publikacja 17.01.2013 00:15
Polska to zagłębie rzeźni, w których bydło zabijane jest według zasad uboju rytualnego – bez ogłuszenia, co wzbudza protesty.
zdjęcia jakub szymczuk
Koszerny sklep żydowski w Warszawie
W tym sporze po jednej stronie mamy racje religijne, po drugiej stawiane jest prawo zwierząt do śmierci bez zadawania zbędnego cierpienia. Od początku roku ubój religijny jest w Polsce zakazany, ale podejmowane są starania, aby to zmienić.
Cięcie musi być precyzyjne. W czasie uboju nie wychodzę na papierosa, nie myślę o czymś innym, nie rozpraszam się, tak żeby błogosławieństwo wciąż rozlewało się na inne krowy – tłumaczy Bramson. – Nie jestem bezdusznym rzeźnikiem, odczuwam współczucie wobec zabijanych zwierząt. Tak jak inni żydzi szanuję stworzenie. Wśród szochetów krąży opowieść: Szochet patrzy krowie w oczy, a krowa jemu. Krowa myśli, żeby było bezboleśnie, sprawnie, i cieszy się, że jej mięso będzie leżeć na szabatowym stole.
Korzyści gospodarcze
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł