Państwowiec

Andrzej Grajewski

GN 16/2015 |

publikacja 16.04.2015 00:15

Wśród osób, które zginęły w katastrofie w Smoleńsku, prezes IPN Janusz Kurtyka był postacią wyjątkową. Nadał swój osobisty rys polskiej polityce historycznej w okresie, kiedy kwestia przeszłości i sposobów jej rozliczenia stała się jedną z ważnych osi debaty publicznej.

Państwowiec Piotr Gajewski /IPN Debata o książce. Od lewej: dr hab. Filip Musiał, prowadzący dyskusję red. Piotr Zaremba, prezes Łukasz Kamiński i Andrzej Grajewski

Ukazała się właśnie książka „Rzeczpospolita wolnych ludzi”. To wybór wywiadów, artykułów oraz oświadczeń prezesa Janusza Kurtyki z lat 2000–2010. Są one ważnym głosem o naszej współczesności. Odnoszą się bowiem do najważniejszych debat ideowych III Rzeczypospolitej i dotyczą nie tylko historii, ale i tego, jak potrafimy się z nią obchodzić współcześnie. Są w tym zbiorze także publikacje „Gościa Niedzielnego”. Wywiady udzielone przez prezesa Kurtykę naszemu tygodnikowi oraz dwa ważne teksty, które napisał do dodatków historycznych publikowanych w „Gościu”. Ostatni ukazał się w numerze przygotowanym na 70. rocznicę zbrodni katyńskiej i był prawdopodobnie ostatnią publiczną wypowiedzią prezesa Kurtyki przed tragiczną śmiercią. Teksty pokazują sposób rozumienia przez Kurtykę historii, jego racje w sporach o lustrację i sens badań dokumentacji komunistycznych organów bezpieczeństwa oraz przesłanie, jakie chciał przekazać następnym pokoleniom. Nie rzucał pochopnych oskarżeń, ale twardo bronił prawa do tego, aby Polacy mieli prawo poznać prawdę o czasach PRL. Lubił powtarzać: „Wolni ludzie w wolnym kraju mają prawo do prawdy historycznej o swojej najnowszej historii”. Z tego rozumienia potrzeby debaty historycznej wziął się tytuł książki. Jej redaktor, prof. Filip Musiał z krakowskiego oddziału IPN, w rozmowie z „Gościem” zwracał uwagę na specyficzną metodę pracy naukowej prezesa Kurtyki, który z wielką pokorą odnosił się do historii i uważał, że nie przyszedł jeszcze czas pisania wielkich syntez. Jednocześnie był rasowym historykiem, który podkreślał wagę studiów źródłoznawczych, niezwykle ważnych w przypadku zrozumienia rangi tak specyficznych dokumentów jak spuścizna po komunistycznym aparacie bezpieczeństwa. Tej kwestii poświęconych jest szereg wypowiedzi, zaprezentowanych w omawianym tomie.

To pokazuje jego umiejętność punktowego widzenia historii i koncentrowania się na tym, co było szczególnie istotne. Potrafił także przekładać historyczne doświadczenie na współczesność. W jego bowiem ujęciu historia była traktowana jako zobowiązanie do tego, jak mamy kształtować naszą współczesność. Miał także wielką umiejętność zarządzania, wyznaczania dalekosiężnych planów oraz egzekwowania ich od swoich podwładnych i współpracowników. Przy tym wszystkim miał duże zaufanie do ludzi. – Jako dyrektor Biura Edukacji Publicznej IPN – mówi Kamiński – nigdy nie miałem poczucia jakiegoś zdalnego sterowania. Ustalaliśmy wspólnie jakieś cele, do których dążymy, które chcemy zrealizować. To z pewnością był człowiek doskonale zdający sobie sprawę z tego, w jakim jest miejscu, co może osiągnąć. Nie zawsze jednak było to możliwe, gdyż przyszło mu zderzać się z ograniczeniami zewnętrznymi, jak zdarzyło się np. w 2009 r., kiedy nie udało się zrealizować zaplanowanych obchodów rocznicy wybuchu II wojny światowej oraz upadku komunizmu. Sądzę – kontynuuje Kamiński – że w IPN dużo po nim zostało, choć czasem te same cele realizujemy innymi metodami. Instytut istnieje w dużej mierze w takiej formie, w jakiej ukształtował go Janusz Kurtyka, w podobnym składzie personalnym oraz formach organizacyjnych. W 2010 r. wprawdzie zmieniła się ustawa o IPN, ale najważniejsze struktury, ukształtowane przez Janusza Kurtykę, pozostały – dodaje obecny prezes Instytutu.

To dało efekt w postaci wielkiej ilości działań, podjętych przez Instytut na różnych polach, głównie w sferze edukacyjnej i naukowej. Natomiast tragiczna śmierć do tych wszystkich obiektywnych osiągnięć dopisała jeszcze legendę człowieka, który zginął, pełniąc swoją misję w sprawie ujawnienia prawdy o Katyniu. Ta legenda rośnie, co widać po tej publikacji, ale także licznych innych inicjatywach. Tym bardziej że jego biografia znakomicie wpisuje się w naszą dramatyczną historię. Historia prezesa Kurtyki to bowiem historia człowieka, który mocno walczył o swoje racje i był także zaciekle atakowany. W pewnym momencie ten spór przerywa tragiczna śmierć, niezwykle wzmacniając przesłanie jego życia i pracy.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.