Kucmerka najlepsza w Poście

Wika Filipowicz

dodane 25.03.2020 13:03

Czyli o tym, co jadała królowa Bona i jakie kulinarno-wielkopostne zgorszenie wywołał król Stefan Batory.

Kucmerka najlepsza w Poście kpgd.pl Królowa Bona na obrazie Jana Matejki.

Za czasów królowej Bony w okresach postu nie podawano mięsa, a tłuszcze zwierzęce zastępowano roślinnymi. Drugie dania składały się wtedy z ryb i innych „wodych stworzeń”, a w trzecim prym wiodły kasze i kluski przyrządzane na oleju i – jeśli post nie był ścisły – potrawy z jaj.

Postna kuchnia nie wszystkim smakowała i – jak to bywało wcześniej i później – zdarzało się, że kucharze naginali nieco jej surowe reguły. Na przykład popularna w Wielkim Poście, a dziś zapomniana kucmerka (bylina należąca do rodziny selerowatych), jak zanotował Szymon Syreński, lekarz i botanik w swoim Zielniku: „Pospolicie bywa z Ryżem warzona, z Rozynkami. Bywa także miasto ryb smażona w maśle, albo w oliwie […] albo w cieście do tego uczynionym z iaycy obwarzana […] trochą soli a pieprzem potrząwszy”. Tymczasem, gdyby przykładnie przestrzegać postu, na tłuszcze zwierzęce i jaja w postnej wersji potrawy nie powinno być miejsca.

Wstrzemięźliwości od mięsa przestrzegano jednak tak rygorystycznie, że chociaż jeszcze w 1505 roku biskup Erazm Ciołek dostarczył na Wawel dyspensę papieża Juliusza II, zezwalającą na jedzenie mięsa w środy, aż do 1548 roku nie decydowano się z niej korzystać. Mięso podano w tym dniu dopiero podczas stypy po Zygmuncie Starym, a i to uzasadniono dużą liczbą gości protestanckich, którzy od dawna w ten dzień nie pościli.

Ćwierć wieku później niemałe zgorszenie wywołał Stefan Batory, drugi mąż Anny Jagiellonki, zwracając się za pośrednictwem nuncjusza Vincenza Laureo do papieża o całkowitą dyspensę na jedzenie mięsa w poście, powołując się przy tym na swoje bardzo słabe zdrowie. Wszyscy wiedzieli jednak, że król wcale takim słabeuszem nie jest, ale że bardzo mięso lubi. Papież, pozostając w nieświadomości, tej dyspensy mu udzielił. Dowiedziawszy się jakiś czas później, że Batory nie jest taki schorowany, jak to przedstawił, był niemile zaskoczony.

Niestety, wybitnie mięsna dieta oraz nadmiar wina nie pozostały bez wpływu na zdrowie króla Stefana i pośrednio utorowały mu drogę na tamten świat...

*
Powyższy tekst, którego tytuł i podtytuł pochodzą od redakcji, jest fragmentem książki "Przy stole z królem. Jak ucztowano na królewskim dworze".
 
Publikacja na rynku pojawi się 15 kwietnia. Jej autorką jest Wika Filipowicz, a wydawcą ZNAK.