publikacja 26.11.2015 00:15
Skąd terroryści mają pieniądze? Cysterny z ropą naftową wydobywaną na terenach kontrolowanych przez islamistów w Syrii ciągną się całymi kilometrami. Ropa, gaz, zboże, ale także… ludzie i ich organy stają się przedmiotem handlu. Państwo Islamskie ma doskonale zorganizowaną strukturę i zbilansowane finanse.
RUSSIAN DEFENCE MINISTRY /EPA/pap
W ostatnich dniach cysterny z paliwem należące do Państwa Islamskiego stały się celem dla lotnictwa
Organizacje terrorystyczne, jeżeli mają być skuteczne, muszą mieć dostęp do pieniędzy. Broń, ładunki wybuchowe, szkolenie, obozy, fałszywe dokumenty, podróże kosztują krocie. Terroryści mają sponsorów i darczyńców. Bywało że fundusze lewymi kanałami płynęły od rządów, którym zależało na zamieszaniu w określonym kraju, ale równie często organizacje terrorystyczne to zarabiające pieniądze przedsiębiorstwa. Z czego zatem żyje Państwo Islamskie?
Rządy płacą terrorystom
Makabry ciąg dalszy
Te płacą, bo… chcą zarabiać. Nie trzeba chyba dodawać, że część z nich to firmy zachodnie albo powiązane z zachodnimi. To samo ministerstwo koordynuje także handel dziełami sztuki z muzeów w zdobytych miastach. Tych dzieł sztuki nie kupują miejscowi, tylko zachodni kolekcjonerzy. Oceną wartości poszczególnych przedmiotów zajmują się bardzo dobrze wykształceni – głównie na Zachodzie – historycy sztuki. A teraz pozostaje odpowiedzieć na pytanie, skąd to wszystko wiadomo. Jak tak duża ilość szczegółów dotarła do dziennikarzy czy organizacji pozarządowych? Państwo Islamskie, jak każda korporacja, wydaje dla przyszłych inwestorów… raport roczny. Choć w przypadku islamistów z Syrii darowizny nie stanowią dużej części ich budżetu, po kilkadziesiąt milionów dolarów rocznie zawsze warto się schylić. W raporcie rocznym można znaleźć w zasadzie wszystko. Łącznie z liczbą nawróconych na islam, liczbą wojowników i nakładami na podjętą walkę. W raporcie jest wyszczególniona liczba ataków i sposób ich przeprowadzenia, liczba zabitych z podanym sposobem śmierci i wykaz osób porwanych. W końcu potencjalnych inwestorów do hojności trzeba czymś zachęcić.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł