publikacja 10.01.2013 00:15
Pod Budką mieszkają kaczka, lis, tuzin laleczek. Czasami w Budce można też spotkać Elvisa. A Święta Rodzina, nie tylko włóczkowa, ma w Budce miejsce stałe.
Agata Puścikowska
Katarzyna Budyś zamieniła ołówek architekta na szydełko projektantki zabawek
Gdy Kasia Budyś kończyła architekturę na Politechnice Gdańskiej, przez myśl jej nie przeszło, że po trudnych studiach przyjdzie taki czas, że zostanie potrójną domową mamą. Tym bardziej gdy rozpoczęła inżynierską zawodową karierę, przez chwilę nawet nie przypuszczała, że kiedyś – z ostrym narzędziem w ręku – będzie jednoosobową firmą designersko-zabawkarską. Ale czasem życie mocno zaskakuje.
Projekt „matka”
– Po studiach pracowałam w biurze urbanistycznym i z wielką pasją projektowałam… miasta – opowiada pani Kasia, siedząc w budkowym świecie: w centrum Elbląga, w środku własnego mieszkania, na wielkiej kanapie. I trzymając w dłoni srebrzyste długie narzędzie zabawkarskie. Szydełko.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.