publikacja 27.06.2013 00:15
O śmierci, poziomkach i życiu tryskającym w martwym punkcie z Urszulą Melą rozmawia Marcin Jakimowicz.
roman koszowski /GN
Urszula Mela – psycholog, terapeuta. Mieszka w Malborku
Marcin Jakimowicz: Przez kilka lat bałem się do Ciebie przyjechać.
Czas leczy rany?
Od czasu do czasu, raczej rzadko. Miewam różne stany. Dopiero po latach dostrzegasz błogosławieństwo w tych wszystkich przeklętych po ludzku sytuacjach. To nauka na całe życie. Jestem od 10 lat na Drodze Neokatechumenalnej. To formacja policzona na minimum 20 lat. To racjonalne patrzenie na człowieka! Minimum 20 lat. Teraz widzę, że Bóg mnie ochrania. Ma dla mnie ogromną cierpliwość.
Nie ma recept, przepisów, wzorców. Na pewno nie silić się na nic specjalnie mądrego. Trzeba mówić prawdę: „Nie wiem, co powiedzieć”, „Jest mi strasznie przykro”. Prawda jest genialnym wynalazkiem Pana Boga. „Płacz z płaczącymi”. Co to znaczy? Bądź z nimi!
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł