09.02.2015
Na polskim
cmentarzu w Tengeru spoczywają szczątki 149 Polaków, w tym wielu dzieci zmarłych na tropikalne choroby. Są tu mogiły katolickie, kilka prawosławnych i dziewięć żydowskich.
W cmentarnej kaplicy umieszczone zostały herby największych polskich
miast oraz pamiątkowa tablica z napisem: "Cmentarz wygnańców polskich".
Taki sam napis widnieje na tablicy w polskich barwach narodowych
umieszczonej przy bramie cmentarza.
Opiekunem cmentarza jest obecnie Simon Joseph, Tanzanijczyk obeznany z historią Polski i polskich uchodźców, który opiekę nad cmentarzem przejął po swym ojcu, w młodości pracującym na założonej tam przez Polaków farmie. Co roku we Wszystkich Świętych na terenie cmentarza celebrowana jest Msza św. przez polskich misjonarzy.
Zdjęcia: Krzysztof Błażyca /Foto Gość
Dokumenty dotyczące galerii:
Polskie cmentarze w Afryce, czyli o przywracaniu pamięci
Pan Edward spod góry Meru
Cmentarz wygnańców polskich w Tengeru przypomina o 5 tysiącach Sybiraków, którzy po sowieckich łagrach znaleźli w Tanzanii tymczasowy dom. Edward Wójtowicz opiekował się tym miejscem przez ponad 40 lat. „Zostałem tu tylko ja” – mówił podczas naszego spotkania w lutym. Odszedł 18 marca. Pozostała pamięć.
Polska u podnóża góry Meru
Spotkaliśmy się kilka dni temu w Aruszy. Dziś pan Edward wędlin już nie wyrabia, ale pamięć o polskich uchodźcach w Tanzanii wciąż jest w nim żywa.