Czy to będzie miłość?
Msza obozowa na Wiktorówkach. DA Karmel

Czy to będzie miłość?

Brak komentarzy: 0

Karol Białkowski Karol Białkowski

GOSC.PL

publikacja 02.09.2021 22:23

Deszcz w końcu trochę odpuścił. Pogoda pozwoliła więc wrocławskim i opolskim studentom wychylić nosy z chat i ruszyć na szlak. Punktem obowiązkowym były Wiktorówki i sanktuarium Matki Bożej Jaworzyńskiej, Królowej Tatr.

Ania Podsiadło uczestniczy w obozie po raz pierwszy, ale nie jest to jej pierwszy kontakt z duszpasterstwem akademickim.

- W ostatnim roku byłam związana z "Wawrzynami". W tym roku postanowiłam zmienić kierunek studiów i idę na psychologię do... Katowic. Ale do Wawrzynów będę wracać praktycznie w każdy weekend, bo jestem z Wrocławia - zaznacza.

Zapytana dlaczego zdecydowała się na przyjazd do Białego Dunajca, odpowiada dość zaskakująco. - Ludzie dzielą się na tych co kochają morze i tych, co kochają góry. Ja kocham morze, ale w "Wawrzynach" słyszałam jakie góry są świetne. Widziałam też jak w gronie duszpasterskim chodzili dużo po górach. Zrodziła się we mnie chęć, że może i ja powinnam się przekonać do gór i poznać je tak jak słyszałam w duszpasterstwie. Stąd moja obecność na obozie. Oczywiście chciałam też spędzić ten czas z ludźmi, których poznałam w ostatnim roku - opowiada. Dodaje też trochę żartobliwie, że wybrała się na randkę z Tatrami i jeszcze nie wie, czy to spotkanie przerodzi się w prawdziwą miłość.

Tradycją obozu jest wizyta u Matki Bożej na Wiktorówkach, by powierzyć Jej cały obóz i wszystkie górskie wędrówki. Tym razem - ze względów pandemicznych - organizatorzy nie zdecydowali się na przeprowadzenie dorocznej pielgrzymki. W związku z tym do sanktuarium studenci dotarli swoimi chatowymi ekipami. - Wszyscy spotkaliśmy się na Mszy św. Na niej też nastąpiło oficjalne otwarcie obozu - dodaje.

Po Eucharystii młodzież wyruszyła na pierwsze górskie spacery. - Na szlakach widać dziś było konsekwencje obfitych opadów w poprzednich dniach. Momentami brodziliśmy w błocie i strumieniach wody. Na szczęście pogoda się poprawiła i były momenty, że zza chmur wyszło słońce. To na pewno dodało nam wszystkim otuchy - opowiada.

Rusinowa Polana, Gęsia Szyja, Wodogrzmoty Mickiewicza to doskonałe miejsca na rozruch przed kolejnymi, trochę trudniejszymi albo bardzo trudnymi szlakami.

Pierwsza strona Poprzednia strona Następna strona Ostatnia strona
oceń artykuł Pobieranie..

Reklama

Reklama