Stanąć w Bożej obecności, czyli jak odkryć prawdę o sobie samym?
Zapis czatu z 15 października 2003
publikacja 15.10.2003 12:41
ksiadz_na_czacie6:
czy tekst Ewangelii Łukasza, który prosiłem, jasność sobie przyswoiła?~teresa:
kiedy Ksiadz prosił??? - ja nic o tym nie wiem~Justysiaczek:
ja też~Zmurcek:
Księże Dobrodzieju, o czym jest tekst?ksiadz_na_czacie6:
o czym mówił ten tekst, kto się podzieli?Belizariusz:
o kielichach i misachksiadz_na_czacie6:
Beli, a co z tymi kielichami i misami było, skąd one się tam wzięły?~teresa:
o hipokryzji~Zmurcek:
Pan Jezus gromi faryzeuszów?ksiadz_na_czacie6:
teresa, czy tylko o hipokryzji?~teresa:
o czystosci serca~teresa:
żeby być takim na zewnątrz w życiu, jak człowiek wierzy i głosiksiadz_na_czacie6:
teskst Ewangelii, który prosiłem przeczytać, mówił o faryzeuszu, który zaprosił Jezusa na ucztęLars_P:
i sprawdzał wszystkim ręceLars_P:
czy są brudneksiadz_na_czacie6:
a potem Mu zarzucił, że jadł nie umytymi rękamiksiadz_na_czacie6:
na co Jezus odpowiedział... - kto wie, co?~Zmurcek:
Trzeba dbać o wnętrze.~expres: ks - że faryzeusze myją ręce, dbając o pozory
~teresa:
że faryzeusze dbają o czystość na zewnątrz, a wewnątrz są brudni~teresa:
mniej więcejksiadz_na_czacie6:
i co z tego wynika?~_Kato:
zakłamanie i obłuda z tego wynika~teresa:
hipokryzja wynikaksiadz_na_czacie6:
teresa, tak osądzasz biednych faryzeuszów!~teresa:
to nie ja, to Jezus~teresa:
zresztą nie mam na myśli faryzeuszów, ale każdego, w tym i siebie~Zmurcek:
Ale jak to wiąże się z tematem: poznaj samego siebie?~expres: żeby nie przywiązywać zbytniej wagi do formy i umownych znaków - ważniejsza jest treść
~expres: Zmurcek - poznaj siebie, czy nie jesteś pobielanym grobem
ksiadz_na_czacie6:
a to zaraz, momencik, do tego dojdziemyksiadz_na_czacie6:
Czyż Stwórca zewnętrznej strony nie uczynił także wnętrza?ksiadz_na_czacie6:
Raczej dajcie to, co jest wewnątrz, na jałmużnę, a zaraz wszystko będzie dla was czyste.ksiadz_na_czacie6:
co Jezus nam chce uświadomić tym zwrotem do faryzeusza?ksiadz_na_czacie6:
bo to pytanie trzeba postawić, aby dojśc dalej w nasz dzisiejszy tematLars_P:
ks, faryzeusze ..........groby pobielane, w innym tekście~katolik1: cenniejszą rzeczą jest to, co jest wenątrzcz człowieka
~expres: żeby pamiętając o stronie zewnętrznej, nie gubić wnętrza, bo ono jest ważniejsze
~mysza: ideałem byłoby, gdyby wnętrze było tak samo czyste, jak na zewnątrz
qbuspuchatek: że jesteśmy nieświadomi
~teresa:
żeby życiem głosić to samo, co słowami~teresa:
nie prowadzić 'podwójnego życia'~_Kato:
nie myjcie rąk, ale dusze swe~Zmurcek:
Kto nie ma pokoju wewnątrz, ratuje się często ucieczką w zewnętrzne pozory.~teresa:
zgadzam się, Zmurcek, tak często chyba bywaksiadz_na_czacie6:
dobra, a może tak, że zajmujemy się zewnętrznymi, fasadowymi sprawami, a w rzczywistości to jest coś nie tak~mysza: zewnętrznymi sprawami chcemy przytłumić to, co w nas...
~mysza: dbaniem o to, co na zewnątrz chcemy przytłumić to, co w nas...
ksiadz_na_czacie6:
Co jest m.in. w naszym życiu taką fasadowością? - tylko konkretnie proszę~kris61: myślę, że często żebrakowi zamiast pieniędzy potrzebne jest nasze ciepłe słowo i szczere serce
mircuk: chodzenie do kościoła, bo wypada
~Zmurcek:
Chodzić do kościoła trzeba, aby dostać się do Nieba.~teresa:
np. wydawanie osądów o innych~mysza: o innych...
~mysza: a czasem trzeba zacząć od siebie
ksiadz_na_czacie6:
co jeszcze?~teresa:
robienie rzeczy na pokaz~expres: fasadowością może być wszystko - każdą rzecz można robić z zaangażowaniem lub bez
ksiadz_na_czacie6:
czyli np. tersa?~_Kato:
przysłowie, Ks: modli się pod figurą, a diabła ma za skórą~teresa:
żeby ktoś mnie chwalił np.~teresa:
a nie z Miłościksiadz_na_czacie6:
czyli co, wstawianie kitu~_Kato:
też~mysza: wstawianie kitu komu...?
ksiadz_na_czacie6:
mysza, i sobie i innymksiadz_na_czacie6:
jak się to potocznie mówi: ładny wizerunek na zewnątrzksiadz_na_czacie6:
i myślimy, że ten kit też wstawimy Jezusowi~mysza: Bóg przecież wie, że to kit
~mysza: Jemu nie wstawimy!
~_Kato:
Jezusowi nie da się. Był cieślą, nie szklarzem, Ks ;)mircuk: ale sobie - dla spokoju sumienia :(
ksiadz_na_czacie6:
mysza, ale nam się może wydawać, że wstawimy: raz na jakiś czas, Panie Jezu, do kościółkaksiadz_na_czacie6:
raz na jakiś czas jakaś procesyjkaksiadz_na_czacie6:
a teraz Haloween będzie na cmentarzachksiadz_na_czacie6:
wiara w życie wieczne, czyli święto zniczaksiadz_na_czacie6:
Wszystkich Świętych, a dla nas to będzie święto zmarłych~Matiz_: duchy i te sprawy, maski
ksiadz_na_czacie6:
Matiz, a to łyknęliśmy ze Stanów i tym już też się zachwycamyksiadz_na_czacie6:
ale to są właśnie te pozoryksiadz_na_czacie6:
ten wewnętrzny faryzeizm~teresa:
ja tam nie wiem, co się w Polsce dzieje pod tym względem~teresa:
czy byly Stany czy nie, to faryzeizm był zawsze~kris61: Księże, czy to źle, że wspominamy naszych zmarłych?
ksiadz_na_czacie6:
kris, nie jest źle, tylko popatrz na to, co jest przewartościowaniem~anetka_:
a co jest przewartościowaniem...?
~kris61: Księże, nic wiecej im nie potrafimy dać, tylko modlitwa, Msza Św. za nich, zapalona świeca i chwila zadumy
ksiadz_na_czacie6:
kris, nie na tych samych falach żeśmy to odebrali~mysza: no, ale chwilka...
~mysza: dla kogo się niby tak poświęcamy...
~mysza: ale dla kogo te pozory?
~mysza: przecież potem wyglądamy głupio przed samym sobą...
~Zmurcek:
Stoimy pod figurą, a mamy diabła za skórą.
~teresa:
ale czy nie odchodzimy zbytnio od tematu?~teresa:
pouczanie kogoś, jak ma się zachowywać i żyć po chrześcijańsku, a samemu siać zgorszenie~Zmurcek:
Pouczać trzeba zawsze.~teresa:
ale Zmurcek, przyklad jest najskutecznejszą nauką, a jak go nie ma, to tylko zniechęca ludzi i odsuwa raczej od Prawdy~Zmurcek:
Dobra, Teresa, ale nikt nie jest idealny.~Zmurcek:
Jak ja robię błędy, to nie pouczę innego błądzącego?~teresa:
różnie z tym bywa, Zm~_Kato:
Zmurcek, a nie wystarcz tylko Jezusa naśladować?~kris61: mówi żebrak do żebraka: ci ludzie, rzucając pieniądze, nie patrzą nam w oczy, tylko uciekają ze wzrokiem
~dziecina:
To może świadomy wybór miłości i wszystkiego, co do niej prowadziksiadz_na_czacie6:
zatem trzeba tę fasadę zdjąć z nas samych czyli poznać siebie i Jezus właśnie, zwracając się do faryzeusza, to proponujeksiadz_na_czacie6:
co to znaczy zatem wewnętrznie stanąć w obecności Bożej?~teresa:
uświadomić sobie, że Bóg jest zawsze ze mną, widzi mnie, wie o wszystkim~anetka_: wiedzieć, że Bóg jest zawsze i wszędzie?
ksiadz_na_czacie6:
co więcej?Lars_P:
zawsze stoimy w obecności Bozej, ale nie zawsze to sobie uświadamiamyLars_P:
chodzi o świadomość, że Bóg zawsze nam towarzyszy~mysza: Bóg jest z nami zawsze i wszędzie!
~mysza: i choćbysmy chcieli się schować, nic z tego!
~teresa:
zdać sobie sprawę, kim jestem ja, a kim Bóg~teresa:
kim jestem wobec Boga~mbm: teresa, Bóg wie o mnie wszystko, ale skąd ja mam wiedzieć, kim jestem
~teresa:
mbm, do tego się dochodzi na modlitwieksiadz_na_czacie6:
Jeszcze co?ksiadz_na_czacie6:
a jak to wygląda w dialogu?~loop: właśnie, Bóg jest zawsze z nami... i obojętne jest, jak Go nazywamy...
~teresa:
stanąć w Prawdzie o sobieksiadz_na_czacie6:
czyli co, wiem, z Kim rozmawiam - czy nie tak?ksiadz_na_czacie6:
Wiem, do Kogo się zwracam~mysza: dialog - modlitwa...
~mysza: szczera rozmowa z Bogiem
~mysza: otwarcie się...
~kaptah: Bóg wysłuchuje wszystkich modlitw, ale nie wszystkie spełnia, by nie zaszkodzić człowiekowi
ksiadz_na_czacie6:
co taka świadomość czy stanięcie w obecności Bożej może mi dać na co dzień?~teresa:
poznawanie siebie i Miłości Bożej do mnie~owieczka:
prawdę o sobie samym~bozena:
Każdy z nas powinien dążyć do świętości~mysza: na co dzień...
~mysza: zawierzenie Bogu
~mysza: pewność, że nie jestem sam...
~mysza: wiarę, że On jest zawsze ze mną...
~anetka_: wiarę, że kiedyś będziemy szczęśliwi :)
~anetka_: świadomość daje nam siłę do bycia lepszym ;)
~kaptah:
anetka, święta prawda, uświadomienie duchowych wartosci i logiczne ich wytłumaczenie pobudza do działaniaksiadz_na_czacie6:
konkretnie staję w obecności Bożej - jaki dla mnie z tego pożytek?~mysza: świadomość, że Bog nam ufa powinna nas mobilizować...
~teresa:
jak to jaki, kocham Boga, poznaję siebie i Jego Miłość do mnieLars_P:
ks, słucham, co Bóg do mnie mówi:))))))~KsMakary:
nie wiem, co to znaczy stanąć w obecności Boga, czy to aby nie jakiś slogan ?ksiadz_na_czacie6:
KsMakary, chyba nie sloganksiadz_na_czacie6:
a wewnętrzna rzeczywistość~KsMakary:
więc co to znaczy, tak praktycznie, proszę Księdza ?ksiadz_na_czacie6:
chyba już wyżej była i jest nadal o tym mowaksiadz_na_czacie6:
a jako ks może podziel się znami troszkuLars_P:
ksMakary, tak pisał św. Franciszek Salezy w Filotei przed każdym rozważaniem... :)~teresa:
nie tylko Salezy~Zmurcek:
Jak staję przed Bogiem, to poznaję swoją grzeszność.~teresa:
znaczy modlitwa~anetka_: ja, kiedy staję przed Bogiem postanawiam sobie, że będę lepsza... i czasem to wychodzi...
ksiadz_na_czacie6:
zatem stanięcie w obecności Bożej, o czym Jezus zanaczył w rozmowie z faryzeuszem, pomaga nam odkryć prawdę o sobie?ksiadz_na_czacie6:
tylko jaką?Lars_P:
przedtem jeszcze Jezus mowił, że wszystko od wewnątrz pochodzi~teresa:
prawdę, że jestem zwyklym grzesznikiem i tyle, ale Bóg mnie kocha~owieczka:
prawdę, że jesteśmy bardzo słabi i że bez Niego nie poradzimy sobie~anetka_: mi pomaga odkryć, że zawsze mogę być lepsza...
ksiadz_na_czacie6:
a jak tę prawdę praktycznie zacząć odkrywać, czym się posłużyć, co może być pomocne~teresa:
rachunek sumieniaksiadz_na_czacie6:
co jeszcze?~teresa:
spowiedź szczera~teresa:
żal za grzechy~teresa:
postanowienie poprawyksiadz_na_czacie6:
pięknieBelizariusz:
czyli krótko mówiąc Sakrament pokuty:)~teresa:
Sakramenty ŚwięteBelizariusz:
najmocniejszy jest Przenajświętszy Sakramentksiadz_na_czacie6:
a może jest coś tak bardzo mocnego, co odrze wszelka fasadę z nas, a o czym zapomnieliśmy~Zmurcek:
Co to jest?~teresa:
hmm...~teresa:
MiłośćE_la: Można "przeglądać się" w Słowie Bożym
ksiadz_na_czacie6:
E_la, w końcu~KsMakary:
może jakąś wskazówką (co do stanięcia przed Bogiem) jest to, o czym czytamy dziś w brewiarzu od św. Teresy - "trzeba przejść przez bramę, którą jest Chrystus "~KsMakary:
nikt nie przychodzi do Ojca inaczej...~Zmurcek:
Jak tylko przeze Mnie.~KsMakary:
właśnie, Zmurcek~Zmurcek:
Czyli Jezus jest bramą do życia wiecznego.~expres: ksMakary - a jak się przechodzi przez tę bramę?
~Zmurcek:
Przez bramę? Żyjąc wg Ewangelii.~KsMakary:
już nieco powiedziano, expres - sakramenty~expres: Makary - często sakramenty nie dają poczucia bliskości z Bogiem - smutne , ale prawdziwe
ksiadz_na_czacie6:
Makary, pięknie św. Tersa nam jeszcze wiele innych rzeczy powiedziałaksiadz_na_czacie6:
expres, a może dają, tylko my nie chcemy zdjąć tej fasady~expres: ks - to jest wielkie uproszczenie tak mówić - jak coś nie tak to wina tylko moja
Belizariusz:
powiedziała nam to... co wiadomo od samego początku~KsMakary:
ale ważne jest zestawienie, zwyczajne zestawienie naszego życia z życiem Jezusa~KsMakary:
i wtedy poznajemy (w tym zestawieniu) prawdę o sobie~anetka_: :) czyli żeby siebie poznać, należy też czytać Pismo Święte? hmm...
ksiadz_na_czacie6:
zatem Słowo Boże jest nam potrzebne do tego, aby fasadowść nasza mogła pęknąć?~_Kato:
tak, Ks, Słowo Boże jest bramą do Boga~teresa:
owszem, w połączeniu z korzystaniem z Sakramentów Świętych~teresa:
w Najsw. Sakramencie nasza Siła~gabiw: i moc
~kaptah:
teresa, brawo!!!!ksiadz_na_czacie6:
Taresa, zaiste filar, który nas prowdzi w te życie wewnętrzne i wieczne to chrzest i Eucharystia~Zmurcek:
Sakramenty nie pomagają, jak kto zawala kamieniami koryto strumienia, przez który płyną.~Zmurcek:
Jak ja jestem ochrzczony, a żyję jak poganin, to nie dziwota, że sakrament słabo mi pomaga.~anetka_: zastanawiam się, czy bez czytania Pisma Świętego nie mogę poznać prawdy o sobie...?
~pietrek: anetka, możesz, tylko wtedy nie radzę jej poznawać
~pietrek: bo człowiek może poznać prawdę nie powleczoną nadzieją
~Jeremi: moja prawda o mnie jest okrutna, moje grzechy rujnują mnie, ale się staram
ksiadz_na_czacie6:
mam
propozycję dla Was, bo sam z niej, za namową jedenej z Sióstr Karmelitanek Bosych, korzystam codziennie i tak odkrywam prawdę o sobie także
~anetka_: jaką...?
~expres: ks - jaką?
E_la: ?
~mbm: jaką, ks?? mi się pewnie przyda
ksiadz_na_czacie6:
zgadnijscie, co chcę Wam zaproponować~Zmurcek:
Co?~teresa:
adoracja Najśw. Sakramentu codziennie??~teresa:
stawanie w obecności Bożej?~kaptah:
tereska, zadziwiasz mnie!ksiadz_na_czacie6:
a może tak w obecności Pana codzienne modlitewne czytanie Pisam Św.~teresa:
czy to jest tzw. lectio divina???ksiadz_na_czacie6:
Teresa, zaiste~teresa:
lubię to slowo 'zaiste' - nie wiem, czemu tak mi się podoba~_Kato:
Tak, Ks, modlitwa w obecności Pana codzienna z Brewiarzaksiadz_na_czacie6:
teżksiadz_na_czacie6:
ale uzupełniam jeszcze właśnie lectio divinaksiadz_na_czacie6:
widzę, jak mi jest to potrzebne, jak koryguje moje postępowanie~teresa:
jakby ktoś chciał więcej o lectio divina, to zapraszam na karmel.pl do 'szkoly modlitwy' :-)~expres: ks - możesz wyjaśnic bliżej wypowiedź "w obecności Pana" - wszystko, co robimy, robimy w Jego obecności przecież
~Zmurcek:
Pan jest zawsze obeny.~Zmurcek:
Mieszka w naszym sercu.~kaptah:
expres, Pan zamyka oczy, jak ja zaczynam robić~expres: kaptah - nie rozumiem
ksiadz_na_czacie6:
zatem myślę, że Słowo jest skutecze jak miecz obosieczny, przenika w serca i sumieniaksiadz_na_czacie6:
dlatego zaproponowałem też dzisiejszy temat, aby dojść do tego modlitewnego czytania Słowa i tak bardziej pozbawać prawdę o sobieksiadz_na_czacie6:
tylko trzeba postawić tutaj jedno dodatkowe pytanie: czy chcemy ją poznać, bo to wysiłek?~Jeremi: prawdę o sobie czy prawdę o Bogu ?
ksiadz_na_czacie6:
Jeremi, i prawdę o Bogu, a Jego Słowo pozwala nam poznać prawdę o sobie~Zmurcek:
Dziś wysiłek nie w modzie. Lepiej gierki komputerowe i telewizja.~bozena:
jeśli robi się coś dla Jezusa, to żaden wysiłek nie jest ciężaremOtisana:
bozena, dla Jezusa, a nie dla siebie?~bozena:
ale z myślą o Jezusie, wtedy jest łatwiejOtisana:
bozeno, tak z Nim jest łatwiej, ale czasami są takie dni, że tracisz siły~teresa:
ale ten wysiłek jest do czasu, potem już się leci jak na skrzydłach do Nieba :-)~bozena:
zgadzam się, TeresaOtisana:
dokładnie, ksieze, czasami wydaje mi się, że już jestem blisko i nagle zaczynam się gubić~_Kato:
właśnie, Ks i powinno być na pierwszum miejscu, razem ze Najśw. Sakramentem i Tabernakulum~pietrek: ksiadz, ciekawiej jest otworzyć Biblię na chybił trafił i się zastanawiać
~expres: czym się różni czytanie modlitewne Pisma Św. od czytania Pisma Św. w ogóle?
E_la: Jak ksiadz wybiera teksty do czytania?
~teresa:
expres, chodzi o to, żeby o tym pamiętać cały czas, zdawać sobie sprawę, nie zapominać o tej Obecności Bożej :-)~pietrek: expres, bo pierwsze czytają ludzie pobożni, szukający nauki moralnej
~pietrek: a drugie osły, szukające haka na Kościół
E_la: Pietrek, bo to zależy, czy czytają Księgę Życia czy historię
~pietrek: Ela, albo podręcznik mechaniki kwantowej
~expres: pietrek - jesteś pewien, że takie jest wyjaśnienie?
~anetka_: często ludzie czytają Biblię i jej nie rozumieją, chociaż bardzo chcą...
~pietrek: expres, no proste: nie znajdziesz w Biblii wyjaśnienia o ewolucji itd.
~pietrek: musisz czytać, żeby szukać wskazówek, jak postępować
~pietrek: jaki sens ma stworzenie itd.
~expres: pietrek - daj spokój - nie dziel tak prosto ludzi - anetka ma rację
~pietrek: anetka, nie rozumieją - to dobrze, wtedy wiedzą: o, tego nie rozumiem, czyli jest jakaś tajemnica
~anetka_: no więc dla mnie w Piśmie Świętym jest baaaardzo wiele tajemnic...
~pietrek: anetka, dla mnei też
~anetka_: tak właśnie, i co? mam dalej czytać i dalej zagłębiać się w niewiedzy i niezrozumieniu...?
~kaptah:
co warta martwa litera bez Objawienia?ksiadz_na_czacie6:
kap, to nie jest martwa litera, to Bóg mówi do Ciebie~Jeremi: na razie ta prawda mówi mi, że nie zasługuję na to, co mam, a mam szczęście
Otisana:
ksieże, ale często nie słyszy się Pana Boga, istnieje w człowieku jakiś lęk, przed prawdąksiadz_na_czacie6:
Słowo Boże jest niestety jeżeli trzeba coś przestawić w naszym życiu,
to będziemy to zagłuszać retorycznym pytaniem: kto wygra, kto przegra?E_la: W pytaniu na słowo "jak" zabrakło chyba też odniesienia do tego, że samodzielnie poznawać prawdę, nawet w oparciu o Słowo Boże, jest trudno, a nawet niebezpiecznie. Lepsza droga ponoć i prostsza, to odzieranie tych masek we wspólnocie
ksiadz_na_czacie6:
E_la, dlatego potrzeba nam kierowników duchowychksiadz_na_czacie6:
trzymania się Magisterium Kościołaksiadz_na_czacie6:
potrzeba sakramentów św. i życia nimi na co dzieńE_la: Dla wszystkich nie wystarczy kierowników
~teresa:
Ela, owszem, wystarczy :-)~teresa:
dla wszystkich, którzy poszukają~bozena:
Ela, każdy znajdzie, jak chceksiadz_na_czacie6:
sumujemy szybciutkoksiadz_na_czacie6:
co to znaczy stanąć w obecnośći Bożej?~anetka_: to znaczy wiedzieć, że Bóg zawsze nas kocha i dążyć do świętości z Nim :)
ksiadz_na_czacie6:
dobra, jaka jest rola Słowa Bożego w odkrywaniu prawdy o sobie i do czego prowadzi?~teresa:
pomaga poznać siebie i obdziera z masek~Jeremi: czy my-ludzie poznamy siebie do końca?
Otisana:
do ciągłych zmian, to zastanawiając, jak człowiek poprzez różne cierpienia potrafi nadal odnajdywać Boga, choć często tak daleko odchodzi od Niego~expres: Słowo Boże bardziej odkrywa dla mnie prawdę o tym, jaki jest Bóg i co robić, aby być zbawionym - a w minimalnym stopniu mówi mi o mnie
ksiadz_na_czacie6:
posłuchajcie pustyni...ksiadz_na_czacie6:
Pewien brat odwiedził abba Serapiona. I starzec zaprosił go, żeby przewodniczył modlitwie, ale on się nie zgodził, twierdząc, że jest grzeszny i niegodny...ksiadz_na_czacie6:
Chciał mu też starzec umyć nogi, ale on tymi samymi słowami się wymówił.ksiadz_na_czacie6:
Starzec napominał go: „Dziecko, jeżeli chcesz robić postępy, wytrwaj cierpliwie w swojej celi, i tam zajmuj się swoją duszą i swoją pracą, bo wychodzenie z celi nie przyniesie ci tyle pożytku, co trwanie”ksiadz_na_czacie6:
Ale on na takie słowa tak się rozłościł, że się to aż odbiło na jego twarzy...ksiadz_na_czacie6:
wtedy powiedział abba Serapion:ksiadz_na_czacie6:
„Poprzednio mówiłeś: Grzeszny jestem, sam siebie oskarżam i nawet żyć nie jestem godzien – a kiedy z miłością Ciebie upomniałem tak się oburzasz?ksiadz_na_czacie6:
Jeżeli chcesz być pokorny, naucz się znosić wielkodusznie zarzuty cudze, a nie chwytaj się pustych słów”ksiadz_na_czacie6:
Brat, kiedy to usłyszał, padł na twarz przed starcem i odszedł, odniósłszy wielką korzyść.ksiadz_na_czacie6:
I na tym polega wielkość człowieka, jeżeli umie słuchać i nie przerywać