O prześladowaniach...

Czy ja dziś byłbym gotów ponieść śmierć za Jezusa i w jakim kierunku idzie współczesna cywilizacja?

 

Zapis czatu z dnia 26 listopada 2010


[20:27] <_Didymos_>: Od wczorajszej Ewangelii, przyczepił mi się temat prześladowań....
[20:27] <_Didymos_>: Dziś to przecież nie taka znów odległa kwestia

[20:28] <~szalenie uprzejmy łoś>: Did.. w sumie to codzienność.. ino bezpośrednio bezkrwawa w naszej okolicy..

[20:29] <zelaznyorzel>: my chrześcijanie musimy na wszystko pozwalać meczety i te inne świątynie a sami u arabów nie możemy mieć własnego

[20:29] <_Didymos_>: mnie zastanawia jedno: przy tej ilości organizacji obrońców maści wszelakiej, przy takiej promocji "praw człowieka", mamy do czynienia z absolutną obojętnością wokół wydarzeń

[20:30] <zelaznyorzel>: Did tu muszę Cię poprzeć, zauważ że jak za tybetem wszyscy poszli tak za chrześcijanami świat się nie ujął

[20:31] <_Didymos_>: wczoraj na jednej ze stacji TV, podano inf. o aresztowaniach Koptów w Egipcie, ale podano ją tak, że szok. Mniej więcej: "chrześcijanie wywołali zadymę w Egipcie" (sic!)
[20:32] <_Didymos_>: ja za Tybetem nie poszedłem. Mnie to zniesmaczało

[20:35] <~szalenie uprzejmy łoś>: Did.. a czy zastanawianie się nad Koptami w Egipcie nie jest jak to martwienie się o głodne dzieci w Afryce..? coś na co nie masz wpływu.. i można się wygodnie żalić?

[20:36] <_Didymos_>: Łoś. Jedno i drugie się wpisuje w ogólną, niepokojącą bardzo tendencję współczesności. I jedno i drugie mnie nie tyle skłania do użalania się, ile do refleksji nad sobą: co ja robię w tej sprawie?
[20:37] <_Didymos_>: poza tym, niepokoi mnie to, w jakim kierunku idzie współczesna cywilizacja

[20:37] <~szalenie uprzejmy łoś>: pytanie czy coś możesz.. jeśli możesz, czujesz że powinieneś - działaj.. ale jeśli nie możesz nic.. poza modlitwa.. to czy nie ważniejsze jest sprawienie by Twoje podwórko było święte?

[20:38] <_Didymos_>: inny temat do refleksji: czy ja dziś, tu i teraz, byłbym gotów ponieść cierpienie i śmierć za Jezusa?

[20:38] <~szalenie uprzejmy łoś>: Did.. przeca Jezus to zapowiedział.. tak będzie i już.. a właśnie clou jest w tym pytaniu dalszym..

[20:38] <Puszek>: Dlaczego zaprząta Twa głowę dziecko czarne a nie wychowywane w Twym kraju będące w tej samej sytuacji?

[20:38] <karolina1x>: Did prawda jest taka że nie wiemy, tylko w konkretnej sytuacji może się człowiek sprawdzić, inaczej to tylko gadanie dla gadania.

[20:39] <_Didymos_>: Łoś. owszem, ale i wielkoduszność też nas jakoś skłania....

[20:39] <Puszek>: A Didymos, dlaczego miałbyś obawiać się śmierci skoro wierzysz że to początek lepszego świata?

[20:40] <_Didymos_>: Puszek. Nie mówię, że się obawiam, ale czy byłbym gotowy na ofiarę
[20:40] <_Didymos_>: czy stać by mnie było....

[20:41] <~szalenie uprzejmy łoś>: Did.. ale to chyba też nie jest pytanie z kosmosu.. to przecież już teraz widać.. w drobiazgach.. "kto w malej rzeczy jest wierny..." jak reagujesz na przeciwności.. itp.

[20:41] <Palolina>: Didymos może jest tak, że jeśli w małych sprawach umiemy być wierni to i taka próbę byśmy przeszli. Może trzeba odpowiedzi szukać w analizowaniu codzienności?

[20:42] <_Didymos_>: ale Wy mnie nie pocieszajcie :)

[20:42] <Puszek>: Didymos nie rozumiem, Twojego podejścia.

[20:42] <~szalenie uprzejmy łoś>: ale my nie pocieszamy :) jesteś wygodnym podmiotem lirycznym bo się podłożyłeś.. ;) ale przemyślenia ogólne :)

[20:43] <_Didymos_>: zawierzyć słowom Jezusa: "nie obmyślajcie sobie naprzód swej obrony, bo ja wam dam wymowę i mądrość"...

[20:44] <karolina1x>: wiec po co pytania czy poszlibyśmy na śmierć?

[20:45] <~szalenie uprzejmy łoś>: Karola.. ale chyba pytanie nie w tym co by się mówiło.. problem w tym, czy chcę być wiernym.. czy ufam Jezusowi żeby powiedzieć "tak, kocham i wierze.."

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Rozpocznij korzystanie