Małżeństwa trzeba się uczyć

W Winowie zakończyła się pierwsza w diecezji opolskiej edycja Akademii Rodziny.

To cykl warsztatów skierowany do młodych małżeństw, swymi korzeniami sięgający działań zapoczątkowanych przez Ruch Szensztacki w Austrii. Na gruncie polskim Akademia Rodziny zainicjowana została w Józefowie m.in. dzięki Mirce i Pawłowi Kwasom, a prowadzona jest przez Fundację Ad Futurum Instytutu Ojców Szensztackich. – W Polsce cykl kursów ma odmienny charakter niż w Austrii, gdzie przede wszystkim pomaga się małżeństwom odkrywać ich powołanie – wyjaśnia Jerzy Mika, który wraz z żoną Marzeną oraz Basią i Pawłem Musiołami, korzystając z formy wypracowanej w Józefowie, podjął się zorganizowania Akademii Rodziny w podopolskim Winowie.

Zadbać w pełni świadomie

Do pierwszej edycji zgłosiło się sześć par. Jedną z nich są Marta i Klemens Ramollowie z Winowa. Małżeństwem są od 5 lat, mają dwie córeczki: Łucję i Urszulę. – Nie tylko słuchaliśmy wykładów, ale przede wszystkim byliśmy zachęcani do tego, by każde z zagadnień przepracowywać w parze – opowiada Klemens, wyjaśniając, że ważne jest, by na co dzień świadomie dbać o swoje małżeństwo. Od kilku lat szukali formy poszerzenia swojej wiedzy i wypracowania pewnych umiejętności, stąd w Akademię Rodziny zaangażowali się z pełnym przekonaniem, również w jej organizację.

– W czasie warsztatów mieliśmy czas dla siebie, czas na rozmowę bez dzieci. W domu jest to możliwe tylko w godzinach nocnych, gdy córeczki już śpią. Okazało się, że w przypadku wielu spraw wydawało nam się, że myślimy tak samo, a wcale tak nie było. Teraz wiemy, że musimy więcej ze sobą rozmawiać – mówi Marta. – Dla mnie odkryciem był ukazany wpływ dzieciństwa na zdolność do tworzenia więzi, budowania relacji – uzupełnia jej mąż. Marta i Klemens są pierwszym w Polsce małżeństwem, które wstąpiło do postulatu Instytutu Rodzin Szensztackich. Gdy drogę tę podejmie jeszcze 5 innych małżeństw, rozpocznie się dla nich kurs przygotowujący do złożenia ślubów ubóstwa, posłuszeństwa i czystości, które będą realizowane nie w sposób indywidualny, ale wraz ze współmałżonkiem. – Poprowadził nas Pan Bóg do Instytutu, teraz czekamy na innych wariatów Bożych – mówią, a Akademię Rodziny polecają młodym małżeństwom.

Rodzina to wartość

– Dzięki udziałowi w warsztatach otrzymaliśmy nie tylko szansę wymiany doświadczeń z innymi małżeństwami, które są na podobnym etapie życia, ale dzięki s. Emanueli udało nam się znaleźć mieszkanie na czas remontu – podkreśla Kasia Palak z Niemodlina, która obecnie mieszka z rodziną w Domecku, w domu, który jeszcze rok temu był klasztorem sióstr jadwiżanek. Wraz z mężem Mietkiem trafiła do Akademii, dzięki plakatowi, który przykuł jej uwagę w opolskiej katedrze.

– Takie pomysły jak Akademia Rodziny są bardzo potrzebne, bo współczesny świat przekazuje wiele sprzecznych obrazów rodziny, często ją szykanując i atakując wartości, na których jest zbudowana – podkreśla Mietek Palak, opowiadając, że na pierwszych zajęciach przyglądał się pomysłowi, a dopiero z czasem przekonał się, że naprawdę warto się zaangażować. – Wcześniej miałem styczność z poruszaną problematyką, ale tutaj trzeba było się otworzyć, opowiadać o sobie, a ja tego nie lubię. Tymczasem luźna atmosfera i serdeczność, a także postawa prowadzących, którzy są autentyczni, pozwoliły mi szczerze rozmawiać o Bogu, więziach małżeńskich i wychowywaniu dzieci – stwierdza Mietek. – Nie nastawialiśmy się, że dostaniemy gotową receptę na życie rodzinne, bo czegoś takiego po prostu nie ma, ale jak się z czasem okazało, zaczęliśmy całkiem naturalnie wprowadzać w naszą codzienność pewne elementy, które odkryliśmy dzięki zajęciom. Utwierdziliśmy się również w wielu wcześniejszych decyzjach wychowawczych. Wiemy, że dużo błędów popełniamy, ale nawet jeśli przychodzą porażki, to nie jest to koniec świata – mówi. – Akademia nauczyła mnie, jak współprzeżywać z mężem jego trudne doświadczenia z pracy – opowiada Kasia, dodając, że aniołem spotkań była Basia Musiał, której spokój udzielał się uczestnikom. – Krok po kroku staramy się wyzbywać emocjonalnego podejścia do trudności. Nabieramy odwagi, a ufność pokładamy w Bogu – mówi Kasia.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Rozpocznij korzystanie