Czyściec: Głos Magisterium

Aby się zjednoczyć z Bogiem musimy być, jak On, miłością.

Przeczytaj również: Uzasadnienie biblijne
oraz Tradycja Kościoła

Słuszne byłoby staranne usytuowanie formuł doktrynalnych czy dyscyplinarnych, odnoszących się do czyśćca w ich kontekście historycznym. Jest to praca, którą wykonać możemy, zaglądając do dzieł naukowych. Wydaje mi się jednak właściwe kolejne ich przytoczenie bez komentarza po to, by wydobyć z nich główny przekaz, przekonujący, obowiązujący dla wszystkich pokoleń. Streszcza się on w kilku tezach o istnieniu czyśćca, o jego naturze, o błędach, które należy odrzucić, ostrożności, którą należy zachować, by móc właściwie o nim się wypowiadać, o działaniu wiernych na rzecz dusz w trakcie oczyszczania.

Innocenty IV, po I soborze w Lyonie, list do biskupa Tusculum, legata Stolicy Apostolskiej na Cyprze, 6 marca 1254 roku:

Prawda w Ewangelii głosi, że „jeśliby ktoś bluźnił przeciw Duchowi Świętemu, nie będzie mu odpuszczone ani na tym świecie, ani w przyszłym" (Mt 13,32). Z tego wnosić można, że pewne winy bywają odpuszczone w obecnym, pewne zaś w przyszłym świecie. Także i Apostoł mówi, że „ogień wypróbuje, jakie są czyny każdego", a „ten, którego czyny zgorzeją, utraci nagrodę; sam wprawdzie będzie zbawiony, ale dopiero po przejściu przez ogień" (1 Kor 3,13-15). Mówi się, że Grecy sami prawdziwie i niewątpliwie wierzą i utrzymują, że dusze doznają oczyszczenia po śmierci i mogą doznać pomocy od Kościoła, jeśli wierni - podjąwszy pokutę - umierają, nie dopełniwszy jej albo jeśli bez grzechu śmiertelnego, jednak z powszednimi i drobnymi odchodzą z tego świata. Ponieważ mówią, że miejsca tego rodzaju oczyszczenia ich teologowie nie oznaczyli jakąś pewną i określoną nazwą, przeto my zgodnie z tradycją i powagą świętych Ojców, nazywając je „Czyśćcem", chcemy, aby i oni w przyszłości tak je nazywali. Tym bowiem przejściowym ogniem oczyszczają się oczywiście grzechy, jednak nie śmiertelne lub ciężkie, które wpierw nie zostały odpuszczone przez pokutę, lecz małe i błahe, które obciążają także po śmierci, nawet jeśli za życia były odpuszczone.

Wyznanie wiary Michała Paleologa (cesarza), odczytane na II Soborze Lyońskim w roku 1274:

Jeśliby prawdziwie pokutujący zakończyli życie w miłości [Boga] jeszcze przed godnym zadośćuczynieniem czynami pokutnymi za popełnione grzechy i zaniedbania, wówczas ich dusze - jak to nam brat Jan [grecki franciszkanin Jan Parastron OFM, który przyniósł cesarzowi papieskie zaproszenie na sobór w Lyonie] wyjaśnił - zostaną po śmierci oczyszczone karami czyśćcowymi, czyli ekspiacyjnymi. Do złagodzenia tego rodzaju kar dopomaga wstawiennictwo wiernych żyjących, a mianowicie ofiary Mszy św., modlitwy, jałmużny i inne akty pobożności, które zgodnie z postanowieniami Kościoła jedni wierni zwykli ofiarować za innych wiernych.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Rozpocznij korzystanie