Torpedo-Lagerhaus

- Obiekt powstał w 1902 r. Do 1945 r. była to składnica torped – mówi Mateusz Smolana, pełnomocnik ds. Sali BHP.

Kolejnym miejscem naszej wakacyjnej wędrówki jest teren dawnej Stoczni Gdańskiej im. Lenina. Dzisiaj to pusty plac z wyburzonymi budynkami stoczniowymi, na którym stoi niepozorny ceglany budynek… Z dworca gdańskiego PKP do historycznej bramy nr 2 jest przysłowiowy rzut beretem.

Kaiser i Lenin

Zanim jednak w sierpniu 1980 r. wybuchła ta najważniejsza „torpeda”, która zmieniła oblicze Europy i świata, na obecnych terenach w latach 1844–1850 wybudowano Stocznię Cesarską (Kaiserliche Werft Danzig). Pierwszy obiekt, stojący na miejscu dzisiejszej Sali BHP, był konstrukcją drewniano-murowaną i powstał w II połowie XIX wieku. – Sam budynek składa się z dwóch zasadniczych części. Dwukondygnacyjna – biurowo-administracyjna i jednokondygnacyjna – halowa, gdzie znajduje się dziś historyczna Duża Sala – wyjaśnia kustosz. Stocznia Cesarska i jej następca Danziger Werft (Stocznia Gdańska) budowały z małymi przerwami okręty wojenne dla Prus, a potem III Rzeszy. O militarnym przeznaczeniu budynku świadczy odkryty na murze zewnętrznym napis „Torpedo-Lagerhaus”.

Po wojnie Stocznia Gdańska zmieniła nazwę na Stocznię nr 1. W październiku 1947 r. została połączona ze Stocznią nr 2 (była Stocznia Ferdynanda Schichaua) przyjmując istniejącą do dziś nazwę Stocznia Gdańska. – W latach 1967–1990 patronem stoczni był Włodzimierz IIjicz Lenin, a sam przemysł w dominującej części został zaprogramowany na morski rynek ZSRR – podkreśla Smolana. Do dziś byli stoczniowcy mówią o marnych zarobkach w czasach, gdy za psie pieniądze budowali statki dla ZSRR. Większe pieniądze były tylko wtedy, gdy statek poszedł na Zachód. To zdarzało się jednak nieczęsto.

Od Porozumień Sierpniowych do wycieczek

Zanim budynek przeszedł do historii, był miejscem szkoleń wszystkich pracowników, którzy przychodzili pracować w stoczni. Przez to miejsce przeszli więc także Lech Wałęsa i śp. Anna Walentynowicz. Obecnie historyczna Sala BHP jest własnością Komisji Krajowej „Solidarności”. – Remont zaczął się w 2005 r., a zakończył praktycznie rok temu. Wtedy też na 30-lecie podpisania Porozumień Sierpniowych została otwarta wystawa, którą można oglądać do dzisiaj – mówi M. Smolana. Remont kosztował 12 mln zł. Zwiedzając wystawę, warto przyjrzeć się wiszącym w wejściu sztandarom. – Jeden z najstarszych pochodzi z Gliwic. Podobnie jest ze sztandarem PKS-u w Gdyni – wyjaśnia kustosz. Kolejnymi pamiątkami, na które należy zwrócić szczególną uwagę, są te pochodzące z obozu internowanych. Jest więc ubranie internowanego (bluza ze Strzebielinka), jak i to wszystko, co nie pozwalało aresztowanym stracić nadziei: więzienny różaniec czy też medaliki z wizerunkiem Jana Pawła II. – Dla mnie to szalenie wzruszające. Te ręcznie zrobione przedmioty świadczą, że aresztowani nie tylko zabijali czas, ale pokazują ich ducha, wiarę – podkreśla.

Pokazane są też metody szmuglowania podziemnych wydawnictw z Zachodu. W puszkach konserw ukrywano po kilka książek. Dobrze jest także udokumentowana działalność poligraficzna na Pomorzu. Można zobaczyć różne maszyny drukarskie, od najprostszych po te przemycane z Zachodu. – Ciekawa jest historia powielacza offsetowego. Dwa lata temu policja w Legionowie robiła porządki w magazynach. Zadzwonił do nas komendant z pytaniem, czy nie jesteśmy zainteresowani – wspomina kustosz.

Maszyny były w nienaruszonym stanie. Przerzut ze Szwecji został nakryty przez SB w Szczecinie w 1985 r. – Na pewno służby miały dobry cynk – mówi. Z relacji ustnej komendanta wynika, że ten akurat powielacz był elementem wsparcia solidarnościowej opozycji przez amerykański wywiad CIA. – Żeby informację potwierdzić, trzeba by przeprowadzić stosowną kwerendę w szczecińskim IPN – wyjaśnia Smolana. Wątpliwości nie ma natomiast co do samego stołu i krzeseł. To przy nich podpisywano sierpniowe porozumienia.

W tym roku warto odwiedzić historyczną Salę BHP z jeszcze jednego powodu. Otóż w sierpniu rozpocznie się tuż za jej płotem budowa wielkiego kompleksu handlowego. Zniknie stoczniowy czar i spokój, który emanuje teraz z tego miejsca. W przyszłości ta część stoczni zostanie zamieniona na dzielnicę mieszkaniową zwaną Nowym Miastem.

 

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| GDAŃSK, HISTORIA

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Rozpocznij korzystanie