Nasi bracia Romowie

Przewodnik Katolicki 27/2011

Ich religijność wynika w dużej mierze z tradycji. To piękne obyczaje, takie z ducha chrześcijańskie: ogromny szacunek dla osób starszych – żaden Rom nie odda nigdy ojca ani matki do domu starców – respekt dla opinii starszyzny, no i przede wszystkim wielka rodzinność. Współczucie i wsparcie w krzywdzie i niedoli.

 

Parę lat temu usłyszałem od Księdza: Jeszcze nigdy nie spotkałem niewierzącego Roma…

– O tak, Romowie są z natury bardzo religijni. Niezwykle ważne są dla nich zewnętrzne atrybuty wiary: błogosławieństwo kapłana, poświęcenie domu, pokropienie wodą święconą dosłownie każdego kąta. Romskie domy, tak jak dawniej tabory, wypełnione są religijnymi obrazkami.

Niekiedy ta ich dosłowność stwarza jednak pewne problemy. Romowie nie chcą np. składać przysiąg, bo obawiają się kary Bożej w przypadku krzywoprzysięstwa. Dlatego tak mało z nich decyduje się nadal na ślub kościelny.

Romska dusza jest bardziej metafizyczna?

– Ich religijność wynika w dużej mierze z tradycji. To piękne obyczaje, takie z ducha chrześcijańskie: ogromny szacunek dla osób starszych – żaden Rom nie odda nigdy ojca ani matki do domu starców – respekt dla opinii starszyzny, no i przede wszystkim wielka rodzinność. Współczucie i wsparcie w krzywdzie i niedoli. Słyszałem nawet o romskiej rodzinie, która rozbiła namioty na terenie szpitala po to, by towarzyszyć tam swojemu choremu krewnemu.

Namioty?!

– Tak. Takie gesty solidarności to dla nich normalne odruchy. Podobnie jak niezwykła gościnność. Wiem, co mówię, bo nocuję niekiedy w domach Romów.

No właśnie, jak wygląda Księdza posługa? Bo chyba duszpasterz Romów nie siedzi ciągle w jednym miejscu?

– To prawda, ponad połowę roku spędzam w podróżach. Najczęściej są to kilkutygodniowe objazdy po Polsce. Będąc duszpasterzem Romów, trzeba prowadzić cygańskie życie.

Czym charakteryzują się nasi polscy Romowie?

– Zasadniczo są to dwie grupy różniące się nieco językiem, kulturą i tradycją. Bardziej zachowawczy, tradycyjni Romowie to Polska Roma – mieszkają przeważnie w środkowej Polsce, ale jeszcze do lat 60., a niektórzy nawet do 70., wędrowali z wozami cygańskimi.

Polska Roma jest lepiej sytuowana, często trudni się handlem, lepiej sobie radzi w życiu.

To taka romska elita?

– Trochę tak. Natomiast na drugim biegunie sytuuje się grupa Bergitka Roma – Cyganie „górscy” zamieszkujący południe Polski.

I tam Ksiądz działa na co dzień?

– Tak, mieszkam w Limanowej, pośród Bergitka Roma. Ta grupa naznaczona jest jakby podwójną stygmatyzacją – stoją niżej zarówno od swoich pobratymców z Polska Roma, jak i od nas – „gadziów”, czy po prostu „białych”.

Nie ma takiej możliwości, żeby chłopak z Polska Roma ożenił się z dziewczyną z Bergitka Roma. Oni do tego nie dopuszczą – mają swój klan, odrębną kulturę, własny świat. Cyganie z Bergitka Roma są biedniejsi, słabiej sobie radzą w życiu. Cechuje ich mniejsze przywiązanie do tradycji i kultury cygańskiej. Niektóre z tamtejszych dziewcząt chodzą już nawet w spodniach, co jest nie do pomyślenia w Polska Roma – tam kobieta musi mieć na sobie suknię – i to długą. Nie wolno jej nawet ściąć włosów.

Ale ta romska tradycja musi się chyba gdzieś zderzać z wymogami wiary?

– Religijność Romów wymaga czasem szlifu i uświadomienia. Ale po to jest właśnie duszpasterstwo Romów. Jestem ja, są duszpasterze diecezjalni, którzy odwiedzają romskie mieszkania, umacniają, gromadzą na pielgrzymkach, przygotowują do przyjęcia sakramentów.

Często wygląda to tak, że przyjeżdżam do jakiegoś romskiego domu i na miejscu spotykam kilkunastoletniego chłopaka, który nie był jeszcze u Pierwszej Komunii Świętej. A potem w trakcie rozmowy okazuje się, że to samo dotyczy też jego rodziców. No więc pomagam im wszystkim przygotować się do sakramentu. A na końcu rodzice biorą jeszcze ślub kościelny.

 

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Rozpocznij korzystanie