O kryzysie w Kościele...

Czasem ewangelizowanie zaczynać się musi od podania kromki chleba...

 

Zapis czatu z dnia 18 stycznia 2011

 

[22:11] <Opti>: ks11 zawsze mnie ciekawiło jak księża pracują i co robią żeby zakończyć kryzys w kościele? jakie są pomysły?

[22:11] <zagubilam_sie>: powinni młodych do kościoła przyciągnąć

[22:11] <carroll>: Opti :( nie za poważny temat na tak późną porę ?

[22:12] <Opti>: ks11 jest expertem wiec pytam bo jest

[22:12] <ksiadz_na_czacie11>: dla mnie osobiście, to żadnych nowych pomysłów nie trzeba mieć. Byle wykorzystać to co się ma do dyspozycji. Wykorzystać na fula

[22:13] <~Nicola>: Często młodzi ludzi jak nie maja miłości w domu to odbierają sobie życie i to jest bolesne

[22:13] <zagubilam_sie>: księże a jak by mnie ksiądz przekonał że warto do kościoła chodzić? Na mszę?

[22:13] <~szalenie uprzejmy łoś>: do kościoła to nie warto

[22:13] <---ave--->: no zagubiłam dobre pytanie tez bym posłuchał co ks. na to powie

[22:14] <~szalenie uprzejmy łoś>: ale na Mszę.. to już bardziej :)

[22:14] <ksiadz_na_czacie11>: przede wszystkim Liturgia. Odprawiana jak należy z żywym udziałem, wyjaśniana i wciąż na nowo odczytywana.

[22:14] <~Nicola>: Warto chodzić bo tam jest Bóg

[22:14] <user>: jak się rozumie znaczenie Mszy św. To się biega w podskokach

[22:14] <zagubilam_sie>: to mnie nie przekonuje, dla mnie wciąż to samo na mszy
[22:14] <zagubilam_sie>: ja nie wiem ale mnie to nudzi

[22:14] <Opti>: hmm, no właśnie, czasami to mi się wydaje że liturgia to teatr... i że nic nie kumam o co chodzi

[22:14] <---ave--->: ale zachętą

[22:14] <~szalenie uprzejmy łoś>: zagubiona.. a próbowałaś słuchać co mówią, czytania? :)

[22:15] <ksiadz_na_czacie11>: poza tym osobiste świadectwo...

[22:15] <zagubilam_sie>: kiedyś byłam tak blisko kościoła że sama czytałam na mszy ale teraz coś się wypaliło.

[22:15] <~Nicola>: warto chodzić do kościoła bo Bóg przemienia życie naprawdę

[22:15] <~szalenie uprzejmy łoś>: a słuchałaś co czytasz? - to pomaga ;)

[22:15] <zagubilam_sie>: tak,
[22:16] <zagubilam_sie>: czytałam kilka razy wcześniej żeby wiedzieć co czytam
[22:16] <zagubilam_sie>: czytałam aż zrozumiem ale co z tego teraz nic z tego nie mam

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • olak
    28.03.2011 19:29
    A ja mam ostatnio kryzys wiary, jakoś od dłuższego czasu trafiam na dziwnych księży. Nie mam kontaktu z mama, bo przeważnie jest w kościele. Jest nie czuła i nie obchodzi ją nic poza mszą. Zauważyłam,że księża podobnie podchodzą do sprawy. Bóg jest taki wielki i daleki, że wydaje mi się czasem, że nawet nie ma czasu spojrzeć na mnie.Chodzę teraz na nauki przedmałżeńskie i ksiądz nie chciał nic powiedzieć na pytania odpowiadał: wszystkiego dowiecie się w swoim czasie, poza tym nic nie wolno w tym kościele, fotografa nie, organisty swojego nie, przekazać znak pokoju- nie- łazić po kościele, nie za dużo kwiatków bo zasłonią piękno kościoła itp. Boję się chodzić do kościoła jak jest msza a poza tym to kościół jest zamknięty.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Rozpocznij korzystanie