Wojny z Rosją szybko nie będzie

O stanie obronności Polski, pomocy ze strony NATO i planach zwiększenia siły naszej armii z wicepremierem i ministrem obrony narodowej Tomaszem Siemoniakiem rozmawia Bogumił Łoziński.

Bogumił Łoziński: Potrafi Pan posługiwać się bronią?

Tomasz Siemoniak: Nim jeszcze przypuszczałem, że będę pracował w Ministerstwie Obrony Narodowej, zdarzało mi się uczestniczyć w różnych konkursach strzeleckich, więc wydaje mi się, że nie miałbym z tym problemu.

To jest Pan w lepszej sytuacji od zdecydowanej większości Polaków, którzy takiej umiejętności nie posiadają, bo albo nie przeszli przeszkolenia, albo już nie pamiętają, jak to się robi.

Do poboru nie ma powrotu, ale widząc bardzo duże zainteresowanie takim przeszkoleniem, przygotowujemy ofertę dla ochotników. Ważne, aby to nie przypominało jakichś fikcyjnych ćwiczeń dla rezerwistów, ale było korzystne dla systemu bezpieczeństwa państwa.

Przewiduje Pan jakieś punkty, gdzie będzie się można zgłosić na takie przeszkolenie?

Pracujemy nad tym, jak to zorganizować. Planuję, że podstawową instytucją będą tu Wojskowe Komendy Uzupełnień, które pokrywają terytorium całego państwa.

Kiedy będzie można zgłosić się do takiej komendy na przeszkolenie?

Chciałbym, abyśmy w listopadzie przedstawili elementy tego planu. Zwrócę uwagę WKU, aby pan był zaproszony w pierwszej kolejności…

Część społeczeństwa już teraz spontanicznie organizuje różnego rodzaju jednostki paramilitarne. Czy to wyraz braku zaufania do zdolności obronnych państwa?

Nie sądzę. Wojsko tradycyjnie jest liderem, jeśli chodzi o zaufanie społeczeństwa. Według mnie głównym powodem tego zjawiska jest uświadomienie sobie, że po wieczne czasy nie będziemy żyli w pokoju. To, co wydawało się niemożliwe, nagle blisko naszej granicy stało się realne. Do tego jeszcze przed kryzysem wiele osób mówiło mi, że odczuwa pewien deficyt samoorganizacji społecznej w sytuacjach kryzysowych, więc jest to proces, który trwa od lat. Według mnie siła państwa to siła obywateli, to nie są czasy PRL, gdy byli „oni” i „my”. Dziś każdy jest państwem.

Myśli Pan, że Polacy czują się bezpiecznie?

To mogłyby pokazać badania opinii społecznej. Nie chcę uprawiać jakiejś rządowej propagandy, ale w ostatnich miesiącach radykalnie wzrosło poparcie dla obecności Polski w NATO. Zobaczyliśmy też, kto jest silny w sojuszu i gotowy do działania. Obecność na terenie Polski wojsk amerykańskich, za chwilę brytyjskich, kanadyjskich, pokazuje, kto jest w stanie zrobić coś realnego.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Rozpocznij korzystanie

Forum: ostatnio poruszane wątki