Misja w Nairobi

W kościołach we Wschodniej Afryce jest mocno podkreślany udział małych wspólnot chrześcijańskich w życiu Kościoła.

Kiedy Ojcowie Biali przybyli do Kenii?

Misjonarze Afryki - Ojcowie Biali prybyli do Kenii prawdopodobnie na początku XX w. Pracowaliśmy wtedy w Ugandzie. Misjonarze przyjedżali statkiem do Mombassy, następnie podróżowali przez Kenię do Ugandy. W ostatnich czasach pierwsi Misjonarze Afryki przybyli do Kenii w latach 1968-69. Przyjeżdżali jako indywidualni misjonarze, pierwszy, aby być kapelanem dla Niemców osiedlających się Nairobi drugi aby być wykladowcą filozofii na uniwersytecie w Nairobi, inny by wykładać Biblię w wyższym seminarium. W 1974 r. jeden z naszych współbracie założył stowarzyszenie nazwane w j.swahili UNDUGU (Braterstwo), wspomagające dzieci ulicy i ludzi żyjących w slumsach. Ja, osobiście, zostałem mianowany do pracy w Kenii w 1976r.

Ilu Misjonarzy Afryki jest teraz w Kenii, gdzie oni pracują i jaki rodzaj apostolatu prowadzą¬?
Jest około 17 członków naszego Zgromadzenia i wszyscy jesteśmy tu, w Nairobii. Mamy dom formacyjny, z ok 28 studentami, w którym 4 ojców prowadzi formację. Jest też mniejszy dom formacyjny usytuowany w miejscu nazwanym „Narobi Południe C“ z ok. 8 studentami. Mamy też dom dla odwiedzających gości, gdzie mieszkają i zajmują się różnym apostolatem, nasi ojcowie.

Jaki rodzaj pracy wykonuje ojciec w parafii? Z jakimi problemami ma się doczynienia w miejscowej wspólnocie?

To bardzo interesująca parafia ponieważ żyją tu ludzie z rożnych warstw społecznych. Ponad połowa naszych parafian żyje w slamsach, pozostała część w wybudowanych przez siebie domach. Można ich rozpoznać również po tym w jakim języku mówią. Ci z domów wybierają język angielski, ci ze slamsów mówią językiem swahili. Mamy więc dwie duże grupy językowe w parafii. W niedzielę mamy dwie Msze po angielsku i dwie w swahili. Jestem tu od grudnia 2007r i widzę, że naszym zadaniem jest jednoczyć te dwie grupy. Nie jest to łatwe biorąc pod uwagę materialne różnice pomiędzy ludźmi z tych grup.

Jak przedstawia się sytuacja lokalnego Kościoła w Kenii jeśli chodzi o powołania do seminarium
diecezjalnego i zgromadzeń zakonnych?


Przeżywamy obecnie wielki wzrost powołań, w szczególności do seminariów diecezjalnych. Zupełnie odwrotnie niż jeszcze kilka lat temu. Kościół kenijski jest bardzo prężny i powołania są nie tylko do kapłaństwa, ale także do życia konsekrowanego w zakonach żeńskich. W Kenii jest ok 27 diecezji, choć w 5 z nich biskupami są członkowie instytutów zakonnych.

Jak miejscowa wspólnota parafialna włącza się w życie parafii?

W kościołach we Wschodniej Afryce jest mocno podkreślany udział małych wspólnot chrześcijańskich w życiu Kościoła. W naszej parafii jest 25 takich wspólnot. Zbierają się one regularnie co tydzień, czytają Ewangelię, dzielą się wpływem ewangelii na ich życie. W niedziele pomagają w liturgii.
Mamy też program pomocy socjalnej w parafii. Jest wiele samotnych matek, wiele dzieci, które nie chodzą do szkoły, wielu chorych, którzy potrzebują leczenia. Gdy ludzie przychodzą z prośbami do nas księży, my odsyłamy ich do małych wspólnot chrześcijańskich mówiąc: idź tam, zobacz co mogą zrobić dla ciebie. Potem przyjdź do parafii.

Parafia sama w sobie posiada możliwości pomocy i ludzi, którzy są chętni do wykonywania tej pracy. Parafia jest całkowicie samowystarczalna. Wiele uwagi poświęcamy sytuacji ludzi biednych.
Chciałbym to zilustrować następującymi słowami: słyszeliście o trudnej sytuacji w Kenii na początku 2008r., gdzie dochodziło do walk, panował wielki chaos, wielu ludzi musiało opuścić swoje miejsca zamieszkania. Powstało ok. 300tys. obozów dla tych ludzi. Niektóre z nich są do dnia dzisiejszego. 1500 ludzi zostało zabitych. Ludzi byli bardzo podzieleni. W naszej parafii, poprzez istniejący komitet na rzecz sprawiedliwości i pokoju, rozpoczęliśmy pracę pojednania zwaśnionych. Rozpoczęliśmy go poprzez struktury małych wspólnot chrześcijańskich. Na te spotkania przychodziły osoby mające praktykę psychologiczną. Prosiliśmy, aby ludzie mówili o swoich emocjach podczas zamieszek po wyborach, co wtedy robili, co im się przytrafiło. Te spotkania i wypowiedzi znacznie przyczyniały się do pojednania.

Jak wierni właczają się w niedzielną liturgię?

Mamy dwie Msze w kaplicy dojazdowej i cztery w kościele parafialnym. Każda Msza ma swój chór. W każdym chórze śpiewa 20-25 osób. Chór odgrywa ważną rolę w niedzielnej liturgii. Głównym zadaniem chóru jest sprawić, że wierni włączają się w śpiewy. Nie zawsze to wychodzi. Czytania, zbieranie ofiar, pilnowanie porządku podczas liturgii w to wszystko właczają się małe wspólnoty chrześcijańskie.


rozmawiał Adam Cytrynowski MAfr
«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie

Forum: ostatnio poruszane wątki