publikacja 20.12.2012 00:15
O pamięci i warunkach dialogu z prof. Andrzejem Nowakiem rozmawia Andrzej Grajewski.
roman koszowski
Andrzej Nowak
– profesor historii z Uniwersytetu Jagiellońskiego, publicysta i znawca historii Rosji, autor m.in. 17 książek. Od 1994 do 2012 r. był redaktorem naczelnym dwumiesięcznika „Arcana”. Tegoroczny laureat prestiżowej nagrody im. Jerzego Giedroycia
Andrzej Grajewski: W książce „Strachy i Lachy” analizuje Pan przeobrażenia naszej pamięci na przestrzeni 30 lat. Jak ona się zmieniała?
Po 10 kwietnia 2010 r. poczucie zagrożenia wolności i niepodległości wzrosło?
Obywatelska.
Każda próba zgłaszanych przez nas wątpliwości, pytań, które są jak najbardziej uzasadnione racjonalnymi argumentami, przede wszystkimi matactwami ze strony Rosji Putina w tej sprawie, nie może być traktowana jako przejaw szaleństwa, wykpiwana i wyszydzana. Postulat do „mojej strony”: nie zakładajmy, że nasi oponenci to sami zdrajcy. Możemy natomiast stwierdzić, że niektóre osoby, niewątpliwie intencjonalnie kłamały w tej sprawie. Jeżeli kilkakrotnie była powtarzana wersja o wielu podejściach do lądowania, jeżeli informowano o tym, że rzekomo była jakaś awantura na lotnisku przed wylotem, czy opowiadano o naciskach ze strony gen. Błasika w kokpicie samolotu, to powtarzanie tych kłamstw nie było przypadkiem.
W jakich warunkach mogłoby się odbyć to spotkanie?
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł