publikacja 28.04.2022 00:00
Gdy Konrad Mazowiecki zaprosił nad Wisłę Krzyżaków, przybyło zaledwie… siedmiu braci. Jak to możliwe, że po latach pozostawili po sobie gigantyczną sieć 120 zamków?
Henryk Przondziono
„Opanuj Gniew” – głosi hasło reklamujące miasto z imponującym zamkiem krzyżackim.
Północno-wschodnia Polska zachwyca do dziś systemem potężnych warowni, wciśniętych między szachownice żyznych pól, śluz, jazów, jezior, lasów, podcieniowych domów żuławskich bauerów i kikutów mennonickich cmentarzy. Ruszamy ich tropem...
– W każdym większym mieście Europy Krzyżacy mieli swego przedstawiciela handlowego. Spichlerze zbierające zboże z żyznej ziemi Żuław pękały w szwach – opowiada Marek Stokowski, pisarz i wieloletni kustosz zamku w Malborku. – Precyzyjna siatka wydawała się nie do rozerwania. Znakomita ekipa PR zjednała sobie możnych tego świata. O ucztach w refektarzu szeptano w całej Europie. Komturowie poszczególnych zamków słali do grodu Marii długie raporty.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł