Nie każdy wejdzie do Królestwa Niebieskiego

[20:21] <Didymos>: "nie każdy, który mi mówi: Panie, Panie, wejdzie do królestwa niebieskiego. Lecz tylko ten, kto pełni wolę mojego Ojca"
[20:21] <langusta_>: pełnić wolę Ojca... łatwo powiedzieć
[20:21] <gianna_victoria>: ja chyba nie pełnię - u nas wszystko na opak dzisiaj
[20:21] <Didymos>: ...takie "zadaniowe" rzekłbym, że wezwanie do roboty
[20:22] <Joda>: trudno mimo wszystko szaraczkowi rozeznać wolę Bożą
[20:22] <gianna_victoria>: ech, mnie przywalają troski dnia codziennego
[20:22] <langusta_>: Joda, tylko szaraczkowi? - myślę, że każdemu
[20:22] <Joda>: a kogo nie?
[20:22] <Didymos>: Pan Jezus jak mówi, to znaczy, że możliwe to jest! zresztą On Sam dał nam przykład
[20:23] <Didymos>: a myślicie, że Panu Jezusowi łatwo było przyjąć Wolę Ojca?
[20:23] <Joda>: kochał i to bardzo - to i łatwiej
[20:23] <Palolina>: takie słowa, że nie wystarczy pisać sobie na czacie, bo choć byśmy wspólnie jakiś super elaborat napisali, możemy iść do piekła :(
[20:23] <Didymos>: właśnie "kochał", a my...? nie możemy?
[20:24] <Joda>: a ja się ciągle zastanawiam, co to znaczy kochać prawdziwie Boga i czasem wydaje mi się, że już wiem i zaraz klapa - NIC NIE WIEM
[20:24] <Palolina>: trudno pokochać, jak się nie widzi, nie czuje, nie doświadcza
[20:24] <langusta_>: Didymos, nikt nie wie, czy było łatwo, czy trudno, Pan Jezus z nią (wolą Ojca) nie dyskutował, tylko wykonywał
[20:24] <Didymos>: do miłości się dochodzi, dorasta
[20:25] <Joda>: Did - i tak nie umiem i tak...
[20:25] <Didymos>: nie zapominajmy, że Jezus stał się w pełni prawdziwym człowiekiem, na pewno miał wątpliwości, a przynajmniej się zmagał o to pełnienie
[20:26] <Nika023>: ja się zbyt szybko poddaję i chyba nigdy do tego nie dorosnę :(
[20:26] <Palolina>: ale Jezus wiedział, że jest Bóg, pamiętał, jaki jest - a my? w najlepszym razie wierzymy
[20:26] <langusta_>: zapewne, stąd multum modlitwy, ale przynajmniej wiedział, co ma robić, jaką rolę ma do spełnienia
[20:26] <langusta_>: Palolina, wiara daje pewność, że On jest
[20:26] <Palolina>: Langi - jak się ma wiarę
[20:26] <Didymos>: skoro Pismo mówi: "stał się do nas podobny WE WSZYSTKIM..." no to i w tej trudności rozpoznawania i pełnienia Woli Bożej także
[20:28] <Didymos>: sądzę, że my sobie za bardzo idealizujemy to wszystko, dlatego nam jest tak trudno
[20:28] <langusta_>: Didymos, Pismo Św. nie ukazuje trudności Jezusa w rozpoznaniu woli Ojca, wręcz przeciwnie, ukazuje, że wszystko, co robił, było jej spełnianiem, aż po kres
[20:28] <Nika023>: ciekawe, czy Jezus, jak żył jako człowiek, wiedział, jak wygląda Bóg, albo kojarzył Go jakoś??
[20:28] <langusta_>: Nika, Bóg jest DUCHEM (więc nie wygląda), jest Miłością
[20:28] <tEoFiL>: nie można rodzielać Chrystusa jako Boga i jako człowieka
[20:29] <tEoFiL>: więc Nika, Twoje pytanie nie jest poprawne
[20:29] <tEoFiL>: sorry;)
[20:29] <Didymos>: wiele razy Ewangeliści wspominają, że Jezus szedł samotnie na długą modlitwę, cóż to było, jeśli nie właśnie owo zmaganie się?
[20:30] <Didymos>: a do tego modlitwa w Ogrójcu dość jasno pokazuje "ludzką twarz Jezusa"
[20:30] <Palolina>: Ja uważam, że On - znając Ojca - widział sens tego zmagania, a my jak się zmagamy, to przychodzą pokusy, że może to nic nie daje, może tego nikt nie widzi - mi osobiscie brakuje wiary.
[20:31] <Nika023>: Jezus tak kochał Swojego Ojca i był w stanie się z tym zmagać. A my nie potrafimy tak bardzo kochać i ciężej nam to wychodzi
[20:33] <Joda>: Ogrójec... Chrystus się zmagal - bardzo, ale i tak wybrał wolę Ojca
[20:33] <Joda>: ale człowiek nie jest taki sam
[20:33] <Nika023>: człowiekowi brakuje tego samozaparcia, czy nie wiem, jak to nazwać
[20:34] <tEoFiL>: nic nam nie brakuje Nika
[20:34] <Nika023>: mi brakuje
[20:34] <Palolina>: Joda, nie jest i pewnie nie będzie, ale myślę, że powinien patrzeć na Jezusa i się zmagać, by Go naśladować
[20:34] <Didymos>: a czy człowiek nie może być taki sam? jesteśmy przecież wezwani do naśladowania
[20:34] <kaszmira>: kto się może tak zmóc, żeby dorównać Bogu?
[20:34] <tEoFiL>: On dał nam wszystko, czego nam potrzeba
[20:34] <kaszmira>: nie przesadzajmy
[20:34] <Joda>: Palo, a wyobraź sobie, że masz oddać Bogu córeczki, męża i stabilizację życiową - takie proste??
[20:35] <kaszmira>: oddanie Bogu męża jest bezsensem, myślenie o tym
[20:35] <Joda>: nie jest bezsensem
[20:35] <kaszmira>: jest
[20:35] <Joda>: nie jest
[20:35] <kaszmira>: mąż i żona to jedność
[20:35] <Joda>: kaszmira - bzdura
[20:35] <Didymos>: "bądźcie świętymi, bo Ja Jestem Święty, Pan Bóg wasz"... oto miara naszej świętości
[20:36] <kaszmira>: Joda bzdura, że mąż i żona to jedno?
[20:36] <Joda>: mąż i żona to nie jedność, ja się nie utożsamiam z dziadostwem, wrednością i złem męża
[20:36] <Palolina>: Joda, ja nie piszę, że to proste, ale że nie mamy dążyć do tego, by znaleźć usprawiedliwienie, że nie jesteśmy jak Chrystus, ale mamy dążyć do Chrystusa, nawet wiedząc, że nigdy Go nie dościgniemy
[20:36] <langusta_>: chodzi o to, że każdy mówi: to nie możliwe... ja tak nie potrafię... itd., a czy każdy uczy się tego każdego dnia? (naśladownictwo) - przecież to nie uda się od razu, tego trzeba się uczyć, o to walczyć...
[20:36] <Didymos>: nie bzdura, to realne wymaganie stawiane nam wszystkim: NAŚLADOWANIE CHRYSTUSA
[20:37] <kaszmira>: żadne realne wymaganie
[20:37] <kaszmira>: człowiek własnymi siłami ma naśladować Boga?
[20:37] <tEoFiL>: nie własnymi, ma Boga
[20:37] <tEoFiL>: Który jest w stanie mu pomóc
[20:37] <langusta_>: kaszmira, swoimi siłami, to możemy... pikuś
[20:38] <kaszmira>: myślicie, że Bóg dał Crystusa człowiekowi na złość? żeby się spinał po to. żeby doścignąć Boga? Jeśli człowiek stanie się równy Bogu, to na co mu Bóg?
[20:39] <langusta_>: kaszmira, Chrystus przyszedł, żeby nas przywrócic do życia
[20:39] <langusta_>: dał przykład, że życie z Bogiem, w Bogu i dla Boga jest możliwe
[20:40] <Didymos>: a stać się jak Bóg znaczy tyle, co: patrzeć jak Bóg, pragnąć jak Bóg, wybierać jak Bóg i kochać jak Bóg
[20:41] <kaszmira>: kochać jak Bóg?
[20:41] <kaszmira>: czyli iść za drugiego na krzyż!
[20:41] <langusta_>: tak
[20:41] <kaszmira>: zapraszam własnymi siłami...
[20:42] <karolina1x>: kaszmira, a mało jest takich ludzi, co poświęcają swoje życie dla innych, bo chcą naśladować Chrystusa?
[20:42] <kaszmira>: mało
[20:42] <langusta_>: a czy ja piszę, że to jest możliwe o własnych siłach? czy wręcz przeciwnie, kaszmira?
[20:42] <Didymos>: "miłujcie się wzajemnie TAK JAK JA WAS umiłowałem"
[20:42] <Nika023>: jeszcze parę lat temu to wszystko wydawało się takie proste (po dziecięcemu), a teraz... gubię się...
[20:42] <karolina1x>: Nika, w miarę rozwoju duchowego człowiek "głupieje" ;)
[20:43] <Nika023>: czyli nie tylko mnie to spotyka?? uff, to dobrze, że nie jestem sama
[20:43] <dezetka>: nie ;)
[20:44] <kaszmira>: to skoro jest tylu chrześcijan, co się tak miłują, to skąd jest tyle nienawiści?
[20:44] <secesja>: Didymos, a skąd biorą się wszelkie różnice, odstępstwa w interperacji Pisma i słów Jezusa?? z błędnego rozumienia zapisu?? czy może z czegoś innego??
[20:45] <karolina1x>: kaszmira, to zależy jak patrzysz, jak popatrzysz oczami miłości, to będziesz widzieć miłość i odwrotnie...
[20:45] <langusta_>: bo bycie chrześcijaninem nie oznacza od razu noszenia aureolki, oznacza grzesznika, który uczy się miłować Boga i bliźniego (stąd błędy)
[20:45] <kaszmira>: karolina, jak popatrzę z miłością, to nie będę widziała wojen i nienawiści?
[20:45] <karolina1x>: to będziesz widziała ludzi skrzywdzonych przez wojnę
[20:46] <karolina1x>: a nie tylko samą nienawiść
[20:46] <kaszmira>: aha, skrzywdzonych z miłości?
[20:47] <karolina1x>: kaszmira, chyba masz skrzywione pojęcie miłości :|
[20:47] <kaszmira>: chyba tak, jeśli mi każesz w wojnie zobaczyć miłość, to tak
[20:47] <Nika023>: szkoda, że to się nie da tak zrobić "pstryk" i żeby było wszystko "w nas" tak jak ma być
[20:47] <Nika023>: Bogu zależy na tym, żebyśmy do tego dążyli...
[20:47] <langusta_>: Nika, gdyby "pstryk" byłby rozwiązaniem, Chrystus nie poszedłby na krzyż
[20:47] <Didymos>: przyczyny błędnego rozumienia słów Pisma Świętego mogą być różne, od chęci swoistego zastosowania go, aż po jakieś ciemne machinacje dla rozmaitych celów, mogą też wynikać ze zwyczajnej niewiedzy
[20:48] <karolina1x>: nie tak, kaszmira... pisałam, że widzisz to, co chcesz
[20:48] <kaszmira>: albo widzę, co chcę, albo istnieje prawda obiektywna
[20:48] <kaszmira>: jeśli widzę, co chcę, to mamy Kantyzm
[20:49] <milosz>: a czym jest prawda obiektywna...?
[20:49] <kaszmira>: nazywaniem rzeczy po imieniu
[20:50] <milosz>: to nie jest prawda obiektywna kaszmira
[20:50] <kaszmira>: jest, prawdą obiektywną jest dogmat, jakim się kierujesz, prawo Boskie
[20:50] <karolina1x>: kaszmira, słyszałaś historię o zdechłym psie?
[20:50] <kaszmira>: wolę koty
[20:50] <kaszmira>: żywe
[20:50] <Didymos>: a wracając do życia miłością... nie chodzi o to, by nie widzieć zła i grzechu, chodzi o to, by "zło dobrem zwyciężać", a Miłość widzieć jako naczelną zasadę swojego życia w tym wszystkim
[20:50] <Didymos>: bez miłości życie człowieka nie ma żadnego sensu
[20:51] <karolina1x>: była taka historia... mogę trochę przekręcić... raz ludzie widzieli rozkładającego się psa i mówili, że to ohyda, a Jezus dostrzegł w nim to, że miał piękne zęby
[20:52] <kaszmira>: Jezus, który się zachwyca zdechłym psem...
[20:52] <karolina1x>: czyli Jego oczy umiały dostrzec piękno
[20:52] <Didymos>: Pan Jezus zachwycił się jedną prostytutką nawet
[20:52] <kaszmira>: Jezus to by go wskrzesił, bo jest Bogiem żywych, a nie zachwycał się padliną
[20:53] <karolina1x>: to tak jak ktoś tu raz pisał, że optymista na cmentarzu widzi same plusy, a pesymista same krzyże... o to chodzi w patrzeniu
[20:53] <kaszmira>: odwrotnie, Didymos
[20:53] <kaszmira>: prostytutka Nim
[20:53] <Didymos>: Kaszmira:) gdyby najpierw On nie zachwycił się nią, to ona mogłaby się zachwycać aż do końca świata i nic by z tego nie było
[20:54] <Didymos>: bo to Bóg nas pierwszy umiłował
[20:55] <Didymos>: potem jeszcze zachwycił się paroma nieuczciwymi ludźmi (celnikami)... nami się wciąż na nowo zachwyca...
[20:55] <kaszmira>: a o której dokładnie sytuacji mówisz?
[20:55] <kaszmira>: bo ja nie widzę żadnego specjalnego zachwytu, a przebaczenie
[20:55] <kaszmira>: Chrystus nie zachwyca się grzechem
[20:55] <kaszmira>: najpierw przebacza
[20:55] <kaszmira>: pochyla się z miłosierdziem

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie