Kościół a bioenergoterapia, radiestezja... i nie tylko

[18:34] <sir>: słuchajcie - mam poważne pytanie
[18:35] <sir>: jaki jest stosunek Kościoła do bioenergoterapeuty?
[18:35] <karolina1x>: negatywny
[18:35] <Spes>: z własnego doświadczenia - nie polecam
[18:35] <Spes>: fizycznie - super; ale psychika mi siadła (obiektywnie bez powodu)
[18:35] <Palolina>: z tego, co wiem, Kościół mówi, że te "moce" nie pochodzą od Boga
[18:36] <karolina1x>: tzn. że uzdrowienia szuka się w Kościele, a nie u szrlatanów i nie powinno krzystać się z czegoś, co nie wiadomo, skąd pochodzi
[18:36] <karolina1x>: Spes, no często tak jest
[18:36] <sir>: kiedyś wpuszczano ich do Kościołów, a teraz nie
[18:36] <karolina1x>: sir, bo zaczęto się zastanawiać, czemu im Najświętszy Sakrament przeszkadza w trakcie seansów
[18:37] <elasawi>: kiedyś jeden ze szpitali zatrudniał do celów diadnostycznych, facet świetnie diagnozował choroby
[18:38] <karolina1x>: ja jestem raczej daleko ostrożna w poddawaniu się takim praktykom
[18:38] <karolina1x>: są lekarze i tam szukam pomocy
[18:38] <karolina1x>: zresztą wyżej Spes pisała...
[18:38] <sir>: pytam, bo mam siostrę po 2 operacjach nowotworowych i jutro jedzie do szpitala :(
[18:39] <elasawi>: nie pomoże jej bioenergoterapeuta
[18:39] <Spes>: ja nagle zaczęłam się czuć słabo w kościele - tuż po wizycie - ale nie wiedziałam, że to może mieć jakiś związek
[18:40] <Palolina>: może pomóc, ale w ostatecznym rozrachunku - jeśli te moce nie pochodzą od Boga to i tak obróci się przeciwko nam
[18:40] <Spes>: w kościele zaczęłam się czuć bardzo źle :(
[18:40] <Spes>: musiałam wychodzić - eh, koszmar
[18:40] <Spes>: myślałam, że zwariowałam
[18:41] <Spes>: a poszłam, żeby udowodnić mamie, że to bzdury i sił żadnych nie ma - moja mama mnie tam zaciągnęła
[18:41] <Spes>: a na seansie jazda...
[18:41] <Palolina>: wiesz, Spes, moim zdaniem - pisząc wprost - o ile to jest od demona - to demon w chwili śmierci upomni się o swoje, nie da nam nic za darmo - i tego się boję
[18:41] <elasawi>: jesteś wrażliwa...:)
[18:41] <Spes>: nie
[18:41] <Spes>: przynajmniej wtedy - nie byłam
[18:42] <Spes>: raczej harda nastka
[18:42] <Spes>: teraz się wrażliwa zrobiłam ;)
[18:42] <Spes>: moja mama nie czuła nic
[18:42] <Spes>: a ja dłonie kobiety na moim ciele - a trzymała je jakieś 20 cm od mojego ciała
[18:42] <Spes>: ale wszystko, co mi powiedziała - szczera prawda
[18:42] <Spes>: (oczywiście odnośnie zdrowia)
[18:42] <sir>: więc dlatego pytałem - słyszałem podobne rzeczy
[18:43] <aprylka>: polecam świadectwo a propos bioenergoterapii http://adonai.pl/zagrozenia/?id=19
[18:43] <sir>: jestem Wam wdzięczny za te odpowiedzi :)
[18:43] <Spes>: więc ja bym się już w to nie bawiła
[18:43] <Spes>: za dużo miałam "po"
[18:43] <Spes>: a pani jest świetna
[18:44] <Spes>: pół roku trzeba czekać na wizytę
[18:44] <Spes>: codziennie kilkadziesiąt pacjentów
[18:44] <sir>: płaci się?
[18:44] <Spes>: tak
[18:44] <sir>: dużo?
[18:45] <Spes>: podobno 150
[18:45] <Spes>: za wizytę
[18:45] <Spes>: +tabletki i zioła extra
[18:45] <Spes>: ale diagnozuje sama
[18:45] <Spes>: tzn. nie chce żadnej dokumentacji szpitalnej
[18:46] <Spes>: ani opowiadania o sobie, co boli
[18:46] <Spes>: i powiedziała mi o tym, co dopiero teraz "wychodzi"
[18:46] <wandarek>: a ja byłem z synkiem u szeptunki 2 razy, ale nic nie pomogla :(
[18:46] <sir>: szeptunka - co to znaczy?
[18:46] <wandarek>: prawosławna staruszka, co się modli nad chorymi
[18:46] <wandarek>: w miejscowosci Orla mieszka jedna
[18:46] <wandarek>: google może Ci więcej o niej powiedzieć
[18:46] <Spes>: to są niesamowite siły
[18:46] <Palolina>: tylko, że ja się tych sił boję
[18:46] <Spes>: Palo - ja też
[18:46] <Spes>: więc piszę wyraźnie: NIE!!!! NIGDY WIĘCEJ!!!
[18:46] <elasawi>: mnie bioenergoterapeuta powiedział, że syn śpi na żyle wodnej i stracił odporność, przeniosłam go i po roku wrócił do zdrowia
[18:48] <Palolina>: elasawi - wiesz, czego się boję - że jak umrę, to przyjdzie demon i mi powie, że wtedy a wtedy go prosiłam o coś, on dał odpowiedź przez bioenergoterapeutę - nie wyprę się, że nie wiedziałam, bo Kościół uczy, że to złe i demon będzie miał podstawę, żeby zażyczyć sobie zapłaty ode mnie
[18:49] <Palolina>: tak samo przecież chciał zrobić Chrystusowi
[18:50] <elasawi>: dowiedziałam się przez przypadek, że diagnozuje - nie mówiono wówczas nic w kościelo o bioenergoterapeutach, nie miałam wiedzy, dziś postąpiłabym inaczej
[18:52] <elasawi>: wpuszczano ich do kościołów!
[18:52] <sir>: pamiętam jakiś Kris Charis (?)
[18:52] <Spes>: o, ja też pamiętam
[18:52] <sir>: w kościołach przyjmował - sam widziałem kolejki
[18:52] <Spes>: babcia z mamą regularnie mnie ciągały do tych kolejek
[18:52] <Palolina>: elasawi - spoko - każdy popełnia błędy, póki co można się spowiadać, wtedy Chrystus bierze to na Siebie
[18:52] <Palolina>: po prostu napisałam, co sądzę o takich praktykach i dlaczego się ich boję
[18:53] <sir>: tym bardziej, gdy Kościół się jeszcze nie wypowiedział wtedy
[18:53] <sir>: można się było sugerować
[18:53] <elasawi>: zmieniliśmy mieszkanie i zaczęły się choroby dziecka dotąd zdrowego, spałam często z nim i też czułam się fatalnie - miał rację z tą żyłą
[18:54] <sir>: mnie kilkanaście lat boli głowa - niezależnie, gdzie śpię
[18:54] <langusta_>: żyłami wodnymi zajmują się radiesteci, a nie bioenergoterapeuci
[18:55] <elasawi>: o radiestetach też czytałam niepochlebne opinie Kościoła
[18:55] <elasawi>: bio- powiedział, że prawdopodobnie, a nie na pewno
[18:55] <sir>: a nam na lekcji ks profesor pokazał różdżkę i niektórzy chodzili po klasie
[18:56] <sir>: ja się nie dopchałem do kolejki
[18:56] <dezetka>: różdżka to co innego ;]
[18:56] <langusta_>: nie wszystkich należy wrzucać do 1-nego worka, choć w naukach niekonwencjonalnych należy zachować wielką ostrożność
[18:56] <elasawi>: przyszła koleżanka i znalazła żyłę w miejscu spania syna
[18:57] <langusta_>: koleżanka jakie ma wykształcenie?
[18:58] <elasawi>: to było dawno, w jakimś zrzeszeniu radiestetów
[18:58] <langusta_>: ja pracując w szpitalu, co dzień spotkam się z wieloma ilościami żył, i co z tego :P
[18:58] <langusta_>: nie ma jakiegoś zrzeszenia, więc..?
[18:59] <elasawi>: to bylo wiele lat temu
[18:59] <langusta_>: sami dajecie się wciągnąć w "zabawy", a potem dziwicie się, że coś niepokojącego zdarza się wam w życiu
[18:59] <langusta_>: dawno, ktoś, coś, gdzieś itd.
[18:59] <aprylka>: elasawi, specjalnie dla Ciebie jeszcze raz polecam http://adonai.pl/zagrozenia/?id=19 :)
[19:00] <elasawi>: zapisałam, ale nie interesuję się tym obecnie
[19:00] <karolina1x>: żyły wodne hehe... jak mi odkryją na moim trzecim piętrze, a często tak jest, to uśmieję się
[19:00] <langusta_>: sami otwieracie furtki dla Złego
[19:00] <langusta_>: a potem płacz, bo źle, bo cierpienie, bo coś się dzieje
[19:01] <karolina1x>: jakies odpromienniki itd. ...szmery, bajery
[19:01] <elasawi>: z tego, co czytałam kiedyś, wysokość nie ma znaczenia
[19:01] <karolina1x>: ela, jasne... nie żyły, tylko rury kanalizacyjne hehe
[19:01] <aprylka>: elasawi, to dobrze, że się tym obecnie nie interesujesz, ale przeczytaj - bo skutki praktyk bioenergoteraputycznych, radiestezyjnych itp. mogą być po wielu latach
[19:02] <elasawi>: dziś nie mam takich problemów, nie interesuję się i nie polecam nikomu
[19:03] <elasawi>: to było 20 lat temu
[19:03] <aprylka>: nieważne ile...
[19:04] <aprylka>: skutki mogą być nawet po 50 albo 100 i więcej...
[19:04] <aprylka>: nikt Ci nie da gwarancji, że nic Ci już z tego powodu nie grozi - tylko BÓG
[19:04] <aprylka>: ale to nie gwarancja, to kredyt zaufania
[19:05] <aprylka>: dla Złego nie ma czasu
[19:05] <karolina1x>: ja wiem, że czasem człowiek czuje się tak bezradny, że juz nie wie, co robić i łapie się nie wiadomo czego
[19:06] <elasawi>: aprylka, wiele na ten temat czytałam, ale w późniejszym czasie, chodziło o diagnozę, a ten człowiek pracował w szpitalu i dla szpitala
[19:07] <elasawi>: Kościół nie zajmował się tymi sprawami!
[19:07] <Palolina>: karolina - dokładnie - kocham Pana Boga, ale jak chodzi o moje zdrowie, życie czy mojego dziecka, to do samego diabła pójdę, ale musi być tak jak ja chcę :(
[19:08] <Palolina>: i zgadzam się z aprylką, że może wyjść po 100 latach
[19:08] <karolina1x>: no wlasnie, Palolina
[19:09] <karolina1x>: ale z drugiej strony sama byłam czasem w takiej sytuacji, że zrobiłabym wiele, żeby mi ulżyło, więc...
[19:09] <Palolina>: ale gdyby chodziło o moje dziecko, o życie mojego dziecka, to nie wiem, co bym zrobiła..... :(
[19:09] <aprylka>: Palo, o życie doczesne czy wieczne...? bo cóż po życiu doczesnym, gdy zaprzepaści się wieczność...
[19:09] <Palolina>: aprylko, wiem... tylko czasem ta wiedza nie idzie w parze z praktyką
[19:09] <aprylka>: zyskać czyjeś życie - bycie z kimś - przez kilka(dziesiąt) lat, by później już nigdy, przenigdy go "nie widzieć" - warto?
