Problemem jest materializm

„Problemem rodziny jest stawianie na pierwszym miejscu materializmu i zapominanie o celach nadprzyrodzonych” – powiedziała dr Wanda Półtawska. Wybitna lekarka i przyjaciółka Jana Pawła II wzięła udział w spotkaniu zatytułowanym „Odpowiedzialność ludzi świeckich za świętość rodziny”, które odbywało się w środę wieczorem w Wyższym Seminarium Duchownym Diecezji Bydgoskiej.

Doktor nauk medycznych podkreśliła, że świętością rodziny jest droga ku życiu wiecznemu. Ważnym wyznacznikiem jest przestrzeganie dziesięciu Bożych przykazań. – Co zrobić, aby rodzina przestała być materialistyczna? To nie jest takie proste, ale trzeba ludzi do tego prowadzić. Ojciec Święty mówił wielokrotnie, że nie samym chlebem żyje człowiek. Rodzina święta to jest ta, która wie, że jest Bóg. Tłumaczę małżonkom, aby modlili się od samego początku z dziećmi. Pokazali, że ludzie dorośli żyją świadomością o obecności Boga, przed którym będą musieli wytłumaczyć się ze swojego życia – powiedziała.

Doktor Półtawska zwróciła uwagę na świętość jako cel każdego życia ludzkiego. – Dziwię się, że ludzie myślą o katastrofach i innych tragediach, a zapominają o śmierci. Całe nasze życie jest przygotowaniem do śmierci szczęśliwej, która jest przejściem do nieba. Rodzina, która realizuje świętość – jak napisał Paweł VI – promieniuje słodyczą. Święci rodzą świętych. To zachęta do walki z grzechem, wadami – dodała.

Przyjaciółka Jana Pawła II zaznaczyła, że Karol Wojtyła, a potem Ojciec Święty, przez całe życie był osobą, która ratowała rodzinę. Dodała, że cała jego działalność duszpasterska była poświęcona miłości mężczyzny i kobiety, ratowaniu tego, co jest w tym święte. – Mówił, że cała teologia ciała powinna być na służbie świętości. Walczył z antykoncepcją, z grzechem przeciwko Stwórcy. Na pewno rodzina jest zagrożona bardziej niż kiedykolwiek. Toczy się walka o rodzinę, którą trzeba nieustannie podejmować – stwierdziła.

W spotkaniu uczestniczyli Regina i Marek Piątkowscy, którzy pełnią posługę pary diecezjalnej Domowego Kościoła – gałęzi rodzinnej Ruchu Światło-Życie. Na co dzień są rodzicami trójki dzieci. – Dla mnie rodzina zawsze była na pierwszym miejscu, jeśli chodzi o ziemskie życie. Ta świętość polega przede wszystkim na prawdzie, na miłości, nieustannym dążeniu do tego, by było coraz lepiej. Jak Pan Bóg jest na pierwszym miejscu, to nie jest to trudne – powiedziała Regina Piątkowska. – Świętość rodziny to rezygnowanie z własnego egoizmu na rzecz osób, które są w tej rodzinie. Dzisiaj oczekuje się od rodziny, by była dyspozycyjna i otwarta na materializm. My jednak wiemy, że duchowość musi być na pierwszym miejscu – dodał Marek Piątkowski.

Doktor Wanda Półtawska spotkała się również z klerykami bydgoskiego seminarium. Poruszyła m.in. temat in vitro. – Ja nie mówię o Janie Pawle II, ale o jego nauczaniu. Klerykom chciałam wyjaśnić sprawę in vitro, ponieważ wszyscy są zaniepokojeni. Jesteśmy świadkami dyskusji, jaka w ogóle nie powinna mieć miejsca. Ludzie zapomnieli, że jest Bóg, który jest Stworzycielem. Tylko On ma prawo stwarzać. Ludzie uzurpują sobie boskie prawa, czyli popełniają najcięższe grzechy, jakie można sobie wyobrazić – podkreśliła. Była również mowa o celibacie. – Celibat jest normalnym stanem mężczyzny. To nie jest prawda, że tylko klerycy mają żyć w celibacie. Każdy chłopak, który się nie ożenił, ma żyć w celibacie. Klerycy i kapłani mają ten przywilej, że mają sakrament i jest im łatwiej zachować celibat – zakończyła.

Doktor Wanda Półtawska gości w Bydgoszczy, gdzie głosi m.in. nauki w ramach rekolekcji dla młodzieży z Collegium Salesianum.

«« | « | 1 | » | »»
  • deus
    07.04.2011 09:23
    Bardziej precyzyjnie proszę,nie materializm tylko zła sytuacja materialna.
  • JA
    09.05.2011 00:38
    "Doktor Półtawska zwróciła uwagę na świętość jako cel każdego życia ludzkiego."
    Ośmielę się wyrazić ciut inną wizję celu życia ludzkiego, bo "sama" świętość, kojarzy mi się z jakimś samodoskonaleniem i skupieniem się bardziej na sobie niż Bogu, a to może prowadzić czasem do "faryzeizmu"...
    A tymczasem:
    "życie zostało nam dane,
    aby szukać Boga,
    śmierć - by Go znaleźć,
    wieczność - by Go posiąść." /Jacques Nouet/
  • Joanna
    11.05.2011 09:51

    Tak.. To Bog daje zycie i je odbiera. Mama gdzie mieszkac. Od 11 lat mam dwa pokoiki. W naszym domu jest milosc. I Bog. I mamy czworo dzieci. Jestem w 34 miesiacu ciazy. Dzis jest pogrzeb mego meza. Mam 33 lata. I mam spokoj w sercu. Leca lzy czasami, bo jak kogos kochasz i nie ma go to tesknisz. Ja spotkam sie z moim mezem kiedz bog da. I lacze sie z nim w modlitwie. A ludzie maja problemy , ze mam za male mieszkanie itd. Jest Bog. Moje dziecko w moim lonie mi ufa. Ja chce tak ufac Bogu jak ono.
    Zabawne,po raz pierwsz moj maz zna plec naszego dziecka. ja musze poczekac 4 tygodnie...

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Rozpocznij korzystanie