publikacja 12.09.2013 00:15
To dzięki niemu szwedzki paszport był w 1944 r. w Budapeszcie uważany za najbardziej pożądany dokument i gwarancję wolności. Raoul Wallenberg nareszcie doczekał się swojego święta we własnej ojczyźnie.
LASKI DIFFUSION /east news
Raoul Wallenberg był sekretarzem szwedzkiej ambasady w Budapeszcie
Dyplomata, architekt, negocjator, który uratował dziesiątki tysięcy węgierskich Żydów. Wykazał się sprytem, odwagą i inteligencją. Pokazał, jak być człowiekiem w nieludzkich warunkach. Jego śmierć nadal pozostaje niewyjaśnioną zagadką. Co kierowało dobrze usytuowanym przedsiębiorcą, który opuścił spokojną Szwecję i ryzykował własnym życiem, ratując obcych ludzi przed Holocaustem?
Obywatel świata
Niewiele brakowało, aby Wallenberg w ogóle nie zdecydował się na karierę w dyplomacji. Mimo że jego dziadek Gustaf Oscar Wallenberg, syn założyciela banku Stockholm Enskilda Bank, był ambasadorem Szwecji w Tokio i Konstantynopolu, młody Raoul marzył o pójściu w ślady ojca i chciał zostać oficerem marynarki wojennej. Przeszkodą był jednak daltonizm, który uniemożliwiał mu rozróżnianie flag ostrzegawczych.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.