Jak żyć po pandemii?

W Kamienicy rodzinnej Caritas w Wałczu ruszył cykl spotkań terapeutycznych dla rodzin i seniorów.

W Centrum Charytatywno-Opiekuńczym Caritas w Wałczu, czyli tzw. Kamienicy rodzinnej, ruszył cykl spotkań pt. "Dziwny jest ten świat w pandemii". W ramach cotygodniowych spotkań odbywają się zajęcia z arteterapii, sesje terapii grupowej i indywidualnej oraz spotkania integracyjne. Cykl ma pomóc rozeznać zaburzenia na tle psychicznym i wskazać możliwości ich rozwiązania. Uczestnikom pomagają w tym specjaliści: psychiatra, psycholog, pedagog, terapeuci zajęciowi.

14 czerwca w spotkaniu inauguracyjnym wzięło udział 30 osób. Do grupy mogą dołączać kolejne, także w trakcie trwania cyklu, przewidzianego do końca roku. Zdaniem Ewy Pastusiak, kierownika placówki, jest on polecany szczególnie osobom, dla których pandemia okazała się trudnym przeżyciem.

– Lęki, poczucie bycia wykluczonym z życia, brak kontaktu z bliskimi, to wszystko odcisnęło na wielu ludziach swoje piętno – stwierdziła Ewa Pastusiak. – Prawdopodobnie każdy z nas ma w swoim otoczeniu osoby dotknięte skutkami długotrwałej izolacji. Zapraszamy je do naszej kamienicy, a także na łono przyrody, gdyż przewidujemy także spotkania w terenie.

Maciej Słomka, trener asertywności i komunikacji, podczas warsztatów plastycznych, gier, rywalizacji, prowadzi uczestników w taki sposób, by poznali lepiej siebie, swoje możliwości i spróbowali ocenić własny potencjał. – Podążamy za potrzebami grupy, podczas kolejnych spotkań chcemy proponować ćwiczenia ruchowe, muzyczne – powiedział. – Stosujemy też zajęcia wyciszające i sprzyjające doświadczeniu przyjemnej atmosfery w większym gronie.

– Wykorzystujemy sytuacje pozawerbalnej komunikacji między uczestnikami, np. podczas jakiegoś ćwiczenia manualnego. To prowadzi dalej: do poznania własnych uczuć, potrzeb – wyjaśnia Dorota Bukowska, terapeutka zajęciowa korzystająca z arteterapii, muzykoterapii i dramy. – To jest sposób na odnalezienie swojej pasji, a przez to spojrzenie na samego siebie z innej, lepszej perspektywy, czasem też katharsis, oczyszczenie.

Do wspólnego budowania wieży z patyków zasiada pani Danuta. Pandemia dała się jej we znaki, w jej środowisku – To był dla mnie bardzo trudny czas, mimo że sama nie chorowałam. Przeżyłam jednak traumatyczny lęk o niepełnosprawnego chłopca z mojej rodziny, którym się opiekowałam – opowiada emerytka. – To wielka radość, że już mogę się spotykać z innymi. Życie wróciło, strach, który paraliżował np., w zatłoczonych sklepach spożywczych, minął. Teraz chcę poznać fajnych ludzi, dobrze spędzić czas i nauczyć się czegoś nowego.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie

Reklama

Reklama

Reklama