Z pieców poleje się żar

Kto chce zobaczyć, jak żyło się 2 tys. lat temu, jak mieszkano i co to jest Wał Hadriana, musi udać się do Nowej Słupi.

Powstaje tam bowiem Centrum Kulturowo-Archeologiczne, które już teraz budzi ogromne zainteresowanie. – Centrum ma stanowić w naszych zamierzeniach instytucję, gdzie będą się odbywać nie tylko Dymarki Świętokrzyskie, ale również inne imprezy kulturalno-edukacyjne – mówi wójt Nowej Słupi Jerzy Gałka.

Aby oddać ducha czasów starożytnych, przy wznoszeniu budynków hutniczej wioski została zastosowana technika jak najbardziej zbliżona do stosowanej przez ówczesnych cieśli. Dotyczy to zarówno „Szałasu Hutników”, „Domu Kowala”, „Chaty Rzemieślniczej”, jak i „Długiego Domu”, będącego zapleczem socjalnym, kryjącym w swym wnętrzu całkiem niestarożytne udogodnienia. Wszystkie budynki są drewniane, oblepiane gliną i kryte strzechą. Ciekawostkę zapewne stanowi fakt, że pracownicy nie wykorzystują przy budowie nowoczesnych narzędzi. Nawet młotki są drewniane.

Nad zgodnością z historycznymi realiami czuwają Szymon Orzechowski (z Instytutu Historii Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach), Andrzej Przychodni (archeolog z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Kielcach) oraz prof. Kazimierz Bielenin, światowej sławy specjalista w dziedzinie pradziejowego hutnictwa, jednocześnie odkrywca świętokrzyskich dymarek. – Otwarcie centrum planowane jest na 45. Dymarki, które odbędą się 20 i 21 sierpnia – informuje Jerzy Gałka. – Natomiast 4 września będziemy gościć tu uczestników Dożynek Powiatowych.

– Przy okazji budowy centrum rozwiązaliśmy niemal odwieczny problem i tęsknotę wielu mieszkańców Nowej Słupi, a szczególnie nieżyjącego już, niestety, pana Antoniego Ponikowskiego, by teren zwany Wąkopem został stosownie zagospodarowany – zauważa wójt Jerzy Gałka. – Było to bowiem miejsce kojarzące się przede wszystkim
z wysypiskiem śmieci. Teraz zaś przemieniło się w trakt pieszo-jezdny, pozwalający na odpoczynek wśród urokliwej przyrody, a jednocześnie eliminujący zagrożenia i utrudnienia w ruchu ulicznym, zwłaszcza podczas Dymarek. Dotychczas bowiem była tylko jedna droga dojazdowa, a przy ok. 20 tys. turystów łatwo sobie wyobrazić, co się działo, jaki był ruch.

Prowadzone obecnie prace, stanowiące pierwszy etap, obejmują rewitalizację historycznej zabudowy. Przed gminą i przyszłym kierownictwem centrum drugi, chyba znacznie trudniejszy, czyli opracowanie programu działania oraz znalezienie sposobu finansowania placówki. Koszt budowy wyniósł 4 mln zł, z czego 2 mln pochodziło z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Rozpocznij korzystanie