Demony współczesności

Wychodząc na pustynię i trwając w poście, wchodzimy w sytuację egzystencjalną. W osamotnieniu, ciszy lub chaosie wyostrzają się kontury świata, czujność rozumu i czułość duszy. Na pustyni jesteś sam i nie sam. Jesteś Ty, są demony. Jest Bóg.

Przez symboliczne 40 dni pustynia jest nieustającym wyzwaniem: „Prostujcie ścieżki dla Niego“. Konfrontacja z tymi słowami, prędzej czy później, rodzi świadomość, że o  „proste ścieżki“ walczymy z demonami, których przewrotnej „inteligencji“ człowiek sam nie potrafi zdemaskować. Ich przewrotność wyraża się w odmiennych obliczach i metamorfozach, w umiejętności dostosowywania się do potrzeb czasów.

W ostatních dniach Wielkiego Postu Liturgia.pl zaprasza do obejrzenia 7 filmów z serii „Demony współczesności“. Acedia, niestałość, cynizm, krytykanctwo, manipulacja, narcyzm i niewdzięczność. Tych siedem bestii wydaje się szczególnie bolesnych dla tej epoki.

Dziś publikujemy pierwszy z odcinków: dotyczący acedii.

liturgiapl Acedia
Opat benedyktynów tynieckich, o. Bernard Sawicki, lokuje przyczyny tej słabości m.in w zmęczeniu i w naszej własnej wyobraźni. Szkicuje również portret człowieka, który uległ poczuciu beznadziei. Wstępem do każdego odcinka jest rozmowa poświęcona naturze współczesnych demonów, zarejestrowana tego roku w klasztorze oo. Dominikanów w Krakowie.

W kolejnych odcinkach odsłaniać będziemy inspirującą rozmowę studentów związanych z dominikańskim Duszpasterstwem Akademickim „Beczka“ na temat natury demonów. Rozmowa będzie wstępem do komentarzy i refleksji poświęconych wybranym bestiom: opata benedyktynów o. Bernarda Sawickiego OSB, przeora dominikanów w Krakowie o. Pawła Kozackiego OP, o. Janusza Pydy OP, Rektora Wyższego Seminarium Duchownego w Krakowie ks. Grzegorza Rysia.

Do powstania filmów przyczyniło się wiele osób, gorąco dziękujemy Panu Konstantemu (za obraz i montaż), Marcie (za serce), Kamie Hawryszków (za muzykę), Adamowi, Oli, Marcinowi, Zuzi, Rapiemu, Hani, Michałowi, Waldiemu, Magdzie i Piotrkowi za dwa poniedziałki nagrań.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • Hasesis
    08.07.2012 15:50
    Moim największym demonem jest mój własny egoizm, który nie pozwala mi połączyc się z Bogiem.

    Nie powinniśmy zwalac winy na innych, lecz tego "zła" odszukiwac w sobie. Człowiek z natury szuka źródeł, które sprawiają mu przyjemnośc, ale sa to wszystko zwierzece pragnienia, egoistyczne...

    Dlatego moim zadaniem jest zmienic ta intencje z "biore dla siebie", na "biore, by dac".

    ...ale do tego trzeba chęci, nikt za nas tego nie zrobi...
  • Małgorzata
    07.07.2014 23:17
    myślę, że największym problemem ludzi uznających się za wierzących jest brak empatii i uczuć wyższych niestety. Stąd potrzeba zwalania winy na demony i inne koszałki opałki.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Rozpocznij korzystanie