Z Bogiem przez komórkę

Kiedy w głowie ks. Rafała rodził się pomysł na majowe rekolekcje, o dacie beatyfikacji Jana Pawła II nikt jeszcze nie myślał. Teraz ewangelizacyjna ekipa nie ma wątpliwości, że w całej akcji maczał palce błogosławiony papież.

Po raz pierwszy, choć jak już zapowiadają, nie ostatni, do nadmorskiego Dźwirzyna zjechali się z całej Polski, żeby świętować mały jubileusz. Nietuzinkowej akcji głoszenia słowa Bożego przez… komórkę stuknęło właśnie pięć lat. Z tej okazji pomysłodawca „SMS-a z Nieba” ks. Rafał Jarosiewicz i członkowie Szkoły Nowej Ewangelizacji postanowili uczcić urodziny trzydniową ucztą – oczywiście ze słowem Bożym. W przygotowaniu rekolekcji ekipie ewangelizacyjnej pomagała niezawodna diakonia muzyczna pod wodzą ks. Arka Oslisloka i gościnny proboszcz dźwirzyńskiej parafii ks. dr Marek Żejmo.

Boski mailing

Jak zaprosić zabieganego współczesnego człowieka do lektury Pisma Świętego? – Szybko i treściwie – śmieją się ewangelizatorzy. W tym widzą sukces wiadomości prosto od Pana Boga, czyli „SMS-a z Nieba”. To pomysł na trafienie ze słowem Bożym i zaproszeniem do modlitwy tam, gdzie być może inaczej by się nie dotarło.

– Ewangelie przekazują nam słowa Jezusa: „Idźcie na cały świat i nauczajcie wszystkie narody ”, a Jan Paweł II tak bardzo o tym nakazie Jezusowym przypominał. Mamy głosić Jezusa wszędzie, wszelkimi dostępnymi nam środkami, żadnych ograniczeń i schematów. Mamy być ponadschematowi – śmieje się Magda Plucner, jedna z ewangelizatorem z ekipy ks. Rafała.

Magda wstaje codziennie o 4 rano i „nastawia SMS-y”. Od niej trafiają jeszcze do Arka z Krakowa, który rozsyła je do jednej sieci telefonii komórkowej, i do Karoliny z Sopotu, która wysyła do innej. Cieszy się myślą, że króciutkie fragmenty biblijne, myśli świętych czy newsy lecą od niej w świat do 6217 osób z jej listy subskrypcyjnej.

– W ubiegłym roku dałam wolne ks. Rafałowi na czas  urlopu i przejęłam od niego rozsyłanie SMS-ów. A potem już za nic nie chciałam tego oddać. Modlę się za wszystkich odbiorców i często mam z nimi kontakt. Kiedy poprosiłam o modlitwę za rekolekcje, swoje modlitewne wsparcie potwierdziło ponad 1000 osób – mówi Magda.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
  • Wiola (okol.Łukowa)
    09.07.2011 18:13
    Jak mi miło czytać ten artykuł. :) Sama już od ponad 1,5 roku dostaję te smsy i bardzo mnie to cieszy. Czasami jest tak, że człowiek ma wrażenie, jakby ktoś specjalnie wybrał dane słowa prosto dla ciebie. To jest niesamowite. Albo w chwilach trudnych, dostaje się "Odwagi!", "Nie zostawię was samych.", to tak aż ciepło w sercu się robi.. :) Tym, którzy jeszcze się nie zdecydowali, polecam. Szczególnie tym, którzy nie chcą. Zróbcie coś na przekór sobie, a może coś zadziała. Mój telefon jest pełny cytatów z Pisma Św. i świętych/błogosławionych. Sama przez pewien czas wysyłałam smsy dalej, ale na pewien czas zrezygnowałam. Myślę, że wkrótce do tego wrócę.
    Muszę jeszcze dodać, że podobają mi się dopiski typu "dobrego dnia", "pięknej niedzieli", "dużo ciepła na dziś", "wytrwałości" i inne. A jakie? Chcesz się przekonać, to zajrzyj na stronę smsznieba i wybierz odpowiedni numer.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Rozpocznij korzystanie