publikacja 25.06.2020 00:00
Epidemia dziesiątkuje szkoły katolickie we Włoszech. Co najmniej jedna trzecia z nich nie wznowi po wakacjach działalności. Pozbawionych dochodów rodziców nie stać na opłacenie czesnego.
Alessandra Tarantino /AP/East news
18 czerwca przed włoskim parlamentem ustawiono szkolne plecaki. W taki sposób nauczyciele oraz rodzice uczniów szkół prywatnych, w tym katolickich, domagali się zwiększenia pomocy finansowej dla tych placówek.
Czy koronawirus zniszczy prywatne szkolnictwo we Włoszech? Takie pytanie coraz częściej zadają sobie nie tylko dyrektorzy 12,5 tys. takich szkół (7955 z nich to placówki katolickie), ale i rodzice 900 tys. uczęszczających do nich uczniów. Przed tym problemem stają również władze szkół żydowskich, wskazując, że sposób, w jaki państwo obchodzi się ze szkolnictwem wyznaniowym, jest naruszeniem włoskiej konstytucji.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł