Małe w świetle jupiterów

Paweł Myśliwiec

GN 16/2012 |

publikacja 19.04.2012 00:15

Pcim jest dla wielu synonimem dziury zabitej deskami. Ale tylko dla tych, którzy nigdy tam nie byli.

Małe w świetle jupiterów Henryk przondziono 67mld euro – tyle środków z Funduszy Europejskich otrzymała Polska do wykorzystania do 2013 r.

Konia z rzędem temu, kto wyjaśni, dlaczego miejscowość położona przy chyba najbardziej ruchliwej polskiej trasie miałaby uchodzić za „zapyziałą”. Pewnie nie bez znaczenia jest zabawnie brzmiąca nazwa. Aby wszelkie wątpliwości rozwiać, wystarczy do Pcimia zajrzeć. Na przykład w drodze z Krakowa pod Giewont. Skala poczynionych tu w ciągu ostatnich pięciu lat inwestycji naprawdę robi wrażenie.

Z kolei śląski Mikołów miał świetny koncept na odrodzenie kultury – placówkę na miarę XXI wieku, ale zbudowaną na bardzo tradycyjnym fundamencie. To był pomysł na to, jak kłopot obrócić w sukces. Jeszcze kilka lat temu kultura w Mikołowie nie miała lekko. Zbyt ciasna biblioteka przy rynku oraz podupadłe kino „Adria” tracące widzów z powodu konkurencji okolicznych multipleksów to już historia. Rozwiązaniem okazało się połączenie obu placówek. Trzy lata temu Mikołów zyskał jedyny w swoim rodzaju obiekt łączący funkcje biblioteki, kafejki internetowej, kina, teatru oraz sali koncertowej. Mediateka — uruchomiona w odrestaurowanym budynku byłego kina — stała się nowym centrum kulturalnym miasta. – W 2010 r.
przybyło nam aż 900 czytelników, a w zeszłym roku kolejnych 400. W sumie jest to już ponad 8 tys. osób aktywnie odwiedzających bibliotekę! – mówi z dumą dyrektor Bożena Holeczek.

Dlaczego akurat przedszkola w małych miejscowościach są najważniejsze? Bo właśnie te projekty najpełniej realizują podstawowe założenia hasła o „wyrównywaniu szans”. Między miastem a wsią, rodzinami bogatymi a ubogimi. – U mnie sto procent dzieci objętych zostało opieką przedszkolną – mówi z dumą Daniel Obajtek. I uznaje to za jeden z podstawowych parametrów cywilizacyjnego awansu Pcimia.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.