Przez krzyż

„Zbawienie przyszło przez krzyż, ogromna to tajemnica." *

* Homilia wygłoszona w Krościenku podczas Triduum Paschalnego w 1980 roku. Publikujemy za: ks. Franciszek Blachnicki Wojciech Danielski, Triduum Paschalne. HOMILIE, Wydawnictwo Światło-Życie, Kraków 2012. Z taśmy magnetofonowej spisała Irena Kucharska. Dziękujemy Wydawnictwu za wyrażenie zgody na publikację w portalu wiara.pl.

Dzisiaj próbujemy znów wniknąć w tę ogromną tajemnicę zbawienia, które przyszło przez krzyż.

Od chwili, kiedy zło weszło w życie człowieka, w życie wszystkich ludzi w następstwie grzechu – zło jako cierpienie, zło jako umieranie i w końcu śmierć, zło jako ograniczenie możliwości człowieka w realizowaniu siebie, swego powołania, zło jako zaciemnienie umysłu i władz poznawczych, jako osłabienie woli, zło jako krzywda, zło jako nienawiść, zło jako grzech, cały szereg grzechów – problemem centralnym dla człowieka stała się walka z tym złem, jak je usunąć. A więc centralnym problemem człowieka stał się problem wybawienia od zła, od tych wszystkich rodzajów zła, od wszelkich postaci zła. Można by powiedzieć, że wszystkie wysiłki, jakie podejmuje człowiek, każdy człowiek i cała rodzina ludzka, zmierzają właściwie do tego jednego, jak usunąć zło, jak wyzwolić się spod panowania zła, jakie znaleźć wyjście, ucieczkę przed złem. I to dzisiaj dla nas jest także ostatecznie jedyny problem. Wszyscy stoją w obliczu tego samego problemu, wszyscy podejmują najrozmaitsze próby, aby ten problem rozwiązać.

Oto dzisiaj znów staje przed nami w formie jasnej niedwuznacznej, niedopuszczającej wątpliwości, w formie mocnej, odpowiedź Boga na to pytanie, które zadają bez przerwy wszyscy ludzie: jak uwolnić się od zła? Odpowiedź jedna: Zbawienie przyszło przez krzyż. Nie ma innego sposobu rozwiązania problemu zła. Jedyne rozwiązanie – jedyna droga – krzyż. Ogromna to tajemnica. Każdy z nas próbuje na swój sposób, na różne sposoby, poradzić sobie z problemem zła. Jeżeli jesteśmy ludźmi wierzącymi, to już jesteśmy na drodze, na właściwej drodze do rozwiązania tego problemu. Ale nie łudźmy się, jeszcze nam bardzo daleko do pełnego rozwiązania tego problemu, bo jeszcze nam jest bardzo daleko do pełnego zaakceptowania tajemnicy krzyża. Ciągle jeszcze krzyż to dla nas ogromna tajemnica. Nie łudźmy się: jeżeli jeszcze nie zgodziliśmy się na własną śmierć ze wszystkimi konsekwencjami, które się wiążą ze słowem śmierć, jeżeli nie zgodziliśmy się bez buntu wewnętrznego na własną śmierć, jeżeli nie zgodziliśmy się na to wewnętrznie, że mimo wszelkich wysiłków zwalczania zła, ostatecznie zło nas zwycięży, tośmy jeszcze niczego nie zrozumieli z tej ogromnej tajemnicy.

Musimy walczyć ze złem – taka jest wola Boża. Wszelka praca na rzecz postępu zwalczania cierpienia, nędzy, przywracania sprawiedliwości w świecie, zwalczania chorób, wszelka praca nad doskonaleniem osób pod względem moralnym, zwalczenie grzechu – to wszystko jest wolą Bożą. Ale nie łudźmy się, nie zwyciężymy zła. Nie znajdziemy do końca świata żadnego sposobu, żeby uniknąć śmierci, nie znajdziemy do końca świata żadnego sposobu, żeby uniknąć cierpienia, nie znajdziemy do końca świata żadnego sposobu, żeby tak zmienić ludzi, by przestało istnieć zagrożenie ze strony ludzkiej złości, nie znajdziemy do końca swego życia sposobu, żeby siebie tak zmienić, by w nas już nie było zła, ograniczoności, słabości, upadków. Nie łudźmy się. Żaden bunt i żadna rewolucja nie usunie zła, nie rozwiąże problemu zła.

 „Zbawienie przyszło przez krzyż, ogromna to tajemnica”: ostateczne i jedyne rozwiązanie. Każdy z nas poprzez różne etapy dojrzewania swej wiary, poprzez różne etapy oczyszczenia musi zbliżyć się do coraz pełniejszej akceptacji tej prawdy. Im pełniej, im bardziej świadomie, im bardziej dobrowolnie zaakceptujemy tajemnicę krzyża, tym pełniejsze będzie nasze wyzwolenie od zła. Kiedy w pełni zrozumiemy, na ile to jest możliwe w naszym życiu, i zaakceptujemy tajemnicę krzyża, dopiero wtedy zwyciężymy zło, zwyciężymy je w taki sposób, w jaki zwyciężył Chrystus.

Gdyby był inny, lepszy sposób zwyciężenia zła, to przecież Chrystus obrałby ten lepszy sposób, objawiłby nam lepszą drogę. A Chrystus wybrał właśnie taką drogę, bo to jest droga zwyciężania zła przez dobro, zwyciężania zła przez miłość. Bóg mógłby przecież unicestwić zło jedną decyzją swojej woli. Ale musiałby wtedy unicestwić człowieka, który jest źródłem zła. A Bóg nie chce człowieka unicestwić. Bóg chce człowieka zbawić. Bóg ogarniając ogrom zła, jakiego dopuścił się człowiek, postanowił mimo to zbawić człowieka. Wybawić go od zła w taki sposób, żeby człowiek nie został zniszczony razem z tym złem, które popełnił, ale żeby człowiek ocalał, mimo że stał się źródłem zła, i że tyle popełnił w życiu zła. Tu się objawia moc, wszechmoc Boga, który potrafi w taki sposób zwyciężyć zło, żeby ocalić równocześnie człowieka, który jest jedynym ostatecznie sprawcą zła. To jest tajemnica krzyża.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Rozpocznij korzystanie