[19:09] <elasawi>: a ja wierzę w Opatrzność Bożą, grzech musi być popełniony świadomie, inaczej nie jest grzechem...
[19:10] <karolina1x>: ela, to juz grzech przeciw Duchowi Świętemu
[19:10] <karolina1x>: i tym brakiem świadomości to bym się tak nie zasłaniała
[19:11] <elasawi>: co to jest grzech? - jakie warunki mudzą zaistnieć, by popełnić grzech?
[19:11] <elasawi>: poczytaj!
[19:11] <karolina1x>: świadomie, dobrowolnie i w rzeczy ważnej
[19:11] <Palolina>: jeśli brak świadomoście jest przez nas zawiniony, to i tak jest wtedy nasza wina
[19:12] <karolina1x>: ela, czasem ten brak świadomości to jest w nas naciągany
[19:13] <elasawi>: to dlaczego świadomie popałniano grzech w Kościele, wpuszczając tam uzdrowicieli...
[19:13] <karolina1x>: ela, ale do pewnego momentu
[19:14] <karolina1x>: człowiek uczy się na błędach... Kościół chyba też
[19:14] <elasawi>: w obliczu Boga będziemy zdawać rachunek z miłości, tak mnie uczono
[19:15] <elasawi>: to mnie piekłem nie straszcie, bo mi to na herezję wygląda!
[19:16] <Didymos>: ...mówienie o piekle nie oznacza od razu zastraszania
[19:16] <karolina1x>: ja tylko napisałam, że czasem naciągamy niby brak świadomości i tłumaczymy sobie, że nie mamy grzechu
[19:17] <elasawi>: nikt nie wypowiadał się na temat bioenergoterapii - ani w kościele, na oazach i na religii, a Wy mi o udręczeniu diabelskim mówicie!
[19:17] <karolina1x>: ela, to może nie słyszałaś?
[19:17] <karolina1x>: a to jest ignorancja
[19:17] <elasawi>: zawsze dużo czytałam
[19:17] <karolina1x>: to, co chcesz czytasz, a czy to, co powinnaś?
[19:17] <Palolina>: elaswai - ja pisałam, że jeśli te moce pochodzą od demona, to w chwili naszej śmierci przypomni nam, że jesteśmy mu coś winni
[19:18] <Didymos>: rzeczywiście wielu księży popełniało poważne wykroczenie, zapraszając na seanse bioenergoterapeutów... a bioenergioterapia pozostaje zjawiskiem wciąż tajemniczym i nie wiedamo, z jakimi siłami ma się do czynienia (stąd ostrzeżenia)
[19:18] <karolina1x>: Did, najlepszym dowodem są ci, którzy mieli z tego powodu problemy i dziś o tym mówią
[19:19] <elasawi>: Did - teraz wiem, to była wizyta w celu zdiagnozowania syna 20 lat temu!
[19:19] <tylko>: czy radiestezja też jest ciemnawą mocą?
[19:19] <Didymos>: wszędzie, gdzie się mówi o jakichś energiach, jakichś niby-uzdrowieniach, jakichś dziwacznych oddziaływaniach nie wiedzieć, jak i czym...
[19:20] <Didymos>: wszędzie tam nie wykluczone jest działanie złego ducha, dlatego lepiej być ostrożnym i trzymać się z daleka od takich "cudowności"
[19:20] <karolina1x>: ja sama byłam kiedyś u kobiety ...miała obrazki święte na ścianach... i byłam przerażona jej wzrokiem, po nocach mi się śnił
[19:20] <karolina1x>: drugi raz nie pozwoliłam jej dojść do siebie
[19:20] <elasawi>: dziś o tym wiem, a tu słyszę, że jak do spowiedzi poszłam, to dobrze
[19:21] <elasawi>: piszą o tym egzorcyści i czytałam o tym
[19:21] <Palolina>: elasawi - ja na Twoim miejscu - wspomniałabym o tym na spowiedzi (raz, a nie na każdej) i zapomniała o sprawie

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie