Kościół WWW sieci

O udawaniu w życiu i w Internecie. O wyzwaniach, jakie przed wiernymi stawia współczesna technologia. I o pytaniach zadawanych najczęściej. Z księdzem Adamem Sekścińskim – rozmawia Aleksandra Kozak.

Ks. Adam Sekściński – redaktor portalu wiara.pl, serwisu biblia.wiara.pl, administrator forum na tym portalu, od wielu lat, jako kapłan, działa w środowisku internetowym, jego nick to saxon.

 

Internet to dobre miejsce, gdzie można mówić o swojej wierze?

Oczywiście, że tak! Jest to jeden ze sposobów głoszenia Ewangelii. Trzeba iść z duchem czasu. Nie zmienia się Ewangelia, nie zmienia się przekaz, ale zmienia się forma przekazu. Gdy pojawiła się możliwość druku, pojawiło się radio, telewizja, Kościół zaczął korzystać z nich jako środków docierania do ludzi. Tak samo teraz takim środkiem jest Internet. Można dawać świadectwo osobiste poprzez dzielenie się swoimi przeżyciami. Tym, w jaki sposób ktoś nawiązywał, czy dochodził do relacji z Bogiem, czego od Niego w życiu doświadczył. Bądź też świadczyć poprzez swoją postawę.

Ujemnym czynnikiem netu jest anonimowość. Wielu ludzi, skrywając się za nią, pozwala sobie na zachowania, których by nie pokazało stojąc twarzą w twarz przed drugim człowiekiem. Nie wypowiedziałoby słów, nie potraktowało w taki sposób kogoś w kontakcie bezpośrednim. Postawa „nieskrywania” się za netem już jest dawaniem świadectwa jako osoby wierzącej, jako katolika, czy mnie jako księdza. Nawet, jeśli w jakiś sposób nadal jestem anonimowy, to nie wykorzystuję tego, aby kogoś, kto ma inne poglądy, czy jest niewierzący, obrażać, a raczej traktować z szacunkiem, szanując jego godność, jego poglądy.

W jaki sposób można docierać tam do ludzi?

Myślę, że na dwa sposoby. Pierwszym z nich to formacja, czyli zamieszczanie materiałów o tematyce religijnej na różnych portalach i stronach. Drugim z kolei jest spotkanie z człowiekiem, na tyle, na ile jest to możliwe w tym miejscu. Mam tu na myśli portale społecznościowe, czat, czy też fora dyskusyjne.

Internet sprzyja kreowaniu siebie na kogoś, kim się tak naprawdę nie jest.

A czy ksiądz w jakiś sposób nie kreuje siebie głosząc kazanie? Mówi ludziom, jak powinni żyć, postępować. Z jednej strony może to zostać odebrane tak, że on to już przeżył, że ma to już za sobą, a teraz mówi ludziom jak mają czynić. A przecież nie zawsze tak jest. Kazanie mówi ksiądz również do siebie. Podobnie jest w necie. Nie trzeba najpierw czegoś przepracowywać w sobie, by wiedzieć, jak powinno wyglądać. Jeżeli człowiek w czymś niedomaga , a wie, jak należy postępować, to czy pisząc o tym, od razu się kreuje? Myślę, że nie. Pisanie w necie może być również pisaniem do siebie.

Czy takie pisanie nie jest jednak wmawianiem sobie czegoś, czego nie ma? Czy nie może być takim uspokajaniem własnego sumienia?

Sumienie można uspokoić wszędzie, niekoniecznie w necie. Choć tu może być to łatwiejsze. Jednak nie wyolbrzymiałbym jego znaczenia w tej kwestii. Jest to jedna z możliwości. Ale w życiu też można udawać. I to czasami nawet bardzo dobrze i bardzo długo. I też w  taki sposób uspokoić sumienie.

W zawieraniu znajomości przez Internet istnieje pewne niebezpieczeństwo. Człowiek przez swą anonimowość jest odważniejszy, otwiera się przed osobą, przed którą nie otworzyłby się w świecie rzeczywistym. Potem dochodzi do spotkania, relacji bezpośredniej. Czy ta relacja nie jest już jakoś obarczona tym, co już zostało powiedziane?

Tak, ale to może być zarówno wada jak i zaleta. Patrząc na to ze strony kapłana, ktoś w bezpośredniej relacji nie otworzyłby się, a tu się otwiera. Bałby się powiedzieć o swoich problemach, albo byłoby mu wstyd. Natomiast tu stać go na taką odwagę.. Potem, przy spotkaniu, jest o wiele łatwiej, bo pewna bariera została przełamana. Wtedy ta osoba widzi, że została zaakceptowana, że nikt jej nie wyśmiał, nie odrzucił, że została potraktowana poważnie. Wówczas o wiele swobodniej jest rozmawiać w cztery oczy podczas spotkania.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • Xmen
    09.07.2011 16:30
    Szkoda że moderatorzy czata [ksiądz] są tak pokręceni i jak ktoś propaguje czystość przedmałżeńską i nawet daje temu świadectwo że należy do Ruchu Czystych serc to zostaje zablokowany!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Czyżby było im to nie w smak??
    Może sami nie przestrzegają tego??
  • Ka_
    09.07.2011 21:57
    Xmen ,myślę że sposób wypowiedzi był taki iż założono że ktoś kpi z świętych rzeczy.
    Nie obrażaj się /bo to głupie/,tylko wchodź i rozmawiaj.Często ciekawie jest.Np.mnie zainteresował Twój Ruch,chętnie bym się o nim od Ciebie czegoś dowiedziała.
  • Ka_
    09.07.2011 22:09
    Prosimy Księdza Biskupa o oddelegowanie Księży do prowadzenia chociaż czatów tematycznych.To bardzo ciekawa forma przekazu choć przyznaję trudna.
    Super dla młodych ambitnych Księży,praca.I znakomite doświadczenie w pracy z ludźmi :).
  • Xmen
    09.07.2011 23:05
    http://www.rcs.org.pl/
    dużo jest tego na www.adonai.pl

    Ja się wypisałem z czata i w ogóle z portalu, bo jak wspomniałem zostałem zablokowany i mnie to wnerwiło.
    Nie zamierzam wchodzić do tej samej rzeki:/
    Szczerze powiedziawszy lepsze relacje mam z ludźmi z wspólnot protestanckich, bo oni żyją wg tego w co wierzą i nie idą na kompromisy.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Rozpocznij korzystanie