Święty nie-do-wymyślenia

O Świętym Janie Chrzcicielu wiemy dużo i mało - pisze ks. Jan Twardowski. Jak widzi swojego patrona, człowieka który go fascynował, choć na nas tak bardzo odmienne robi wrażenie?

Nie wiemy, co działo się z nim w czasie długiego pobytu na pustyni. Wiemy natomiast, że chciał przygotować grzeszników na spotkanie z Panem.

Święty Jan Chrzciciel od początku do końca nie jest taki, jakiego chcielibyśmy widzieć. Wskazał Jezusa ręką, ale za Nim nie poszedł. Dlaczego pozostał na pustyni? Pierwsza zagadka Jana Chrzciciela. Gdybyśmy sami go wymyślili, na pewno podalibyśmy, że Jan Chrzciciel wskazał na Jezusa, poczym poszedł za Nim i został Jego uczniem.

Jan Chrzciciel chyba zwątpił, bo Ewangelia mówi, że kiedy siedział w więzieniu Heroda, posłał swoich uczniów, by jednak upewnili się, czy Jezus jest obiecanym Mesjaszem. Niektórzy tłumaczą, że Święty Jan chciał upewnić swoich wątpiących uczniów. Jednak można przypuszczać, że się załamał.

Gdybyśmy sami wymyślili Jana Chrzciciela, nie pogodzilibyśmy się z jego śmiercią ani z tym, co stało się z jego głową po śmierci, kiedy to na balu obnoszono ją na półmisku jako nagrodę dla baletnicy fikającej nogami.

Święty Jan Chrzciciel jest niezwykłym świętym. Wymyślił go sam Bóg, nie ludzie. Mamy pewne szablony świętych. Malujemy ich podobnie i myślimy o nich według naszego wizerunku, ale Pan Bóg jest niepowtarzalny w sztuce stwarzania swoich świętych. Jan Chrzciciel – święty niezwykły ze swoim urodzeniem, zagadką życia na pustyni, ascezą, wielkimi słowami mówiącymi, by Jezus rósł, a on się umniejszał, ze zwątpieniem, z dziwną, straszliwie pokorną śmiercią.

Jest chyba patronem świętych zupełnie nieoczekiwanych, których nie możemy sobie wymyślić, bo przekraczają miarę naszego ludzkiego widzenia świętych, świętych największych, których mógł stworzyć jedynie sam Bóg.

Dzień imienin jest dniem próżności solenizanta, dlatego że wszyscy przypominają go sobie życzliwie, ale patron dnia dwudziestego czwartego czerwca, Święty Jan Chrzciciel, życzy wszystkim, by przypominali sobie Pana Jezusa. Życzy tego i solenizantom, i niesolenizantom, tego dnia i każdego innego.

Jaka to radość mieć takiego wielkiego świętego za patrona, jakiego mam ja.

Obraz na stronie głównej

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Rozpocznij korzystanie