publikacja 10.09.2020 00:00
Gdzie złoto rodzi się na kamieniu? Wedle starej przepowiedni – w niewielkiej osadzie na ziemi sądeckiej. Przepowiednia to zrealizowana. Co więcej, w Kamiannej można spotkać współczesnego Midasa, który wszystko, czego dotknie, przemienia w... miód.
roman koszowski /foto gość
Jacek Nowak, właściciel pasieki, autor publikacji naukowych o pszczołach.
Osiem tysięcy lat temu prymitywna ręka narysowała na ścianie jaskini Cuevas de la Araña w Walencji kobietę wybierającą miód z dziupli z rojem pszczół. To prawdopodobnie pierwsza podobizna tych owadów wraz z nieodłącznym ich towarzyszem – człowiekiem. Czy autor rysunku zdawał sobie sprawę, że bartnik, czyli ktoś, kto z wysoko położonej dziupli wybiera miód, stanie się pszczelarzem – hodowcą i przyjacielem tych owadów? Zapewne nie. A już na pewno nie podejrzewał, że osiem tysięcy lat później naukowcy stwierdzą, że pszczoły mają zablokowany kod genetyczny i dlatego nie podlegają prawom ewolucji. I że pszczelarze będą mieli swój dom. W Kamiannej, czyli stolicy polskiego pszczelarstwa, jak czytam na stronie Polskiego Związku Pszczelarskiego. Królową tu jest miododajna pszczoła. Królowanie to trochę dziwne, bo pszczoły raczej służą. Nie tylko człowiekowi.
Bartnik w sutannie
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.