Kielich i chrzest Chrystusa.

Zapis czatu z 21 października 2006

dodane 22.10.2006 21:49

[21:00] wie_sia: SZ B ks 3:))
[21:00] emilka7zb: Boże szczęść księdzu!
[21:00] opik8: ks 3 szczęść boże
[21:01] ksiadz_na_czacie3: szczęść Boże
[21:01] langusta_: SzB ks3 :)
[21:01] tarantula: sz B ks 3 :D:D:D:D:d
[21:01] ksiadz_na_czacie3: zawieszamy wszelkie tematy poza wskazanym na górze :)
[21:02] ksiadz_na_czacie3: i zaczynamy rozmawiać.
[21:02] ksiadz_na_czacie3: kiedyś słyszałem w telewizji
[21:02] ksiadz_na_czacie3: że pewien polityk , który nabroił...
[21:02] ksiadz_na_czacie3: "dobrowolnie poddał się karze"
[21:03] ksiadz_na_czacie3: czyli "zgodził się" na przyjęcie cierpienia
[21:03] Inny_punkt_widzenia: niekoniecznie
[21:04] opik8: ciężko ks człowiek nie chce cierpieć
[21:04] ksiadz_na_czacie3: czy jest w tym podobieństwo do zgody Chrystusa o jakiej mówi Izajasz
[21:04] ksiadz_na_czacie3: ??
[21:04] ksiadz_na_czacie3: w jutrzejszym pierwszym czytaniu
[21:04] SzukamPytam: mi się wydaje że ten polityk został do tego zmuszony
[21:05] SzukamPytam: przez kogoś innego bardziej wpływowego
[21:05] emilka7zb: No raczej nie bo pan Jezus nie nabroił nic:))
[21:05] langusta_: polityk był winny, Chrystus uczynił to bezinteresownie
[21:05] Inny_punkt_widzenia: kara polityka niekoniecznie będzie cierpieniem
[21:05] ksiadz_na_czacie3: nie nabroił :)
[21:06] ksiadz_na_czacie3: "dobrowolne poddanie się karze" to uznanie swojej winy ( bo nie ma wyjścia) z jednoczesnym unikiem wobec sprawiedliwości
[21:06] Inny_punkt_widzenia: a cierpienie Jezusa niebyła żadną karą
[21:06] emilka7zb: Ale był to ze strony polityka chyba akt pokory i w tym jest jakieś podobieństwo do ofiary pana Jezusa...
[21:06] ksiadz_na_czacie3: ci dobrowolni zazwyczaj proponują karę "w zawiasach"
[21:07] ksiadz_na_czacie3: myślę ze raczej strach emilko niż dobra wola
[21:07] ksiadz_na_czacie3: w Chrystusowej decyzji nie możemy mówić o strachu
[21:07] emilka7zb: Nie znam kulisów proszę Ks więc piszę 'chyba'...
[21:07] ksiadz_na_czacie3: on dal się zmiażdzyć cierpieniem
[21:07] ksiadz_na_czacie3: bez zawieszenia
[21:07] ksiadz_na_czacie3: i bez winy
[21:08] Inny_punkt_widzenia: myślę ze nie można kary polityka przyrównywać do cierpienia Jezusa bo dla Niego cierpienie które przyjął nie było karą która się politykowi należy
[21:08] emilka7zb: Więc już mamy odpowiedź:)
[21:09] ksiadz_na_czacie3: z pozoru sytuacja może się wydać podobna ale tak po prawdzie to w tym zestawieniu mamy do czynienia z najwyższej próby szlachetnością i zwykłym strachliwym cwaniactwem
[21:10] ksiadz_na_czacie3: a w ogóle jest sens w dobrowolnym przyjęciu cierpienia (podkreślę niewinnego) ?
[21:10] SzukamPytam: może to zlikwidować
[21:10] SzukamPytam: po części wyrzuty sumienia
[21:10] SzukamPytam: aha niewinnego
[21:10] SzukamPytam: sory
[21:10] ksiadz_na_czacie3: wyrzuty sumienia są tam gdzie wina
[21:11] SzukamPytam: no tak nie doczytałem
[21:12] emilka7zb: To znaczy ma Ks na myśli tylko to cierpienie pana Jezusa czy innych również?
[21:12] ksiadz_na_czacie3: wiemy czemu postąpił tak Chrystus
[21:12] ksiadz_na_czacie3: tu nie ma sensu pytanie o sens, celowość, skuteczność tego cierpienia
[21:12] Inny_punkt_widzenia: myślę ze trzeba zrozumieć najpierw polityka dlaczego się przyznał bo to jest nietypowe i raczej nierealne proszę księdza
[21:13] ksiadz_na_czacie3: polityka juz zostawiliśmy w rekach sprawiedliwości ludzkiej Inny :)
[21:13] ksiadz_na_czacie3: potrzebny był tylko do zagajenia
[21:13] ksiadz_na_czacie3: dobrze ze i tak się na cos przydał :))
[21:14] ksiadz_na_czacie3: nas interesuje Chrystus i my sami
[21:14] ksiadz_na_czacie3: każdy z nas
[21:15] ksiadz_na_czacie3: nie ma tu 18 osób oprócz mnie ??
[21:15] SzukamPytam: no jest 19
[21:15] emilka7zb: Czekamy na pytanie...:)
[21:15] wie_sia: :)
[21:15] SzukamPytam: ja też
[21:16] ksiadz_na_czacie3: to nie sprawdzian
[21:16] ksiadz_na_czacie3: pytanie wisi nad nami
[21:16] SzukamPytam: ja się pogubiłem
[21:16] ksiadz_na_czacie3: nie czujecie jego wagi ?
[21:16] emilka7zb: Acha tak czy jest sens w przyjmowaniu niezasłużonego cierpienia..
[21:16] ksiadz_na_czacie3: no tak emilko
[21:16] ksiadz_na_czacie3: i czy ewentualnie taka decyzja jest cos warta ?
[21:17] Awa: tak ks nam pewni powie ze tak
[21:17] SzukamPytam: moim zdaniem życie jest cierpieniem
[21:17] Awa: błogosławieni którzy płaczą
[21:17] Awa: cierpią
[21:17] Awa: itp
[21:17] SzukamPytam: i idąc za Jezusem będziemy go doznawać
[21:17] emilka7zb: Myślę że jest warta ponieważ nas umacnia wzmacnia naszą pokorę...
[21:17] SzukamPytam: niekoniecznie zasłużenie
[21:18] ksiadz_na_czacie3: ale przecież robimy wszystko żeby cierpienia nie doznawać
[21:18] tygrys: cierpienie jest jak sito przesiewa ziarno od plew:)
[21:18] SzukamPytam: bo się go boimy
[21:18] SzukamPytam: znaczy boimy się cierpieć
[21:18] tygrys: kto się boi tego zje :))
[21:18] ksiadz_na_czacie3: lekarze sanatoria, uniki; kiedy się modlimy to głównie o to właśnie by nie cierpieć
[21:18] emilka7zb: Czy ja wiem, proszę Ks...może i robimy wiele w tym kierunku ale wiemy że jest ono nieuniknione...prawda?
[21:19] zaduma: może i robimy wszystko by cierpienia nie było ale ono jest wpisane w życie i nie da się go wyeliminować, zawsze się pojawi w różny sposób:]
[21:19] ksiadz_na_czacie3: jasne zadumo
[21:19] tygrys: wiec się z nim trzeba pogodzić :)
[21:19] emilka7zb: I dlatego człowiek uczy się Przyjmowania cierpienia..
[21:19] tea: boimy się. Nawet gdy w modlitwie wymawiamy -bądź wola Twoja to podświadomie cierpienia się boimy.
[21:19] Awa: w szukaniu cierpienia można popaść w masochizm albo w cos chorego
[21:19] ksiadz_na_czacie3: ale pytamy o sens i wartość przyjmowania go przez nas
[21:19] Awa: naturalne jest chcieć ulżenia w cierpieniu
[21:20] tygrys: lepiej cierpieć z sensem, niż bez sensu
[21:20] Inny_punkt_widzenia: ale cierpienie czy pragnienie cierpienia to nie masochizm?
[21:20] tea: jest sens. Choroba nowotworowa może być takim cierpieniem i można się nauczyć w niej odczytywać sens.
[21:20] ksiadz_na_czacie3: nie masochizm jeno wyższa szkoła jazdy
[21:20] Awa: tygrys ale może to tylko takie gadanie nam pomaga znieść to cierpienie a głębszego sensu nie ma?
[21:20] ksiadz_na_czacie3: my jesteśmy dopiero na początku podstawówki
[21:20] Awa: ks ale o to właśnie mi idzie ze jest cienka granica
[21:21] tygrys: Awa możliwe - wiec trzeba szukać sensu i się nie poddawać
[21:21] Awa: miedzy ,,wyższa szkoła jazdy a masochizmem
[21:21] Inny_punkt_widzenia: przecież nikt nie pragnie cierpienia
[21:21] ksiadz_na_czacie3: e niektórzy go szukają i pragną
[21:21] emilka7zb: no właśnie tea...jaki sens może być w tej chorobie?
[21:21] Awa: świeci?
[21:21] tygrys: skoro Chrystus przyjął na siebie cierpienie to widocznie tak musi być
[21:21] emilka7zb: Przecież jest niezasłużona i powinna rodzić bunt.
[21:21] ksiadz_na_czacie3: można tak powiedzieć
[21:21] ksiadz_na_czacie3: świeci
[21:21] Awa: hm oni jakoś tak nie zawsze byli hm ten tego
[21:21] SzukamPytam: jeżeli cierpimy z powodu Boga lub bliźnich to chyba ten ból może mieć sens
[21:22] Inny_punkt_widzenia: cierpienie się odrzuca bo to nic przyjemnego
[21:22] Awa: albo te włosiennice
[21:22] Awa: i te inne wynalazki
[21:22] Awa: biczowania
[21:22] tygrys: błogosławieni którzy cierpią dla sprawiedliwości
[21:22] tea: może być emilko - pewna osoba powiedziała mi kiedyś, że uczy się w swojej chorobie odnajdywać Jezusa. Współcierpienia.
[21:22] emilka7zb: I o to mi chodziło tea..

[21:23] tea: współodczuwanie i zbliżanie się do Niego .Ale to strasznie trudne..
[21:23] Awa: cierpienie niekoniecznie uszlachetnia proszę ks
[21:23] Awa: czasem upadla człowieka
[21:23] tygrys: gdyby było łatwo, to nie było by sensu w cierpieniu
[21:23] emilka7zb: Tak trudne. .pan Jezus nie mówił że będzie łatwo..
[21:23] tygrys: cierpienie stawia nam poprzeczkę
[21:23] ksiadz_na_czacie3: jeżeli upadla Awko to nie cierpiącego, myślę ze raczej obojętne otoczenie
[21:24] tygrys: każdy otrzymuje tyle ile potrafi znieść
[21:24] Inny_punkt_widzenia: zabierz ten kielich ode mnie lecz nie moja ale twoja wola niech się dzieje myślę ze Jezus w tym kontekście tez nie chciał cierpieć wolał raczej nie cierpieć
[21:24] tygrys: ale taka była wola Jego Ojca
[21:24] ksiadz_na_czacie3: ale jednak przyjął wole Ojca Inny
[21:25] Inny_punkt_widzenia: ale chodzi mi o to ze wolał tez nie cierpieć
[21:25] Awa: upadla to złe słowo
[21:25] Awa: chodzi mi o to słynne powiedzenie że cierpienie uszlachetnia
[21:25] tygrys: bo cierpienie jest skutkiem grzechu pierworodnego, więc nikt nie chce

cierpieć, ale jak trzeba, to trzeba:)
[21:25] Awa: nie zawsze
[21:25] ksiadz_na_czacie3: gdyby powiedział Ojcu "nie" nie cierpiałby, jednak tego nie zrobił
[21:25] Inny_punkt_widzenia: jeśli to możliwe zabierz ten kielich ode mnie to była prośba
[21:26] tygrys: jednak zgodził się dla naszego zbawienia Inny
[21:26] Awa: czyli co nie możemy prosić modlić się o ulgę w cierpieniu/
[21:26] tygrys: możemy Awa
[21:26] ksiadz_na_czacie3: pewnie ze możemy
[21:26] Awa: bo jeśli będziemy cierpieć z ochota to większa zasługa?
[21:26] Inny_punkt_widzenia: tak jak i my się godzimy lecz gdyby to było możliwe to byśmy woleli nie cierpieć
[21:26] tygrys: Awa chodzi o to by zgodzić się na to co nas spotyka, Bóg wie co jest dla nas dobre
[21:27] tygrys: jeśli już nie ma innych możliwości byśmy majac oczy widzieli i mając uszy słyszeli, to cierpienie nam je otwiera
[21:27] ksiadz_na_czacie3: jestem w kłopotliwej sytuacji rozmawiając na ten temat z wami
[21:27] emilka7zb: Czemu?
[21:27] ksiadz_na_czacie3: bo ciało mam zdrowe i pełne , jak rasowy grzesznik
[21:27] tygrys: każdy z nas jest w takiej sytuacji ks3
[21:28] ksiadz_na_czacie3: (opisany w psalmie)
[21:28] emilka7zb: Nie no proszę Ks dlatego ma Ks zdrowe ciało bo nabiera sił do wielkich cierpień zapewne...
[21:29] ksiadz_na_czacie3: a tym czasem....
[21:29] Awa: ?
[21:29] tea: niekoniecznie cierpieć znaczy chorować fizycznie, ks
[21:29] Inny_punkt_widzenia: nikomu nie można przypisać chęci cierpienia nawet Jezusowi bo jakaż zasługa jest cierpienie dla tych którzy tego pragną
[21:29] zaduma: ja z własnego doświadczenia powiem, ze opierać się i walczyć z cierpieniem czyli buntować się i żyć pretensją do świata do Boga to na dłuższa metę się nie da..
[21:29] ksiadz_na_czacie3: nie ma co gadać o przyjaźni z Chrystusem, bliskości z Nim, jeśli się nie płaci za to ceny
[21:29] ksiadz_na_czacie3: a cena jest krzyż
[21:29] Awa: wszytko ma swoja cenę?
[21:29] Awa: zbawienie też?
[21:30] ksiadz_na_czacie3: jasne Awko, tylko ze my dostaliśmy je na kredyt
[21:30] ksiadz_na_czacie3: za darmo
[21:30] Awa: czy śmierć Chrystusa to nie była ta cena naszego zbawienia?
[21:30] ksiadz_na_czacie3: to jest cena Awko
[21:30] Awa: cenna krew zbawiciela? jak moim psalm
[21:31] ksiadz_na_czacie3: rzecz w tym ze zbawienie ( zbawianie ) trwa
[21:31] ksiadz_na_czacie3: rzecz w tym ze jesteśmy Kościołem
[21:31] ksiadz_na_czacie3: a Kościół to Chrystus
[21:31] ultraviolet: nie zawsze ks - czasem nie potrafiąc żyć i być szczęśliwym popadamy w nieuzasadnione cierpiętnictwo religijne. nie zawsze Bóg wysyła na krzyż. czasem to my się tam wysyłamy

[21:31] SzukamPytam: a czym się różni zbawienie od (zbawienie)
[21:31] Inny_punkt_widzenia: myślę że jest dużym nieporozumieniem mówienie ze Jezus chciał cierpieć ON to cierpienie przyjął dla nas bo nie było innej możliwości i w tym Jego zasługa
[21:32] ksiadz_na_czacie3: wniosek prosty miganie się od cierpienia czegoś nas pozbawia
[21:32] SzukamPytam: aha znowu źle przeczytałem
[21:32] ksiadz_na_czacie3: naraża na utratę czegoś ważnego
[21:32] ksiadz_na_czacie3: najważniejszego
[21:32] megi: człowiek woli nie cierpieć, ale jeżeli jest świadomy i wierzy ,że swoim cierpieniem komuś( lub sobie ) dopomoże to powinien chętnie wysiłek podjąć .tak żyła m. in. Św. Teresa z Lisieux (ważne żeby nikt o naszych trudach nie wiedział)
[21:32] ksiadz_na_czacie3: właśnie zbawienia
[21:33] emilka7zb: Ale widzisz megi Jan Paweł II nie krył cierpienia...
[21:33] ksiadz_na_czacie3: cenna uwaga ultraviolet
[21:33] megi: ale i o nim nie mówił
[21:33] wie_sia: ale nam czasem ciężko to udźwignąć.. to cierpienie
[21:33] SzukamPytam: a jeżeli ktoś nie podejmie się cierpienia to nie zostanie zbawiony?
[21:33] emilka7zb: Mówił
[21:33] zagubiona9: cierpienie jest nieodłączną częścią naszego życia
[21:33] ksiadz_na_czacie3: tyle, ultraviolet, ze nam się tylko zdaje że wysłaliśmy się na krzyż
[21:34] megi: o swoim raczej nie ( w każdym razie nie z próżności)
[21:34] Inny_punkt_widzenia: prawdziwe cierpienie nie daje znać po sobie fałszywa zawsze widać
[21:34] zagubiona9: sami siebie usprawiedliwiamy
[21:34] ksiadz_na_czacie3: kiedyś przeżyłem taka ulude ultra...
[21:35] ultraviolet: droga nie zawsze wiedzie przez krzyż, a niepotrzebne wdrapywanie się na niego wcale nie uświęca. czasem trudniej niż cierpieć jest - pozwolić sobie na szczęście uwierzyć - ze jest od Boga
[21:35] zagubiona9: opowie ks o tym?
[21:35] Awa: ultrafiolet nazwał to o czym mówiłam na początku
[21:35] Awa: nie masochizm a cierpiennictwo religijne
[21:35] ksiadz_na_czacie3: cóż zagubiona ....
[21:35] tygrys: Awa, z tym, że tu nie mówimy o cierpiętnictwie, ale o cierpieniu
[21:35] Inny_punkt_widzenia: cierpmy przed Bogiem nie przed ludźmi
[21:35] ultraviolet: zauważcie, ze czat jest pełen ekspertów od cierpienia (nie umniejszając jego wartości) - o wiele mniej jest ekspertów od szczęścia, jakby ono było mniej Boże i mniej uświęcające
[21:36] zagubiona9: słuchamy:)
[21:36] emilka7zb: ultraviolet bo taki dziś temat...
[21:36] SzukamPytam: właśnie słuchamy
[21:36] zagubiona9: śmiało:)
[21:36] ksiadz_na_czacie3: skutki swoich błędów (dość dotkliwe) uznałem za takie właśnie "święte cierpienie" :)
[21:36] Awa: ultra dla niektórych szczęściem jest już sam brak cierpienia
[21:37] SzukamPytam: czyli jak rozpoznać to prawdziw cierpienie
[21:37] ksiadz_na_czacie3: ale to było dawno, chyba zmądrzałem :)
[21:37] zagubiona9: jak ks rozpoznał, że to nie było święte cierpienie"?
[21:37] megi: jeżeli zwyciężasz zło dobrem (to trud i wysiłek ) to jesteś twórcą dobra i masz powód do radości i szczęścia:)
[21:37] Awa: czyli jeśli wszedłem nie rozważnie na drabinę i złamałem nogę
[21:37] manh: ultraviolet - słusznie spostrzeżenie, tak na marginesie to zaleciało Mertonem troszkę :)
[21:37] Inny_punkt_widzenia: wydaje mi się ze mówienie o własnym cierpieniu to pycha czy się mylę?
[21:37] Awa: to skutek błędu i cierpienie ma mała wartość?
[21:38] SzukamPytam: no ale jak rozpoznać to święte cierpienie?? skąd wiedzieć że nie jest to takie zwykłe??
[21:38] tygrys: Inny - dlaczego - skoro to rzeczywistość?
[21:38] emilka7zb: Inny zależy JAK się o tym mówi
[21:38] ultraviolet: szukam - po skutkach :)
[21:38] manh: ks - ale przecież każde cierpienie jest skutkiem grzechu, tzn naszego upadku, błędu...
[21:38] SzukamPytam: a nie można wcześniej??
[21:38] ksiadz_na_czacie3: manh, ultra.... macie słuszność, jednak mówiąc dziś o kielichu i chrzcie Chrystusa, mówimy o cierpieniu właśnie
[21:38] zagubiona9: nie zamęczajmy księdza milionem pytań na minutę:)
[21:38] Awa: a czemu nie ?
[21:39] Awa: niech cierpi:)
[21:39] SzukamPytam: góra są 22 pytania
[21:39] tygrys: zamęczanie księdza, to ćwiczenia czatowe związane z tematem cierpienia ;)
[21:39] manh: ks - ok, to było na marginesie :)
[21:39] SzukamPytam: bo więcej tu ludzi nie ma to ską te miliony
[21:39] zagubiona9: to taka metafora
[21:40] Inny_punkt_widzenia: hmm czy ja bym komuś proponował by cierpiał tak jak Jezus nie nikomu tego nie życze
[21:40] ksiadz_na_czacie3: trzeba umieć znaleźć jakąś równowagę miedzy pragnieniem szczęścia a gotowością do zgody na przyjęcie cierpienia ( jako elementu drogi do szczęścia)
[21:40] Inny_punkt_widzenia: czy to ma sens proszę księdza?
[21:41] Awa: a co z pytaniem,, czemu ja?"
[21:41] ksiadz_na_czacie3: proponować cierpienie ... to lichy pomysł
[21:41] zagubiona9: ale przyjmować to co innego...
[21:41] SzukamPytam: ale ja ciągle nie wiem czy moje cierpienie o którym wiem tylko ja jest cierpieniem świętym czy zwykłym. Skąd to można wiedzieć??
[21:42] Inny_punkt_widzenia: jeżeli cierpienie jest jakąś wartością no to należało by tego cierpienia życzyć bliżniemu prawda?
[ [21:42] manh: ks - ale przezywanie cierpienia ofiarowanego Bogu, tez jest w jakimś sensie szczęściem
[21:42] ksiadz_na_czacie3: jasne manh
[21:42] Awa: manh to te zło własnej ks stara się powiedzieć zdaje się
[21:43] ksiadz_na_czacie3: nieudolnie się staram Awko
[21:43] manh: ks - nawet nie wiem czy nie większym niż takie sobie szczęście człowieka, który ma wszystko czego w danej chwili pragnie, bo cierpienie daje o wiele większe owoce...
[21:43] Awa: haha ks się stara ale co innego zrozumieć te zależności
[21:43] Awa: a co innego tak żyć
[21:43] ksiadz_na_czacie3: to drugie manh to fart nie szczęście :)
[21:43] Awa: zgodzić się na to tak naprawdę
[21:44] Awa: bo czasem zgadzamy się myślą po cichu(byleby tylko mnie ta łaska nie spotkała:)
[21:44] ksiadz_na_czacie3: synowie Zebedeusza starali się manh, o to szczęście posiadania, estymy, zaszczytu...
[21:44] ksiadz_na_czacie3: nie myśleli o cenie jak im przyjdzie zapłacić
[21:44] Awa: manh a może to takie pobożne życzenia? mrzonka lud która się karmimy aby było lżej
[21:45] Awa: by sobie jakoś wytłumaczyć czemu na coś spotkało?

[21:45] Awa: mrzonka ułuda?
[21:45] Inny_punkt_widzenia: czy cierpienie nie jest karą ?
[21:45] ksiadz_na_czacie3: a ta cena w gruncie rzeczy, manh , uczyniła ich szczęśliwymi dopiero
[21:45] tygrys: Niektórych z nas budzą bardzo twarde doświadczenia życiowe. Cierpimy tak bardzo, że się budzimy czasami właśnie dlatego warto cierpieć :)
[21:46] emilka7zb: to prawda tygrys
[21:46] Awa: to tak pobudka alarm
[21:46] ksiadz_na_czacie3: z ten się skwapliwie zgodzę
[21:46] SzukamPytam: moim zdaniem warto jest cierpieć dla Boga a nie ze względu na doświadczenia
[21:46] kaja: księga Hioba obala mit cierpienia jako kary za grzechy
[21:47] emilka7zb: O właśnie...Hiob cierpiał niewinnie..
[21:47] fr_giovanni: kaja, popatrz na Martę Robin - tez obala mit
[21:47] ksiadz_na_czacie3: ale i jego cierpienie było skutkiem grzechu, upadku podłości
[21:47] manh: tak chyba dochodzimy do fajnej puenty dyskusji(choć nie chce Księdzu nic proponować) - droga do szczęścia jest cierpienie ofiarowane Bogu
[21:47] tygrys: cierpienie zdziera z nas egoizm - tez jest warto pocierpieć by stawać się altruistą
[21:47] megi: Jak trwoga to do Boga..., wygląda na to ,ze Bóg powinien zsyłać na ziemie same nie szczęścia ,żeby ludzie o Nim pamiętali ..?
[21:47] Inny_punkt_widzenia: piekło jest kara za grzechy a czym że jest piekło jeśli nie cierpieniem?
[21:48] ksiadz_na_czacie3: nie megi
[21:48] Awa: a ja znów jak dziecko zapytam manh
[21:48] Awa: a nie da sie inaczej?
[21:48] megi: to ostateczność?
[21:48] ksiadz_na_czacie3: manh to trafna pointa
[21:48] emilka7zb: Nie megi to nie tak...
[21:49] Inny_punkt_widzenia: piekło można doznać też za życia na ziemi
[21:49] manh: Awa - a skąd ja mam wiedzieć :P
[21:49] manh: inny - nie
[21:49] fr_giovanni: chyba cierpieniem bez sensu - inny_punkt_widzenia , taka różnica
[21:49] tygrys: cierpienie powoduje, ze poznajemy też siebie - wobec cierpienia jesteśmy bezbronni, wtedy uciekamy do Tego, kto nam może pomóc
[21:49] ultraviolet: inny - nieba tez :)
[21:49] Awa: manh wymyśl inną puentę
[21:49] megi: wiem ,że nie tak bo Bóg jest Miłością ..ale upominając wychowuje człowieka?
[21:49] Awa: ,,żyli długo i szczęśliwie na nic nie chorowali.....itpitd
[21:49] manh: inny - wg mnie nie masz racji - bo piekło to cierpienie bez Boga, a na ziemi Bóg jest obecny w nas ZAWSZE
[21:50] ksiadz_na_czacie3: a czy cierpienie daje nam cos juz tu , na ziemi, cos pożytecznego dola naszego życia na ziemi, jeszcze przed jego końcem ?
[21:50] tygrys: nie tylko na ziemi
[21:50] Awa: zatrzymuje ks
[21:50] ultraviolet: taką samą sztuką jest odnaleść Boga w cierpieniu jak - pamiętać o nim w szczęściu'
[21:50] Awa: pozwala dostrzec co naprawdę ważne
[21:50] emilka7zb: Musi upominać ale zwróć uwagę że "wiele zła na świecie sami-mając WYBÓR -popełniamy"
[21:50] Awa: rodzina dzieci
[21:50] Awa: uczucia więzy
[21:50] Awa: trawka słońce
[21:50] Awa: świerszcz
[21:50] emilka7zb: i potem ponosimy tego konsekwencje
[21:50] fr_giovanni: ksiądz, wielu teologów mówi, że to juz niejako czyściec
[21:51] megi: ja miałam kiedyś taką sytuację ..i to było ewidentne upomnienie
[21:51] manh: ks - na Ziemi daje nam twardość charakteru :D
[21:51] ksiadz_na_czacie3: owszem
[21:51] ksiadz_na_czacie3: może jeszcze cos
[21:51] Awa: co mnie nie zabije
[21:51] Awa: to wzmocni?
[21:51] emilka7zb: Kogo pan Bóg kocha tego upomina megi:)
[21:51] megi: że popełniam złe wybory i zbaczam z drogi
[21:51] ksiadz_na_czacie3: Awka z właściwym sobie wdziękiem o tym napisała
[21:51] Inny_punkt_widzenia: myślę że gdybyśmy zapytali JP2 czy cierpi to by odpowiedział że nie ze jest muz tym dobrze wiec jak to jest z cierpieniem czy je widać ?
[21:51] emilka7zb: Prawdziwy Ojciec
[21:51] fr_giovanni: złoto najlepiej się czyści w ogniu, czyż cierpieniem nie jest takim ogniem naszej duszy?
[21:52] Awa: :ta ja jestem wdzięczna inaczej:)
[21:52] emilka7zb: Inny wybacz mi ale nie wierzę że Jan Paweł II by tak odp
[21:52] ksiadz_na_czacie3: cierpienie porządkuje nam życie
[21:52] ksiadz_na_czacie3: ustawia czasem zabałaganiona hierarchie wartości
[21:52] manh: w jaki sposób ??
[21:52] fr_giovanni: jak odkurzacz
[21:53] ksiadz_na_czacie3: w bardzo prosty manh, jeśli chcesz usłyszeć
[21:53] manh: ks - czasami może porozwalać jeszcze gorzej jeśli ktoś ulegnie ciężarowi cierpienia, załamie się, będzie zbyt "miętki"
[21:53] Awa: manh ano że na nic duży dom 3 auta jak nie ma miłości i wizów
[21:53] ksiadz_na_czacie3: właśnie tak Awko
[21:54] Inny_punkt_widzenia: czy cierpi ten co np z powodu choroby użala się nad sobą i zawodzi o jak ja cierpię czy raczej ten co stara się tego cierpienia nie pokazywać ?
[21:54] ksiadz_na_czacie3: zauważamy ze nie wystarczamy samym sobie, ze sami jesteśmy bezradni , ze potrzebujemy Boga i drugiego człowieka
[21:54] manh: Awa - a jeśli ktoś cierpi leżąc pod mostem nie mając nic oprócz podziurawionych spodni i potarganej kurtki ??
[21:55] fr_giovanni: inny_punkt_widzenia: można cierpieć, mając wszystko pod dostatkiem,
[21:55] ksiadz_na_czacie3: zaczynamy uczyć się wdzięczności
[21:55] Awa: manh to wedle waszej teorii ma większą zasługę w niebie
[21:55] manh: Awa - waszej ??
[21:56] Awa: manh ja jestem ,,w drodze"
[21:56] Awa: tylko nie wiem w która stronę
[21:56] Inny_punkt_widzenia: a kto cierpi mając wszystko pod dostatkiem?
[21:56] Awa: nie wiem w co wierze i czy wierze naprawdę
[21:56] fr_giovanni: ten kto kocha!
[21:56] manh: Awa - ale to trochę krok w bok, pytałem o wartość jego cierpienia tu na ziemi, jego owoce na ziemi
[21:56] Awa: na pewno nie che sprawdzać jak bardzo wierze
[21:56] ksiadz_na_czacie3: czasem jest tak ( gdy nic nie boli), ze zwykle dzień dobry, uśmiech jest czymś tak oczywistym, ze tego nie zauważamy
[21:56] Awa: manh a twoja refleksja?
[21:56] Awa: to te owoce
[21:57] Awa: nad jego samotnością
[21:57] ksiadz_na_czacie3: a czasem ( gdy boli ) te same zwykle gesty strasznie rosną
[21:57] Awa: może zostaniesz wolontariuszem tak się wzruszysz?
[21:57] manh: Awa - mnie się wydaje, ze Piotr tak sprawdzał i prawie by się utopił
[21:57] Awa: może kupić namiot
[21:57] Awa: zaniesiesz chleb?
[21:57] ksiadz_na_czacie3: by użyć pompatycznego języka - stają się chustą Weroniki
[21:57] Inny_punkt_widzenia: fr giowanni a to mi cos przypomniałeś wiesz ze żaba przytulając się do jeża też tak myśli że miłość jest zawsze cierpieniem
[21:58] ksiadz_na_czacie3: silna łapa Szymona z Cyreny
[21:58] ksiadz_na_czacie3: czy czymś takim
[21:58] manh: Awa - nie wiem co ja zrobię, nie wiem co zrobiłbym gdyby...
[21:58] fr_giovanni: żaba ma instynkt, ty masz - zgodę, którą dajesz Panu
[21:58] manh: ks - silna łapa... - to jest to : trafne i dobitnie proste :D
[21:59] Inny_punkt_widzenia: wiec uważasz że żaba tak mysli?
[21:59] ksiadz_na_czacie3: koniec z plazologia :)
[ [22:00] fr_giovanni: zaba nie mysli!!!
[22:01] Inny_punkt_widzenia: ale to ty powiedziałeś ze miłość jest zawsze cierpieniem
[22:01] Awa: to jednak brzmi zatrważająco
[22:01] Awa: Spodobało się Panu zmiażdżyć swojego Sługę cierpieniem. J
[22:01] emilka7zb: Proszę ks a co ks na myśli pisząc też o chrzcie pana Jezusa?
[22:02] ksiadz_na_czacie3: ale Awko : Jeśli wyda swe życie na ofiarę za grzechy, ujrzy potomstwo, dni swe przedłuży, a wola Pana spełni się przez Niego. Po udrękach swej duszy ujrzy światło i nim się nasyci. Zacny mój Sługa usprawiedliwi wielu, ich nieprawości On sam dźwigać będzie.
[22:02] manh: ks - czy przyjemnosc ZAWSZE prowadzi do cierpienia ????
[22:02] manh: Awa - nie mowmy o nazwiskach
[22:02] ksiadz_na_czacie3: skądże manh
[22:02] Awa: manh czemu?
[22:02] manh: ks - serio ??
[22:02] ksiadz_na_czacie3: ale kiepskie przyjemności z reguły tak
[22:02] Awa: boisz sie?
[22:03] tygrys: cierpienie jest jednak jednym z elementów miłości
[22:03] emilka7zb: Podtrzymuję pytanie proszę Ks
[22:03] manh: czyli te wszystkie Dalajlamy się mylą :P
[22:03] tygrys: manh nie mylą się :)
[22:03] ksiadz_na_czacie3: męczeństwo emilko, męczeństwo :)
[22:03] manh: awa - ja mam się bać :P
[22:03] wielki_czarny_pies: ksiądz, ale jest cos takiego, że o przyjemnościach mówi się tak.. jakby były najcięższym złem.. i potem się człowiek boi powiedzieć, że mu przyjemnie...
[22:03] fr_giovanni: tygrys samo życie tworzy się już w cierpieniu - bólu matki przy narodzinach :)
[22:03] Inny_punkt_widzenia: miłość obezwładnia cierpienie
[22:03] emilka7zb: Chrzest był męczeństwem?
[22:03] tygrys: fr no własnie :)
[22:03] manh: tygrys albo albo...
[22:04] emilka7zb: ciekawe...

[22:04] tygrys: fr, a powiedz mi, czy Matka Boska cierpiała przy narodzinach Jezusa, skoro była bez grzechu i nie powinna ponosić skutków grzechu pierworodnego? ;)
[22:05] ksiadz_na_czacie3: Chrystus mówi o chrzcie, który ma przyjąć, emilko, nie o tym , który przyjął
[22:05] emilka7zb: Rozumiem teraz
[22:05] Inny_punkt_widzenia: w bólach będziesz rodzić...
[22:06] fr_giovanni: była, tygrys bez grzechu - ok - ale nie zapomnij, jak cierpiała pod krzyżem, a skoro tam cierpiała...........
[22:07] tygrys: fr, ale to inne cierpienie pod krzyżem - chodzi mi o skutki grzechu pierworodnego - jak jest napisane w Ks Rdz
[22:08] fr_giovanni: tygrys, a skąd by nasze matki miały odwagę do Niej się zwracać? :)
[22:08] manh: aaa, Ksiądz jeszcze jedno - czy cierpienie samo w sobie jest dobrem czy złem ??
[22:08] wielki_czarny_pies: manh, to chyba zależy co się z nim robi... i jak się podchodzi...
[22:09] Awa: jak sobie ktoś dłubie cyrklem w dłoni to chyba złem
[22:09] tygrys: cierpienie jest złem - ale można z niego dobrze korzystać
[22:09] ksiadz_na_czacie3: cierpienie jest jak wszystko, dobrze użyte jest dobre, zadawane innym lub przyjmowane z chorą łapczywością jest złe
[22:09] wielki_czarny_pies: czemu przyjmowane z łapczywością jest złe?
[22:10] tygrys: bo każdy nadmiar od złego pochodzi, wcp :)
[22:10] ksiadz_na_czacie3: mówię o chorej łapczywości, wcp
[22:10] wielki_czarny_pies: rozumiem.. ale dalej nie rozumiem
[22:10] tygrys: wcp, zjedz kilogram jabłek i jeszcze zagryzaj to śliwkami, będziesz wiedziała :))
[22:10] tygrys: z łapczywością w dodatku :))
[22:11] ksiadz_na_czacie3: musze uznać temat za zamknięty
[22:12] ksiadz_na_czacie3: dziękuję za spotkanie

Tagi: