Protest przeciwko zablokowaniu wejść na plaże przez jej domniemanego właściciela.
Ponad 500 osób, głównie mieszkańców aglomeracji miasta Setubal, na zachodzie Portugalii, protestowało w niedzielę na pięciu nadatlantyckich plażach przeciwko działaniom ich domniemanego właściciela, który zablokował do nich dostęp. Uczestnicy bezprecedensowego protestu, który odbył się na pięciu lokalnych plażach, skandowali hasła przeciwko osobie uznającej je za swoją własność.
"Wszystkie plaże są nasze!", "W Portugalii nie ma prywatnych plaż!", "Precz z bezprawiem!", skandowali demonstranci, z których część otoczyła dom domniemanego właściciela pięciu lokalnych plaż: Rasca, Comenda, Rainha, Maria Esguelha i Albarquel.
Demonstrujących mieszkańców regionu poparli w niedzielę turyści, a także rząd Portugalii, którego przedstawiciele kilkakrotnie już deklarowali, że w kraju tym nie ma prywatnych plaż.
Właściciel położonego przy Atlantyku gospodarstwa Comenda powołuje się na rzekome nabycie tego terenu przez jego przodków w 1864 r., ale prawo własności do tego terenu jest aktualnie przedmiotem sporu sądowego.
Protestujący mieszkańcy regionu twierdzą, że domniemany właściciel plaż uzurpuje sobie do nich prawo, postawił nielegalnie ogrodzenie i utrudnia wstęp na teren kąpielisk.
Z Lizbony Marcin Zatyka
Pora spożywania posiłków może być równie ważna, co ich skład
Np. wieża, na której mieszkał Jan Paweł II zanim przeniósł się do Pałacu Apostolskiego.
Historycy i kartografowie podzieleni w sprawie lokalizacji ojczyzny Odyseusza.
Eksperci przedstawili plan ich ochrony. Wiele gatunków systematycznie zanika.
Jego cząstki działają podobnie, jak dwieście elektrowni węglowych.