Christian de Chergé i Mohamed

Wraz z braćmi mnichami, Christian de Chergé pragnął być "modlącym się pośród modlących się", wśród sąsiadów i przyjaciół muzułmanów, z którymi dzielili codzienność.

O filmie:

Z o. Christian Salenson[1], dyrektorem Instytutu nauki i teologii religii z Marsylii (ISTR) możemy wejść w tym filmie Net For God w oryginalność życia i myśli Christiana de Chergé, przeora Wspólnoty mnichów z Tibhirine,  klasztoru trapistów w Górach algierskiego Atlasu.

"Boże powołanie, które usłyszałem, przeznaczyło mnie do trwania w tym klasztorze, aby wraz ze wszystkimi mieszkańcami tego kraju przyczyniać się do wcielania owego Miasta Bożego, gdzie muszą zniknąć wszystkie granice krajów, ras i religii" - Christian de Chergé   Net for God "Boże powołanie, które usłyszałem, przeznaczyło mnie do trwania w tym klasztorze, aby wraz ze wszystkimi mieszkańcami tego kraju przyczyniać się do wcielania owego Miasta Bożego, gdzie muszą zniknąć wszystkie granice krajów, ras i religii" - Christian de Chergé W burzliwych dla Algierii latach, w roku 1996, gdy islam, będący religią wiekszościową ogłosił, że jest on jedyną religią naturalną i odmówił prawa do wyrażania różnic w tym względzie, siedmiu mnichów zostało uprowadzonych i było przetrzymywanych przez dwa miesiące, zanim zostali zamordowani 21 maja 1996. Dwóch spośród braci, Amédée i Jean-Pierre, przeżyli ten dramat. Dzięki nim Notre Dame z Atlasu nadal istnieje, już nie w Algierii, ale w Maroko, w klasztorze w Midelt.

To przez spotkanie z przyjacielem muzułmaninem, Mohamedem, Christian de Chergé otrzymał swe powołanie do bycia mnichem w Algierii, w samym tyglu spotkania z islamem: w czasie wojny w Algierii, Mohamed, ojciec dwojga dzieci, obronił go narażając własne życie podczas jednego ze starć. To wydarzenie staje się decydujące dla jego istnienia, słyszy w nim powołanie do związania się z ludem w Algierii.

Wyświęcony na kapłana w Paryżu w 1964, Christian de Chergé spędza następnie w Opactwie Aiguebelle osiemnaście miesięcy formacji zakonnej, zanim pojedzie do klasztoru w Tibhirine w styczniu 1971. Niewielu chrześcijan, a jeszcze mniej mnichów podejmuje wtedy wejście na drogę duchowego spotkania z muzułmanami. Watykan II dopiero co otworzył drzwi Kościoła katolickiego, uznając, że „nie odrzuca on nic z tego, co prawdziwe i święte w innych wielkich religiach.”

Wraz z braćmi mnichami, Christian de Chergé pragnie być ‘modlącym się pośród modlących się’, wśród sąsiadów i przyjaciół muzułmanów, z którymi dzieli codzienność   Net for God Wraz z braćmi mnichami, Christian de Chergé pragnie być ‘modlącym się pośród modlących się’, wśród sąsiadów i przyjaciół muzułmanów, z którymi dzieli codzienność Wraz z braćmi mnichami, Christian de Chergé pragnie być ‘modlącym się pośród modlących się’, wśród sąsiadów i przyjaciół muzułmanów, z którymi dzieli codzienność. To na podstawie doświadczenia Christiana de Chergé rodzi się jego oryginalna myśl teologiczna, którą dzieli się w swych pismach, szczególnie w homiliach, konferencjach, które wygłasza w czasie dwunastu lat pełnienia funkcji przeora Wspólnoty.

Prezentowany w filmie wywiad z ks. Christian Salenson na temat myśli o. Christian de Chergé, budzi zasadnicze pytania z dziedziny teologii spotkania religii, która pozostaje bardzo otwartym polem do pracy. Ks. Salenson, oczytany z pismami Christiana de Chergé, dzieli się swym głęboko osobistym przekonaniem  -  ten mały, kruchy klasztor w dławionej Algierii, jest dla naszych czasów znakiem Ducha Świętego, danym nam wszystkim.

 

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • Beszad
    04.03.2011 09:39
    Niezwykle budujący dokument! Wzajemne zasłuchanie, pod prąd krzywdzącym stereotypom, głębiej niż płaski synkretyzm religijny - tutaj właśnie znajdujemy sedno DIALOGU i pełnię CHRYSTUSA, który jest ponadreligijny.

    "Bóg zawsze większy" - mówi koraniczne wezwanie do otwarcia się na wymiar Boga przerastającego nasze rozumienie. W Koranie też znajdujemy budujące słowa o żydach i chrześcijanach - sura II, aja 113: Bóg rozsądzi między nimi w Dniu Zmartwychwstania to, w czym oni się różnili. 137: Jeśli oni wierzą w to samo, w co wy wierzycie, to są na drodze prostej. Sura III/ aja 3: On zesłał niegdyś Torę i Ewangelię jako drogę prostą dla ludzi.

    Określenie "droga prosta" pojawia się dość często w Koranie i oznacza podążanie wprost do Boga. Widzimy więc, że Biblia i Koran wchodzą ze sobą we wzajemny rezonans, czego tak piękne świadectwo zostawił nam Christian de Charde w postaci całego swego życia. Dziękuję za ten film!
  • maciek
    30.11.2011 13:56
    Czy wiadomo coś na temat procesu beatyfikacyjnego braci z Thibirine?
  • bVKCMqmjDtR
    28.02.2012 22:28
    Wiara byla tez i jest nadal zrodlem, patodswa i powodem wojen religijnych - zazwyczaj bardzo okrutnych. O tym wygodnie Ci zapomniec, bo moze Ci to w pogodnym snieniu zaszkodzic.Janusz G. wyzej dal i na to odpowiedz. dlaczego najbardziej zaciete sa wojny religijne: bo toczone w obronie swoich wlasnych przekonan, jedynej nadziei (dla wierzacych) na ich wlasna niesmiertelnosc czy zycie po smierci i co sie tam z tym wiaze.
  • Bebzol
    30.01.2013 22:00
    Naiwność, naiwność, naiwność.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Rozpocznij korzystanie