałabym to zdusić w zarodku
[19:44] <Palolina>: do mnie przemówiło dość mocno świadectwo mojego znajomego.....
[19:44] <Palolina>: miał żonę, która go zostawiła
[19:44] <Palolina>: poznał kogoś
[19:44] <Palolina>: był z tą druga
[19:45] <Palolina>: i spowiadał się co miesiąc, nie otrzymując rozgrzeszenia
[19:45] <Palolina>: pytali go księża, po co to robi
[19:45] <Palolina>: on odpowiadał zawsze to samo
[19:45] <Palolina>: że bez błogosławieństwa nigdy się z tego nie uwolni
[19:45] <Palolina>: i rzeczywiście po 3 latach jego prawdziwa żona
[19:45] <Palolina>: prosiła go o przebaczenie
[19:46] <Palolina>: i wtedy on powiedział, że jakby odszedł od Kościoła, to nigdy by mu się nie udało opusić kochanki i wrócić do żony
[19:46] <Palolina>: i choć wcale mu się to nie uśmiechało, mocą tego, że się nie zniechęcał, jednak powrócił
[19:46] <micrrr>: ciekawe, skąd Wy to wszystko wiecie o tym Bogu...
[19:46] <langusta_>: micrrr, z nauczania KK i z własnego doświadczenia;)
[19:46] <micrrr>: langusta, powodzenia
[19:46] <Augustyna>: moim zdaniem Bóg nie jest takim katem, jak go przedstawia langusta
[19:46] <jack>: nie zauważyłem, żeby GO tak przedstawiała
[19:47] <Augustyna>: no langusta decyduje, kto pójdzie do piekła, a kto nie
[19:47] <langusta_>: Augustyna, Bóg jest zazdrosny, nie lubi się dzielić ;)
[19:47] <Augustyna>: a to chyba w Boga rękach
[19:47] <Augustyna>: On nas najlepiej zna
[19:47] <Augustyna>: On zna okoliczności
[19:47] <Augustyna>: to jaka była świadomość grzechu
[19:47] <langusta_>: On nie uznaje półprawd, tłumaczeń, usprawiedliwień, wyjątków itd.
[19:47] <elka_>: a my lubimy żyć w samozakłamaniu
[19:48] <micrrr>: langusta, więc ja nie chcę takiego Boga
[19:48] <langusta_>: micrrr, Twoja wola
[19:48] <elka_>: micrrr, to stwórz sobie na swój obraz i podobieństwo ;)
[19:48] <elka_>: takiego,który ci przypasuje, nieważne, że to będzie kołek ;)
[19:48] <langusta_>: micrrr, stwórz sobie własnego bożka, który będzi Ci przyklaskiwał;)
[19:48] <micrrr>: langusta, nie chcę Boga, mam siebie:)
[19:48] <langusta_>: współczuję, ale to Twój wybór
[19:48] <elka_>: micrrr, jesteś więc bogiem :)

[19:48] <Palolina>: Augustyna, musisz uwierzyć, że Bóg jest po Twojej stronie, że On chce Cię uwolnić, uzdrowić, On przyszedł do grzeszników. Więc wołaj do Niego i proś Go o to, czego Ty dziś sama nie potrafisz
[19:48] <Augustyna>: micrrr, chcesz Boga, tylko niekoniecznie takiego, jak oni przedstawiają
[19:48] <Augustyna>: Palolina, a ja nie powiedziałam, że jestem lesbijką
[19:49] <Palolina>: Augustyna, pisałaś o grzechu ciężkim, nie pisałaś, jakim
[19:49] <Palolina>: pisałaś o życiu w grzechu ciężkim
[19:49] <Augustyna>: tak, bo jeśli coś wybiorę, to takie mi się szykuje
[19:51] <Palolina>: no to masz czas próby
[19:51] <Augustyna>: ale ta decyzja powoduje, że czuję się szczęśliwa i dlatego nie wiem, czy Bóg Jest tak okrutny, że nie chce naszego szczęścia?
[19:51] <zxn>: Czy całe nasze życie, to czas próby? Palolina?:)
[19:52] <Palolina>: Augustyna, nie wiem, jaką historię z Tobą zrobi - może za parę lat zobaczysz, że to, co dziś nazywasz szczęściem, jednak pełni szczęścia Ci nie dało?
[19:52] <micrrr>: elka, myślę, że jestem lepszy od Boga, którego przedstawiła langusta
[19:52] <micrrr>: bo ja nie jestem zazdrosny i niemiłosierny
[19:52] <micrrr>: nie nienawidzę ludzi
[19:53] <elka_>: wybacz, ale wolę byc w rękach tego langusty Boga, nie w rękach jakiegokolwiek człowieka ;)
[19:53] <micrrr>: elka, nie widzę różnicy
[19:53] <elka_>: niestety

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie