PAP |
publikacja 02.06.2026 07:27
Na zamku w Beczovie nad Teplą, w rejonie Karlowych Warów, zaprezentowano w poniedziałek część kolekcji rzadkich win z końca XIX wieku. Tak zwany płynny skarb został odkryty w Beczovie w 1985 roku. Wartość kolekcji 136 butelek wina, szampana i koniaków szacowana jest na 4 mln euro.
Lucie Krotilova
Zamek w Beczowie
Poprzednia wycena kolekcji wynosiła około jednej trzeciej tej kwoty. Wartość kolekcji wzrosła po potwierdzeniu pochodzenia ośmiu butelek z lat 1892 i 1896 z winnicy Chateau d'Yquem, gdzie wino zostało wyprodukowane. Eksperci nie tylko potwierdzili pochodzenie, ale także uzupełnili część wina.
Jak wytłumaczył dziennikarzom specjalista z Chateau d'Yquem Toni El Khawand, z butelek, w których są wyschnięte korki, część wina może wyciec i tak stało się w tym przypadku. Konieczne było najpierw przelanie wina tak, aby uzupełnić objętość. W jednym przypadku wino z pięciu butelek przelano do trzech, w przypadku drugiego rocznika trzy butelki przelano do dwóch. Pozostałe butelki z kolekcji są - zdaniem ekspertów w dobrym stanie.
Od chwili, gdy butelki zostały schowane przed zakończeniem II wojny Swiatowej pod podłogą zamkowej kaplicy, nie sprawdzano właściwości przechowywanych win. Dopiero w 2015 roku eksperci potwierdzili, że wina są nadal zdatne do spożycia i żywe. Od tego czasu rozpoczęły się rozmowy na temat ich ponownego zakorkowania i przechowywania.
Kolekcja 133 butelek wina została odkryta w 1985 roku wspólnie z jedną z najcenniejszych pamiątek historycznych Czech, romańskim relikwiarzem św. Maura. Podczas remontu zamku w 2011 roku przy murach zamkowych znaleziono kolejne trzy butelki oraz jedną uszkodzoną.
Kolekcję win stworzyła arystokratyczna rodzina Beaufort-Spontin, która była właścicielem zamku w Beczovie do końca II wojny światowej. Wina nie były przeznaczone do sprzedaży, ale do uroczystych posiłków.
Gdy eksperci zalecili wymianę korków i uzupełnienie wina w butelkach, czeski Narodowy Instytut Dziedzictwa, w którego gestii znajduje się zamek, zwrócił się do starych producentów bordoskich win z Chateau d'Yquem, ale pisma pozostawały bez odpowiedzi. Nie pomagały interwencje czeskich instytucji kulturalnych, potomków dawnych właścicieli, dyplomacji. Wszystko dlatego, że przed dziesięcioma laty winiarze padli ofiarą oszustwa i wyłudzenia certyfikatu starych win.
Pomogła dopiero interwencja dyrektora słynnego luksusowego hotelu Pupp w Karlowych Warach Jindrzicha Krausza, u którego podczas festiwalu w tym uzdrowisku mieszkają światowej sławy ludzie kina. Niektórzy z nich są właścicielami winnic i wiedzieli, jak i z kim się skontaktować. Dyrektorowi hotelu wystarczyły trzy dni na nawiązanie kontaktu i przełamanie lodów.
Po roku przygotowań we wrześniu 2025 r. w ścisłej tajemnicy przetransportowano w specjalnych skrzyniach wino do Francji. Pod koniec maja br. butelki wróciły do Czech.
Z Pragi Piotr Górecki (PAP)
ptg/ jm/