Mam Objawienie

ks. Tomasz Jaklewicz

GN 16/2012 |

publikacja 19.04.2012 00:15

Słowo „objawienie” kojarzy się nam z czymś tajemniczym, mistycznym, zarezerwowanym dla wybranych osób. A przecież dostęp do Bożego Objawienia ma każdy chrześcijanin, który z wiarą czyta Biblię.

Mam Objawienie reprodukcja HENRYK PRZONDZIONO Św. Tomasz Apostoł jest symbolem wiary, która szuka potwierdzenia. Nie ma w tym nic złego, ale Pan Jezus przypomniał: „błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli”

No pewnie, że chciałbym zobaczyć na własne oczy zmartwychwstałego Jezusa i włożyć rękę w Jego rany. Chyba każdy wierzący człowiek ma pragnienie otrzymania jakiegoś znaku z nieba. Niekoniecznie od razu anioł, ale żeby choć „figura w kościele podniosła dla mnie rękę, raz jeden, jedyny”, jak pisał jeden z polskich poetów. Apostoł Tomasz, który tak stanowczo domagał się osobistego objawienia, usłyszał: „błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli”. To nie znaczy wcale, że my, dzisiejsi uczniowie Pana, poruszamy się w kompletnych ciemnościach. Przeciwnie, Bóg zapalił potężny reflektor, który mocnym snopem prawdy oświetla nam drogę do nieba. A jednak nieraz z uporem szukamy jakiejś dodatkowej latareczki czy światełka. Dlaczego czasem łatwiej ufamy prywatnym wizjom niż prawdzie Ewangelii, głoszonej od dwóch tysięcy lat przez Kościół?

Bóg mówi do nas jak do przyjaciół

Pytania o prywatne objawienia

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.